Zgłoszone przez redaktorów National Geographic i ujęte w pięć kategorii (Przygoda, Kultura i historia, Natura, Rodzina, Zrównoważony rozwój), opowieści o doskonałych miejscach mówią o prężnych społecznościach, innowacyjnych działaniach na rzecz ochrony przyrody i ekscytujących możliwościach przyszłych odkryć. Radość z podróży rodzi się nieoczekiwanie. Nadszedł czas, aby pomarzyć o następnej podróży i położyć podwaliny pod przyszłe wyprawy. Mamy nadzieję, że nasza lista najważniejszych miejsc zainspiruje was do zaplanowania kolejnych wędrówek. 

W styczniowym numerze polskiej edycji National Geographic Traveler znajdziecie pięć kolejnych najciekawszych i najbardziej inspirujących miejsc, wybranych przez naszych redaktorów. Każde miejsce zostanie przyporządkowane do jednej z pięciu kategorii i z pewnością zachwyci Was swoją bogatą kulturą, historią czy przyrodą. Więcej na temat ekskluzywnych polskich destynacji Best of The World już wkrótce!

MARZENIA O NIEZWYKŁYCH PRZYGODACH. REPORTAŻE NA TEMAT WSZYSTKICH KIERUNKÓW ZNAJDZIECIE W STYCZNIOWYM WYDANIU TRAVELERA

Miłośnicy dzikiej przyrody mogą pływać obok kaszalotów zamieszkujących Dominikę, ale tylko z akredytowanym organizatorem wycieczek, który przestrzega surowych protokołów dotyczących dobrostanu zwierząt / PHOTOGRAPH BY FRANCO BANFI, NATUREPL.COM

Dominika: turystyka pomaga wzmocnić odporność klimatyczną wyspy

Zwietrzałe góry spływające wzdłuż kręgosłupa Dominiki utworzyły naturalną tarczę, w dużej mierze chroniącą wschodnią wyspę Karaibów, zwaną przez rdzenny lud Kalinago - Waitukubuli („wysokie jest jej ciało”), przed wtargnięciami kolonialnymi i nadmiernym rozwojem. Pozostawione same sobie, liściaste lasy deszczowe pozostały nienaruszone i stworzyły wymarzoną kolekcję cudów natury dla poszukiwaczy mocnych wrażeń: dziewięć aktywnych wulkanów, 365 rzek, wysokie wodospady, plaże z czarnym piaskiem i gorące źródła geotermalne, takie jak Wrzące Jezioro o temperaturze wody zbliżonej do 93,3°C.

To, czego potężny wulkaniczny teren Dominiki nie mógł zablokować, to globalna zmiana klimatu, która pogarsza skutki huraganów. Wyższe temperatury oceanu spowodowały wzmocnienie huraganu Maria, którego bezpośrednie uderzenie w wyspę we wrześniu 2017 r. spowodowało katastrofalne osunięcia ziemi i krytycznie uszkodziło prawie wszystkie konstrukcje wykonane przez człowieka.

Po huraganie natura odrodziła się, mieszkańcy odbudowali, a rząd postanowił uczynić Dominikę pierwszym na świecie krajem odpornym na zmiany klimatu. Wymaga nie tylko wznoszenia budynków odpornych na huragany, ale także zróżnicowanej gospodarki, w tym sektora turystycznego, który przyciąga więcej zamożnych inwestorów, oraz systemu rolniczego, w którym wzrasta różnorodność owoców i warzyw spożywanych lokalnie. Turystyka odgrywa ogromną rolę w zwiększaniu odporności klimatycznej, tworząc miejsca pracy i zachętę ekonomiczną do odtwarzania i ochrony największego zasobu naturalnego Dominiki - jej dzikiej natury.

