Reklama

Spis treści:

  1. Lidija: wyjątkowa tygrysica
  2. Badanie tygrysów amurskich w niedostępnej tajdze
  3. „Wariacki” pomysł: amerykańscy biolodzy jadą do Związku Radzieckiego
  4. Sukces Projektu Ochrony Tygrysa Amurskiego

Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku w rosyjskim Kraju Nadmorskim rozpoczęto wyjątkowe, badania nad tygrysem amurskim, ponad politycznymi podziałami. Biolodzy z USA wdrażali pionierskie techniki telemetryczne, by poznać życie tych zagrożonych drapieżników. Pierwsza schwytana samica, Olga, przez 13 lat dostarczała bezcennej wiedzy o gatunku. Kolejne dekady przyniosły nowe wyzwania: kłusownictwo, rabunkową wycinkę lasów oraz epidemię wirusa nosówki. Choć w 2022 roku napięcia polityczne zmusiły amerykańskich badaczy do wyjazdu, trzydziestoletnie wysiłki doprowadziły do odrodzenia gatunku i powstania sieci parków narodowych po obu stronach rosyjsko-chińskiej granicy.

Lidija: wyjątkowa tygrysica

Na szczycie przybrzeżnego urwiska leżała tygrysica Lidija wygrzewająca się w promieniach słońca wschodzącego nad morzem, rozciągnięta jak domowy kot na okiennym parapecie, zadowolona i zrelaksowana. Imię nadane jej przez pracowników Projektu Ochrony Tygrysa Amurskiego, było trzydziestym trzecim, tyle bowiem tygrysów rosyjsko-amerykański zespół Projektu do tej pory schwytał, zbadał i oznakował.

W dniu pierwszego schwytania w październiku 1999 roku Lidija była już dojrzałą samicą, której wiek szacowano na sześć lat, była więc w kwiecie wieku, zważywszy że w warunkach naturalnych samice tego gatunku dożywają piętnastu lat.

Owego dnia, leżąc na szczycie urwiska w roku 2002, nosiła na szyi beżową obrożę, wyposażoną w nadajnik radiowy. Urządzenie to emitowało sygnał VHF: powtarzający się monotonnie dźwięk, który badacze mogli słyszeć używając specjalnego odbiornika. W ten sposób studiowali ruchy Lidiji z dużej odległości.

Kiedy siedziała obserwując spokojnie swoje otoczenie, dwóch biologów spoglądało na nią z pokładu dwupłatowca krążącego jak orzeł wykorzystujący przybrzeżne wstępujące prądy powietrza. Tygrysica z pewnością słyszała warkot silnika samolotu, lecz nie zwracała na niego najmniejszej uwagi.

Lidija wyglądała wspaniale; wygrzewała się na słońcu ponad skałami zwilżanymi przez morskie mgły; dla obserwujących ją ludzi była naturalnym elementem krajobrazu. Niestety, w minionych dziesięcioleciach nie wszyscy tak postrzegali przedstawicieli jej gatunku.

Badanie tygrysów amurskich w niedostępnej tajdze

Tygrys jest drapieżnikiem usytuowanym na szczycie łańcucha pokarmowego; od tysięcy lat tygrysy amurskie, niemające naturalnych wrogów, penetrowały obszar północno-wschodniej Azji o powierzchni prawie 3 mln km². Później, po 70 latach polowań i utraty siedlisk, tygrysy w Rosji wyginęły niemal do cna.

Do roku 1916 wybrzeże, na którym Lidija wypoczywała w roku 2002, było już dla nich stracone, a te które się ostały przemieszczały się w głąb lądu, gdzie siedzib ludzkich było bardzo niewiele. Dopiero w czasach najnowszych, pod koniec lat sześćdziesiątych XX wieku, podjęto wysiłki ochrony tygrysów amurskich, które wróciły na brzegi Morza Japońskiego.

Naukowcy odbierający w samolocie sygnały z nadajnika Lidiji przekazywali kolegom na ziemi drogą radiową informacje o miejscu jej pobytu. Po 2–3 dniach, gdy przeniosła się gdzie indziej, zespół terenowy docierał pieszo do tego miejsca, by sprawdzić, co było przyczyną jej przebywania w nim.

