Dla wielu ekstremalnych podróżników najważniejszym celem podróży jest odległe, niebezpieczne miejsce jak Antarktyda czy Mount Everest. Ale istnieje również cała grupa elitarnych globtroterów, którzy nie zmierzają ku księżycowi, bo właśnie z niego wrócili.

Astronauci też są turystami i okazuje się, że lubią zwiedzać tak samo jak ktokolwiek inny. A więc gdzie spędzają wakacje, kiedy wracają na Ziemię? Na Bahamach? Na samym dnie oceanu?

Żeby się tego dowiedzieć, zadzwoniliśmy do astronauty Randy'ego Bresnika, pracującego ze swojego domu rodzinnego w Houston w Teksasie. Bresnik jest pilotem testowym, "grotołazem" i byłym pułkownikiem Korpusu Piechoty Morskiej, ale także zapalonym podróżnikiem. Jego projekt "One World Many Views" dokumentuje miejsca, które osobiście odwiedził na Ziemi pokazując jednocześnie zdjęcia tych samych miejsc widzianych z góry, zrobione podczas jego dwóch wypraw na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Naszą planetę opuściło tylko 566 osób. Ostatnio była to dwuosobowa załoga statku kosmicznego SpaceX Crew Dragon, która wróciła na Ziemię 2 sierpnia. "Mamy szczęście, że możemy to robić" - mówi Bresnik o swojej pracy astronauty. "Musimy doprowadzić do tego, aby w przestrzeń kosmiczną wyruszało 560 osób dziennie".

Zorza polarna wywołana przez naładowane cząsteczki słoneczne wzbudzające gazy w górnych warstwach atmosfery, migocze nad Kanadą. / Photograph by NASA

Pewnego dnia, wsiadanie na pokład statku kosmicznego może być tak rutynowe jak podróż samolotem. Zanim to nastąpi, oto wskazówki Bresnika dotyczące odkrywania planety Ziemia.

Kiedy czymś typowym dla ciebie jest przebywanie w przestrzeni kosmicznej, twoja perspektywa różni się nieco od innych podróżników. A zatem, gdzie astronauta jedzie na wakacje?

Jednym z moich ulubionych miejsc zawsze była Australia. [Moja wycieczka do] Cairns jest jedną z najbardziej pamiętnych. Znajduje się ona w Queensland na Wielkiej Rafie Koralowej, gdzie dżungla jest tuż obok. W jeden dzień możesz wybrać się na rafting na rzece Tully lub pojeździć po dżungli na rowerach crossowych, a następnego dnia możesz być już na łodzi nurków obserwując gigantycznego, większego od ciebie granika kartoflanego.

I Słowenia. Moi dziadkowie przybyli [stamtąd] na przełomie wieków. Cóż za niesamowicie piękny kraj. Będąc w stolicy, na szczycie zamku, można zobaczyć praktycznie niemal całe to miejsce. Nieskazitelne. Piękni ludzie. O dużej świadomości ekologicznej. Po prostu dobrzy gospodarze swojego państwa, klejnotu Europy.

Kochamy Szkocję. To tam moja żona i ja braliśmy ślub. Jest tam tak wiele zamków, które zamieniły się w pensjonaty. Chcieliśmy zabrać nasze dzieci i zatrzymać się w innym zamku każdej nocy. Moglibyśmy być pełnoetatowymi podróżnikami i nadal nie zobaczyć wszystkiego, co chcemy zobaczyć.