Lodowiec Perito Moreno, położony w argentyńskim Parku Narodowym Los Glaciares, jest jednym z lodowców, który rośnie, a nie kurczy się. / JUERGEN SCHONNOP, EYEEM, GETTY IMAGES

Los Glaciares, Argentyna: wędrówka przez królestwo lodu

Położone wzdłuż turkusowych brzegów jeziora Argentino, miasto El Calafate zawdzięcza swoją nazwę kolczastej roślinie, której jagody są kluczowym składnikiem koktajli i regionalnych piw. Jednak bliskość Parku Narodowego Los Glaciares umieściła miasto na mapie turystycznej jako bramę do królestwa lodu.

Tam, w pobliżu granicy z Chile, park o powierzchni 1722 mil kwadratowych obejmuje lasy subantarktyczne, które chronią siedliska gatunków takich jak gwemal, puma, nandu, kondor, guanako i kalafat. Ale główną atrakcją parku jest prawie 300 lodowców, które pokrywają prawie połowę powierzchni parku. Najpopularniejszy i najbardziej dostępny lodowiec Perito Moreno o szerokości trzech mil znajduje się prawie 200 stóp nad powierzchnią jeziora Argentino. Z rakami na stopach można wędrować po lodowcu w poszukiwaniu połaci niebieskiego lodu wśród wodospadów, szczelin, jaskiń lodowych, podziemnych rzek i ekstrawaganckich formacji lodowych.

Ta zamarznięta pustynia jest częścią Południowego Patagońskiego Pola Lodowego, trzeciego co do wielkości obszaru lodu kontynentalnego na świecie, po Antarktydzie i Grenlandii. Po zwiedzeniu mroźnych krańców Ziemi odwiedzający wracają na łódź czekającą na jeziorze, aby uczcić swoje przygody kieliszkiem whisky z kostkami lodu. 

Otoczona ośnieżonymi szczytami pasma górskiego Kaukazu Swanetia jest domem dla jednych z najbardziej odizolowanych wiosek w Gruzji. Wiele wież strażniczych przedstawionych powyżej zostało zbudowanych w średniowieczu w celu ochrony przed grasującymi armiami. / PUNNAWIT SUWUTTANANUN, GETTY IMAGES

Swanetia, Gruzja: odległa kraina ciepłych powitań

Położony w cieniu szczytów region Swanetia w górach Kaukazu w północno-zachodniej Gruzji może wydawać się niedostępny. Surowy krajobraz najeżony jest średniowiecznymi kamiennymi wieżami, które służyły jako domy mieszkalne i posterunki obronne. Te fortece świadczą o czasach, kiedy rodziny Svan zaciekle walczyły w obronie swoich ziem w małych wioskach i wyniosłych osadach, takich jak Uszguli. Uszguli, chronione jako miejsce światowego dziedzictwa Górnej Swanetii, jest jedną z najwyżej zamieszkałych społeczności w Europie, znajdującą się na wysokości prawie 2400 metrów nad poziomem morza.

Ze względu na swoje oddalenie kultura Svan ewoluowała przez stulecia w izolacji od pozostałych ziem gruzińskich, rozwijając unikalny język i tradycje, takie jak rytualne obcinanie brody i krwawe waśnie. Niegdyś niesławny z powodu bezprawia region jest dziś uznawany za przyjaznego ducha. „Gruzja słynie z gościnności, ale Swanetia to gruzińska gościnność razy 10. Przyjęcia i toasty są na porządku dziennym” - mówi Michał Głombiowski, pisarz podróżniczy i fotograf z Polski, który często odwiedza Gruzję.

Choć wciąż daleko od utartych ścieżek, Swanetia jest teraz dostępna dla nieustraszonych poszukiwaczy przygód przez górną część Szlaku Zakaukaskiego, ambitnego projektu sieci szlaków dalekobieżnych, który ma ostatecznie połączyć Gruzję, Armenię i Azerbejdżan. Na wspinaczy  z wystarczającą pojemnością płuc, aby pokonać czterodniową wysokogórską wędrówkę z Mestii, stolicy regionu, do Uszguli, w ciągu dnia czekają widoki ząbkowanych szczytów, a wieczorem ciepłe przyjęcie w pensjonatach Svan.