Czasami znajdowano w takich miejscach szczątki upolowanego zwierzęcia, niekiedy dowody kontaktów seksualnych, a często nic szczególnego: może więc tego dnia Lidija cieszyła się po prostu pięknym widokiem. Dane takie powiększały zasób wiedzy o ekologii tygrysów, pozwalając biologom formułować rekomendacje dotyczące ich ochrony. Po przekazaniu informacji samolot pozostawił Lidiję nad morzem i poleciał na zachód w kierunku gór, by szukać kolejnych oznakowanych tygrysów.

„Wariacki” pomysł: amerykańscy biolodzy jadą do Związku Radzieckiego

Kiedy przyjaciel zapytał Dale’a Miquelle’a, czy chciałby pojechać do Związku Radzieckiego, by chwytać tam tygrysy i śledzić ich ruchy, pomysł ten wydał mu się wariacki. Ale było to również coś, czego szukał.

Był wykwalifikowanym biologiem terenowym z zawodowym doświadczeniem w egzotycznych miejscach, takich jak Isle Royale na Jeziorze Górnym, Park Narodowy Denali na Alasce i Park Narodowy Chitwan w Nepalu. Tygrysy amurskie nigdy nie przychodziły mu do głowy, pragnął jednak powrotu do dzikiej przyrody, gdzie mógłby zrobić coś konkretnego dla jej ochrony. Tygrysy mogły dać mu tę szansę.

Dale był w stałym kontakcie z Howardem Quigleyem, przyjacielem ze studiów na Uniwersytecie Idaho. Od ponad roku Howard wspominał o projekcie badania tygrysów, który jego mentor, znany badacz kuguarów, biolog Maurice Hornocker próbować uruchomić wspólnie z radzieckimi kolegami ze wschodniej Rosji. Koncepcja polegała na połączeniu ogromnej wiedzy i praktyki terenowej Rosjan z doświadczeniem Amerykanów.

W styczniu 1992 roku grupa amerykańskich biologów – Dale, Maurice, Howard i weterynarka Kathy – przyleciała do Primorja, by spotkać się z rosyjskimi partnerami. Amerykanie byli pełni entuzjazmu, zaniepokoił ich jednak społeczny chaos panujący wówczas w Rosji: zaledwie kilka tygodni wcześniej nastąpił upadek Związku Radzieckiego.

Wielki sukces Projektu Ochrony Tygrysa Amurskiego

Mimo niepewnych początków, Projekt Ochrony Tygrysa Amurskiego rozwijał się aktywnie przez 30 lat, stając się w skali światowej najdłuższym przedsięwzięciem badawczym poświęconym tygrysom. Wysiłki wywarły wpływ na stosunek społeczności i władz do przyrody nie tylko w Rosji i Chinach, lecz także we wszystkich innych krajach Azji.

Biolodzy zebrali informacje o ekologii tygrysów, stworzyli plany zarządzania dziką przyrodą oraz nawiązali współpracę z władzami państwowymi. Bez tych zasadniczych interwencji tygrysy amurskie mogłyby podzielić los podgatunków balijskiego czy kaspijskiego.

Od kiedy w połowie XIX wieku rosyjscy i chińscy osadnicy zaczęli masowo przenikać w głąb lasów dorzecza Amuru, losy tych zwierząt zależały od ludzkich kaprysów. Zostały zepchnięte do osobliwej przestrzeni między dwoma imperiami, okraczającej linię podziału biegnącą wśród gór i lasów.

W ciągu 170 lat populacje tygrysa amurskiego spadały i wzrastały, w ścisłym powiązaniu z ewolucją ludzkich postaw: od lęku, przez łowiectwo, po ochronę. Historia początków tego przedsięwzięcia i jego rozwoju wzdłuż chińsko-rosyjskiej granicy jest opowieścią zawierającą elementy przygody, koleżeństwa, innowacji i inspirującego sukcesu

To jest przedruk z książki autorstwa Jonathana C. Slaghta pt. „Tygrysy między mocarstwami” która ukazała się nakładem wydawnictwa PWN. Tytuł, wstęp, skróty i śródtytuły pochodzą od redakcji.

tygrysy-miedzy-mocarstwami-101314220_1
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...