Reklama

Zima, miejsce i sens bycia

Tatry nie były tu dekoracją. Stały się bohaterem – krajobrazem wymagającym szacunku, pamięci i odpowiedzialności. Cosy od początku osadza swoje działania w kontekście miejsca, przypominając, że bycie w przyrodzie nie polega na jej „zdobywaniu”, lecz na uważnej obecności. Mówiono o ekologii, lokalności i etyce obecności w świecie: o tym, gdzie się jest, jakie historie nosi dany region i jakie konsekwencje niosą codzienne decyzje. Przyroda nie była tłem dla aktywności, lecz przestrzenią relacji.

Fot. Aga Król
Fot. Aga Król

Wielowymiarowy program i nowy język outdooru

Program festiwalu budowany jest jak mozaika: prelekcje, warsztaty, dyskusje, filmy i wspólne wyjścia w teren splatają się w opowieść o świecie widzianym z różnych perspektyw. Prelegentki nie mówią wyłącznie o osiągnięciach, dystansach i rekordach. Ich historie dotykają procesu, wątpliwości, granic ciała i odpowiedzialności wobec natury. Obok tematów medycyny górskiej, długodystansowych wędrówek czy życia w ekstremalnych warunkach pojawiają się wątki kultury, tradycji i zapomnianych historii kobiet regionu.

Wspólną esencją tych opowieści jest odejście od narracji heroicznej na rzecz relacyjnej. Cosy proponuje inny język mówienia o przyrodzie – bardziej czuły, pozbawiony rywalizacji, otwarty także na tych, którzy nie chcą „zdobywać” szczytów. Outdoor przestaje być polem sprawdzania siebie na tle innych, a staje się przestrzenią bycia, słuchania i współodczuwania. To także zaproszenie dla kobiet, które nigdy wcześniej nie
próbowały aktywności w naturze, by mogły wejść w ten świat w bezpieczny i wspierający sposób.

Fot. Aga Król
Fot. Aga Król

Ekologia, sprawczość i kobiece narracje

Jednym z filarów festiwalu jest sprawczość rozumiana nie jako spektakularne gesty, lecz jako codzienna odpowiedzialność. Cosy nie poprzestaje na diagnozie kryzysu klimatycznego – uczy myślenia rozwiązaniami, działania lokalnego i szukania własnego miejsca w procesie zmiany. Rozmowy o ekologii i kryzysie klimatycznym łączą się tu z pytaniami o to, jak nie być bierną, jak działać w swoim otoczeniu i jak dokładać realny wkład w większą transformację. W programie regularnie pojawiają się wątki współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz przykłady oddolnych inicjatyw.

Ważnym elementem tożsamości Cosy jest także przywracanie kobiecych historii – zarówno tych związanych z górami i outdoorową tradycją, jak i lokalnych narracji regionu. Przypominanie taterniczek, nieopowiedzianych biografii i kobiecego doświadczenia przyrody staje się aktem symbolicznego odzyskiwania miejsca. Ekologiczny feminizm obecny na festiwalu nie jest hasłem ideologicznym, lecz praktyką: przekonaniem, że każdy ma swoje miejsce w świecie, a relacja z naturą nie musi opierać się na dominacji i przekraczaniu za wszelką cenę.

Fot. Aga Król
Fot. Aga Król

Wspólnota zamiast rywalizacji

Z perspektywy uczestniczek najważniejsza okazuje się jednak atmosfera. Cosy tworzy bezpieczną przestrzeń, w której nikt nie musi udowadniać swojej wartości. Jest miejsce na mówienie i słuchanie, na dzielenie się doświadczeniem i wątpliwościami, na bycie razem bez presji porównań. „Dziewczyny uczą dziewczyny” – od podstaw zimowych aktywności, przez medycynę górską, po sposoby opowiadania o świecie i działaniu na rzecz przyrody. Dla jednych to pierwszy kontakt z outdoorową wspólnotą, dla innych – coroczny powrót, po którym wyjeżdża się z listą książek, podcastów i pomysłów na dalsze kroki.

Fot. Aga Król
Fot. Aga Król

W kameralnej skali – kilkudziesięciu osób – rodzą się relacje, które trwają dłużej niż cztery festiwalowe dni. Powstają przyjaźnie, sieci wsparcia i inicjatywy oddolne. Uczestniczki mówią o poczuciu naładowaniu energią, o wyjeździe zainspirowanym, z nowym poczuciem sensu i sprawczości. W świecie, w którym outdoor bywa zdominowany przez rywalizację i narracje o podboju, Cosy proponuje inną drogę: uważną,
relacyjną i wspólnotową. Zimowa edycja 2025 roku – pośród zasypanych śniegiem tatrzańskich krajobrazów i długich rozmów w kameralnych przestrzeniach – potwierdziła, że Cosy Outdoor Festival jest czymś więcej niż wydarzeniem. To laboratorium nowego myślenia o przyrodzie i miejscu kobiet w świecie. Miejscem, w którym bycie w górach nie musi oznaczać zdobywania, a wspólnota staje się najważniejszym krajobrazem.

Reklama
Reklama
Reklama