Reklama

Spis treści:

  1. Na czym polega technologia Hyperloop i jak działa transport kapsułowy?
  2. Europejskie testy Hyperloop. Jak rozwija się projekt w Holandii?
  3. Co powstrzymuje wdrożenie Hyperloop na szeroką skalę?

Hyperloop to system oparty na kapsułach pasażerskich poruszających się w zamkniętych tunelach o niskim ciśnieniu, co pozwala znacząco ograniczyć opór powietrza i osiągać prędkości przekraczające 900 km/h. W praktyce oznaczałoby to możliwość pokonywania tras między największymi europejskimi miastami w czasie porównywalnym z dojazdem na lotnisko.

Według założeń projektowych przejazd z Londynu do Paryża mógłby zająć mniej niż 30 minut, a połączenie Amsterdamu z Berlinem – niewiele ponad godzinę. Choć jeszcze niedawno koncepcja ta funkcjonowała głównie jako eksperyment technologiczny, dziś jej rozwój testowany jest w specjalistycznym ośrodku badawczym w Holandii, gdzie analizowane są możliwości wdrożenia systemu w realnej infrastrukturze transportowej.

Na czym polega technologia Hyperloop i jak działa transport kapsułowy?

Choć koncepcja transportu próżniowego pojawiała się wcześniej w literaturze science fiction oraz projektach inżynierskich XX wieku, dopiero w drugiej dekadzie XXI wieku zaczęto rozważać jej praktyczne zastosowanie na większą skalę. Przełomowym momentem okazała się publikacja z 2013 roku, w której Elon Musk przedstawił szczegółową wizję systemu Hyperloop – zakładającego przemieszczanie kapsuł pasażerskich wewnątrz niemal całkowicie szczelnych tuneli o obniżonym ciśnieniu. Co istotne, przedsiębiorca nie zdecydował się samodzielnie realizować projektu, lecz udostępnił jego założenia w formule open source, zachęcając firmy technologiczne oraz środowisko inżynieryjne do dalszego rozwijania koncepcji. W konsekwencji powstało wiele niezależnych inicjatyw badawczych, a także konkursy organizowane przez SpaceX, które umożliwiły studentom i startupom testowanie prototypów kapsuł na torze doświadczalnym w Kalifornii.

Sam system opiera się na idei ograniczenia oporu aerodynamicznego (jednego z głównych czynników spowalniających tradycyjne środki transportu) poprzez umieszczenie kapsuł w środowisku o niskim ciśnieniu. W rezultacie pojazdy nie muszą pokonywać tak dużego oporu powietrza jak samoloty czy pociągi dużych prędkości, dzięki czemu mogą osiągać prędkości przekraczające nawet 1000 km/h. Dodatkowo zastosowanie silników liniowych oraz technologii lewitacji magnetycznej eliminuje fizyczny kontakt kapsuły z powierzchnią toru, co znacząco redukuje tarcie toczne. W efekcie system – przynajmniej w teorii – mógłby umożliwić pokonywanie kilkusetkilometrowych tras w czasie krótszym niż lot samolotem przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia energii, zwłaszcza jeśli infrastruktura byłaby zasilana odnawialnymi źródłami, takimi jak energia słoneczna.

Europejskie testy Hyperloop. Jak rozwija się projekt w Holandii?

Jednym z najważniejszych ośrodków rozwoju technologii Hyperloop w Europie pozostaje dziś Holandia, w której w 2024 roku w miejscowości Veendam uruchomiono European Hyperloop Center. To właśnie tam inżynierowie pracują nad przekształceniem koncepcji znanej dotąd głównie z projektów koncepcyjnych w realny system transportowy. We wrześniu 2025 roku startup Hardt Hyperloop poinformował o zakończeniu kolejnej serii testów, podczas których kapsuła osiągnęła prędkość 85 km/h na torze o długości 420 metrów. Choć wynik ten znacząco odbiega od docelowych założeń przekraczających 700 km/h, kluczowe znaczenie miało co innego – po raz pierwszy przeprowadzono udany manewr zmiany toru jazdy w zamkniętym systemie bez wykorzystania tradycyjnych, ruchomych zwrotnic.

