Walentynkowa akcja zoo hitem sieci. Możesz nazwać owada imieniem eks i zobaczyć, jak staje się posiłkiem
Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Dla jednych to czas romantycznych kolacji i serduszek, dla innych – data, która nieuchronnie przywołuje wspomnienia byłych partnerów. Zoo w Łodzi postanowiło z tej okazji podejść do tematu z przymrużeniem oka i zaproponowało nietypowy sposób na symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału. W roli głównej… surykatka i karaczan.

Orientarium ZOO Łódź opublikowało w mediach społecznościowych wpis, który błyskawicznie przyciągnął uwagę internautów. Placówka zachęca, by z okazji walentynek nadać imię swojego byłego partnera wybranemu owadowi, a następnie… przekazać go jako posiłek dla surykatki. Utrzymana w żartobliwym tonie akcja wywołała już lawinę komentarzy i udostępnień.
Walentynki w zoo w Łodzi. Nazwij karaczana imieniem byłego i nakarm surykatkę
Łódzkie Orientarium postanowiło w tym roku podejść do walentynek z dużą dawką dystansu i czarnego humoru, wykorzystując emocje, które wielu osobom towarzyszą podczas tego święta. W mediach społecznościowych zoo opublikowało ofertę, która w krótkim czasie zyskała ogromne zainteresowanie i wywołała tysiące reakcji. Akcja polega na symbolicznym „zamknięciu rozdziału” z byłym partnerem lub partnerką. Wystarczy nadać karaczanowi imię ex, a następnie owad trafi jako pokarm do surykatki. Hasło kampanii brzmi: „Miłość przeminęła, apetyt pozostał”, a organizatorzy od początku podkreślają żartobliwy, symboliczny i charytatywny charakter inicjatywy.
Przygotowano trzy pakiety „adopcyjne”: za 50 zł uczestnik otrzymuje certyfikat i imię dla karaczana, za 150 zł – dodatkowo zdjęcie z „konsumpcji”, natomiast opcja VIP za 300 zł umożliwia osobiste nakarmienie surykatki (liczba miejsc jest ograniczona). Zoo informuje też jasno, że cały dochód trafi do Fundacji Pangolin wspierającej ochronę zagrożonych gatunków, dzięki czemu żart ma jednocześnie realny wymiar pomocowy. Cała akcja przypadła do gustu rozbawionym internautom, którzy w komentarzach pisali: „Genialny pomysł”, „Przepiękna akcja”, „Padłam”, „Kocham” czy „Oj chyba będzie dużo chętnych, surykatkom grozi powiększenie obwodu w pasie”. Pojawiły się też żartobliwe sugestie, by „drugą edycję zrobić na Dzień Pracy z imieniem wrednego szefa”, co dodatkowo zwiększyło rozpoznawalność akcji w sieci.
Nie zabrakło jednak też głosów krytycznych. Część komentujących pytała, czy akcja nie promuje negatywnych emocji, na co zoo odparło, że nie chodzi o nienawiść ani krzywdzenie kogokolwiek, lecz o humor, dystans i symboliczne odreagowanie. W odpowiedziach podkreślano, że dla zwierząt liczy się wyłącznie świeży, bezpieczny pokarm, a cała forma ma charakter zabawowy i dobroczynny. Dzięki temu kampania stała się jednocześnie internetowym żartem, przykładem niestandardowej komunikacji instytucji oraz realnym wsparciem działań na rzecz ochrony zwierząt. Akcja trwa do 28 lutego 2026 roku.
Czy karaczany to przysmak surykatek? Dieta, zachowania i rola owadów w ich żywieniu
Surykatki, jako niewielkie ssaki z rodziny mangustowatych, w naturze mają wszechstronną i wysokoenergetyczną dietę, idealnie dostosowaną do życia w suchych i półpustynnych regionach Afryki Południowej. Choć w zoo często kojarzymy je z zabawnymi zachowaniami czy ciekawskim spojrzeniem, ich prawdziwe życie jest znacznie bardziej złożone. W naturze surykatki zjadają szeroki wachlarz pokarmów, wśród których owady stanowią kluczowy składnik diety. Karaczany, pasikoniki czy mrówki dostarczają im wartościowego białka, tłuszczów i mikroelementów potrzebnych do utrzymania energii i zdrowia w trudnym środowisku.
Owady są dla surykatek nie tylko łatwo dostępnym źródłem pożywienia, ale też doskonale odpowiadają ich potrzebom metabolicznym. Surykatki spędzają dużą część dnia na poszukiwaniu pokarmu, a zdobywanie owadów wymaga zręczności, ostrożności i szybkości, co z kolei wpływa na ich intensywny tryb życia. Poza owadami ich dieta może obejmować również jaja, małe gady, korzonki roślinne czy owoce. Jednak to właśnie bezkręgowce stanowią najczęstszy i najbardziej wartościowy element posiłków, szczególnie w środowisku naturalnym.
W warunkach ogrodów zoologicznych surykatkom podaje się pokarmy specjalnie zbilansowane przez dietetyków zwierzęcych, które odzwierciedlają naturalne preferencje, ale również dbają o zdrowie i profil odżywczy. Karaczany, będące jednym z bardziej znanych elementów ich jadłospisu, są więc nie tylko „smakołykiem” z akcji walentynkowej, ale realnym składnikiem diety tych zwierząt – bogatym w białko i antyoksydanty, a także wspierającym dobre samopoczucie tych towarzyskich ssaków.
Źródła: Facebook, Science Direct
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


