Już dziś największa rakieta w historii ludzkości rusza na orbitę. Gdzie oglądać start misji?
Rakieta większa od dotychczasowych, ale... z mniejszą liczbą części? Dokładnie tak wygląda nowy plan SpaceX na podbój kosmosu. Dzisiejszej nocy z zupełnie nowej platformy startowej Pad 2 wystrzeli potężny Starship V3. Elon Musk postanowił zaryzykować: z boostera usunięto jeden z kluczowych elementów sterujących , a pod maską ukryto aż 39 ulepszonych silników nowej generacji. Wszystko po to, by otworzyć ludziom drogę na Marsa i Księżyc. Czy ten ryzykowny krok opłaci się miliarderowi?

Spis treści:
- Nowe ramiona Mechazilli i infrastruktura Pad 2
- Kosmiczna bestia w liczbach – Nowe silniki i prostsza budowa
- Misja suborbitalna i testy kosmiczne
- Gdzie oglądać start misji?
Pierwotnie próba miała odbyć się 21 maja, jednak SpaceX odwołał start w ostatniej minucie z powodu wykrytego problemu technicznego.
Nowe ramiona Mechazilli i infrastruktura Pad 2
Dzisiejszy lot będzie debiutem nie tylko nowej wersji Starshipa, ale także drugiej, ulepszonej platformy startowej (Pad 2) w kosmodromie Starbase w Teksasie. Nowa infrastruktura pozwala na szybsze tankowanie megarakiety.
Zmieniono również architekturę wieży startowej – Mechazilli. Jej ramiona zaprojektowane do chwytania wracających boosterów i statków stały się krótsze i bardziej zwrotne. Według SpaceX te usprawnienia mają umożliwić skokowy wzrost możliwości systemu, w tym jego pełne i szybkie ponowne użycie, transfer paliwa na orbicie oraz wysyłanie ludzi i ładunków na Księżyc oraz Marsa.
Kosmiczna bestia w liczbach – Nowe silniki i prostsza budowa
Sercem nowego Starshipa są ulepszone silniki Raptor V3. SpaceX upchnęło ich w całej rakiecie aż 39 – całe 33 sztuki napędzają dolny człon, a pozostałe 6 odpowiada za sam statek. Co to oznacza w praktyce? Nowy napęd ma znacznie prostszą konstrukcję , a przy starcie wygeneruje potworną siłę około 80 MN ciągu. Żeby zobrazować tę moc – to dwa razy więcej, niż ma flagowa rakieta NASA i ponad dwa razy więcej niż legendarny Saturn V, który zabrał ludzi na Księżyc w ubiegłym wieku.
Inżynierowie wprowadzili też kilka przełomowych poprawek w samej konstrukcji rakiety:
- Trzy „płetwy” zamiast czterech: Na dole rakiety zamontowano teraz tylko trzy kratownice sterowe, które pomagają sterować boosterem podczas powrotu na Ziemię. Pozbycie się czwartej to mniejsza waga i mniej skomplikowany mechanizm.
- Pierścień, który nie odpada: Zmieniono mocowanie specjalnego pierścienia łączącego oba stopnie rakiety. Do tej pory ta część odpadała w trakcie lotu i przepadała. Teraz na stałe trzyma się boostera, dzięki czemu wróci z nim na Ziemię i nadaje się do ponownego użycia.
- Przeprojektowany układ paliwowy: System odpowiedzialny za przepływ paliwa w boosterze stworzono zupełnie od nowa. Jest ogromny – rozmiarem przypomina całą rakietę Falcon 9. Dzięki temu wszystkie 33 silniki mogą odpalić idealnie w tym samym momencie , a cała rakieta porusza się w powietrzu o wiele stabilniej.
Misja suborbitalna i testy kosmiczne
Dzisiejszy lot będzie 12. startem w ramach programu Starship. Pod wieloma względami powtórzy profil poprzednich prób – będzie to lot suborbitalny zakończony kontrolowanym wodowaniem obu stopni w oceanie.
Podczas lotu przetestowany zostanie ulepszony mechanizm wypuszczania ładunków. Statek uwolni 20 atrap satelitów Starlink oraz dwa prawdziwe satelity wyposażone w kamery, które będą analizować stan osłony termicznej statku.
Sam Ship V3 zyskał modyfikacje niezbędne do długich misji głębokiego kosmosu. Wzbogacono go o wydajniejszy system kontroli orientacji, zawory izolacyjne dla gazów pod wysokim ciśnieniem oraz specjalny system zarządzania paliwem kriogenicznym podczas długiego dryfu w próżni. Ponadto statek posiada cztery porty dokujące. Pozwolą one na połączenie z przyszłymi orbitalnymi tankowcami, co jest kluczowe, ponieważ lot na Księżyc lub Marsa będzie wymagał kilkunastokrotnego tankowania na orbicie.
Gdzie oglądać start misji?
Transmisja na oficjalnej stronie SpaceX oraz kanale NASA rozpocznie się o 23:45 czasu środkowoeuropejskiego, czyli na 45 minut przed otwarciem okna startowego.
Źródła: Space.com
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Jestem dziennikarką, redaktorką i pisarką zajmującą się tematyką popularnonaukową, głównie kosmosem. Ukończyłam Uniwersytet Warszawski, a swoją przygodę z mediami rozpoczęłam ponad 20 lat temu w redakcji „Życia Warszawy”. Poza pisaniem o polskiej i światowej nauce na łamach „National Geographic” tworzę także artykuły dla magazynów premium, w tym dla Onet.pl oraz Gazeta.pl. Jestem współautorką trzech bestsellerowych książek: „Człowiek – istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”. Zostałam również wyróżniona funkcją ambasadorki Śląskiego Festiwalu Nauki. Na co dzień pracuję w Centrum Badań Kosmicznych PAN, a także współpracuję z polskim Obserwatorium Cerro Murphy w Chile (OCM), którym zarządza CAMK PAN. Mam wielkie szczęście, ponieważ wykonuję pracę, która jest jednocześnie moją ogromną pasją i stanowi dużą część mojego życia. Resztę czasu poświęcam rodzinie oraz moim ukochanym psom. Jestem po prostu Trekkie w niekończącej się misji odkrywania nowych technologii, planet i osobliwości.