Opracowany w Holandii mechanizm umożliwia kapsułom płynne przełączanie się między trasami bez ingerencji mechanicznej w infrastrukturę, co stanowi jeden z fundamentów budowy przyszłej sieci transportowej, a nie jedynie pojedynczych linii testowych. W praktyce oznacza to, że Hyperloop może funkcjonować jako rozgałęziony system połączeń, podobny do współczesnych sieci kolejowych czy lotniczych, zamiast ograniczać się do jednej trasy od punktu do punktu.

Na czym polega technologia Hyperloop?
Skala modelu Delft Hyperloop 1 Stoqliq/Shutterstock

W European Hyperloop Center przeprowadzono już ponad 750 misji testowych, których celem jest nie tylko rozwój technologii lewitacji czy napędu liniowego, lecz także wypracowanie wspólnych standardów bezpieczeństwa i interoperacyjności na poziomie europejskim. Postępy te wpisują się w szerszą strategię ograniczania lotów krótkodystansowych w ramach polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Zwolennicy systemu wskazują bowiem, że kapsuły poruszające się w niemal próżniowych tunelach mogą zużywać znacznie mniej energii niż samoloty czy nawet szybkie pociągi, co potencjalnie pozwoliłoby ograniczyć emisję CO₂ w sektorze transportu.

Co powstrzymuje wdrożenie Hyperloop na szeroką skalę?

Pomimo postępów technologicznych oraz rosnącego zainteresowania ze strony sektora publicznego i prywatnego, wdrożenie systemu Hyperloop na szeroką skalę nadal napotyka liczne bariery o charakterze technicznym, finansowym i regulacyjnym. Największym wyzwaniem pozostaje infrastruktura – budowa setek kilometrów szczelnych tuneli próżniowych, które musiałyby być odporne na zmienne temperatury, naprężenia materiałowe, wibracje czy różnice ciśnienia atmosferycznego, wymaga zastosowania zaawansowanych technologii konstrukcyjnych oraz wielomiliardowych inwestycji. Samo utrzymanie niemal próżniowych warunków na długich odcinkach tras stanowi skomplikowane przedsięwzięcie inżynieryjne, które dotąd nie zostało przetestowane w warunkach komercyjnych.

Dodatkowo pojawiają się kwestie związane z bezpieczeństwem pasażerów, procedurami ewakuacyjnymi czy integracją nowego systemu z istniejącą infrastrukturą transportową. Doświadczenia ze Stanów Zjednoczonych pokazują, że nawet zaawansowane projekty mogą napotkać trudności – w 2023 roku firma Virgin Hyperloop zakończyła testy pasażerskie m.in. ze względu na wyzwania finansowe oraz złożoność procesu regulacyjnego. Krytycy zwracają także uwagę na ograniczoną przepustowość kapsuł, które w obecnych założeniach mogą pomieścić mniej osób niż standardowe składy kolejowe, co rodzi pytania o efektywność systemu w kontekście transportu masowego.

W efekcie, mimo dynamicznego rozwoju testów w ostatnich latach, Hyperloop pozostaje projektem na etapie infrastrukturalnym, którego dalsze wdrażanie uzależnione jest nie tylko od postępu technologicznego, lecz także od decyzji inwestycyjnych rządów, instytucji publicznych oraz prywatnych konsorcjów transportowych. To właśnie te czynniki w największym stopniu determinują tempo prac i przesądzają o tym, kiedy – oraz czy – system będzie mógł zostać wprowadzony do codziennego użytku.

Źródła: Daily Mail, Wszystko Co Najważniejsze, Przystanek Nauka, Euronews

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama