Koniec z negliżem na Zanzibarze. O ile stroje kąpielowe są jak najbardziej akceptowalne na plaży, o tyle turyści, którzy zwiedzają wyspę w samej bieliźnie przekraczają granicę dobrego smaku.

Kara za zwiedzanie w skąpych strojach

Minister turystyki Zanzibaru, Lela Muhamed Mussa, zapowiedziała, że ostatnie incydenty publicznej nagości skłoniły ją do usankcjonowania podobnych zachowań. Od teraz poruszanie się po wyspie w skąpych strojach może skończyć się grzywną w wysokości 2 tys. dolarów amerykańskich. Co ciekawe, karę zapłacą nie turyści, a przewodnicy i operatorzy wycieczek. Zdaniem pani mister to oni ponoszą odpowiedzialność za zachowanie przyjezdnych i egzekwowanie od nich przestrzegania zasad.

– Szanujemy różnice między różnymi narodami i ludźmi, ale obowiązkiem gości jest zrozumienie praktyk kulturowych i kodeksu postępowania Zanzibaru przed przybyciem do tego kraju – podsumowała.

Jak zwiedzać Zanzibar?

Na oficjalnej stronie internetowej Zanzibaru w sekcji "Porady" widnieje zapis mówiący o tym, że noszenie strojów kąpielowych w miejscach publicznych jest nieakceptowalne. Wyjątki stanowią hotele i inne ośrodki wypoczynkowe. Przyjezdni muszą dodatkowo liczyć się z tym, że publiczne spożywanie alkoholu może urazić mieszkańców, podobnie jak okazywanie sobie uczuć na mieście.

Mieszkańcom Zanzibaru zależy przede wszystkim na tym, żeby turyści uszanowali te zasady podczas zwiedzania Stone Town, dzielnicy, w której znajduje się wiele meczetów. Przypomnijmy, że muzułmanie stanowią większość na archipelagu.

Lokalne władze podkreślają, że większość turystów stosuje się do obowiązujących zasad. Biorąc pod uwagę popularność, jaką cieszy się w ostatnich miesiącach Zanzibar, uznano jednak, że warto uczulić przyjezdnych na poszanowanie lokalnych zwyczajów. Większa liczba przyjezdnych to w końcu większa szansa na nasilenie się niepożądanych zachowań w miejscach publicznych.
Według oficjalnych danych w listopadzie 2020 roku Zanzibar odwiedziło blisko 30 000 turystów, głównie z Europy.