Ozdobą Placu Cudów w Pizie jest słynna Krzywa Wieża. Razem z baptysterium i katedrą tworzą jedno z najsłynniejszych miejsc we Włoszech i w całej Europie. Odwiedzający Plac Cudów obowiązkowo robią sobie zdjęcie z wieżą. Turyści najchętniej ustawiają się tak, żeby wydawało się, iż podpierają krzywy budynek wyciągniętymi rękami.

Odchylenie o kilka stopni od pionu to na pozór niewiele. Jednak gdy wejdzie się na Plac Cudów, od razu rzuca się w oczy, że Krzywa Wieża w Pizie jest tak nazywana nieprzypadkowo. Budowla, mająca już ponad osiem wieków, mocno przechyla się w kierunku południowym.

Na szczęście zawalenie się jej nie grozi. W grudniu skończyła się ocena stanu budynku, wykonana dwie dekady po wielkim remoncie, jaki wieża przeszła pod koniec ubiegłego wieku. Wynik wypadł lepiej niż oczekiwano. Okazało się, że od 2001 r. wieża nieznacznie wróciła do pionu. Jej wychylenie zmniejszyło się o 4 cm.

Czy Krzywa Wieża w Pizie upadnie?

Kontrolą stanu budowli zajął się zespół inżynierów geotechników zaangażowany przez Opera Primaziale Pisana, organizację non-profit opiekującą się wieżą. – Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z 850-letnim pacjentem, który odchyla się o około 5 metrów, stan zdrowia Krzywej Wieży w Pizie jest znakomity – powiedział rzecznik organizacji dla włoskiej agencji prasowej ANSA.

W tej chwili odchylenie wieży od pionu wynosi niecałe 4 stopnie. Ustalono też, że wieża bardzo delikatnie się chwieje. Oscylacja wynosi około pół milimetra na rok, podał Nunziante Squeglia, profesor geotechniki na Uniwersytecie Pizy, jeden z członków zespołu monitorującego stan wieży.

– Jednak to, co się najbardziej liczy, to stabilność wieży – skomentował prof. Squeglia dla ANSA. – A ta jest znacznie lepsza niż przewidywano – dodał. Inżynierowie są zdania, że budowla została zabezpieczona na następne 300 lat. Pojawiły się też głosy, że dzięki nowoczesnym technikom inżynieryjnym w przyszłości może się nawet wyprostować.

Dlaczego w Pizie zbudowano krzywą wieżę?

Fundamenty ikonicznego zabytku Włoch położono w sierpniu 1173 r. Pięć lat później, gdy powstawało już drugie piętro, prace trzeba było wstrzymać. Zauważono bowiem, że wieża odchyla się od pionu. Był to efekt niewłaściwego wyboru podłoża. Postawiona na niestabilnym gruncie z gliny i piasku wieża zaczęła nierówno osiadać.

Przez następne sto lat pizańczycy zajmowali się głównie wojowaniem z konkurencyjnymi miastami regionu – Florencją, Genuą i Lukką. Dopiero w 1272 roku podjęto dalsze prace nad wieżą. W sumie wyszło to jej na dobre: przez wiek ziemia pod nią ustabilizowała się. Dzięki temu, jak się przypuszcza, budynek nie zawalił się od razu po postawieniu. Dodatkowo zwiększono wysokość pięter po jednej stronie, by wieża wydawała się prostsza.

Gdy w połowie XIV w. kończono konstrukcję, budowla odchylała się od pionu o połowę mniej niż obecnie.

Czy Krzywa Wieża w Pizie była zagrożona upadkiem?

Od tego czasu budowla przetrwała cztery trzęsienia ziemi. Była użytecznym miejscem naukowych eksperymentów. Podobno to z niej Galileusz zrzucał kule armatnie, co doprowadziło go do odkrycia prawa swobodnego spadania.

Stopniowo jednak wieża wykrzywiała się coraz bardziej. Pod koniec XX w. sytuacja zrobiła się już niebezpieczna: budowla odchylała się od pionu o 5,5 stopnia. Została wówczas zamknięta na prawie dekadę, w czasie której wzmacniano ją i stabilizowano. Zajęła się tym grupa inżynierów pod kierunkiem profesora geotechniki Michele Jamiolkowskiego z Politechniki w Turynie.

Wymyślenie, jak pomóc wieży, nie było sprawą prostą. Pierwszy pomysł – wstrzyknięcia pod nią betonu – odrzucono jako zbyt ryzykowny. Ostatecznie obciążono ją od północy 900 tonami ołowiu i usunięto spod niej ziemię. Wieża wyprostowała się wówczas o 40 cm, wracając do stanu z połowy XIX w.


Źródła: ScienceAlert, ANSA.