W mózgu kobiety zagnieździł się pasożyt, którego wcześniej nie widziano u ludzi. Intruz wywołał niezwykłe choroby i niepamięć
Wyobraź sobie, że zwyczajny spacer po dzikiej łące i zerwanie rosnących tam ziół całkowicie zmienia twoje życie. Tak zaczęła się historia 64-letniej kobiety z Australii, która przez długie miesiące zmagała się z niewyjaśnionymi dolegliwościami: bólem brzucha, suchym kaszlem, nawracającą gorączką a z czasem z zanikami pamięci. Żadne leki nie pomagały, a badania – zamiast przynosić odpowiedzi – dodawały tylko coraz więcej pytań. Odpowiedź kryła się w mózgu.

W głowie kobiety zagnieździł się pasożyt, którego nigdy wcześniej nie widziano u ludzi. Lekarze nie przypuszczali, że mógł być on powodem wszystkich dolegliwości, które na przestrzeni miesięcy dotykały Australijkę. Nicień dosłownie niszczył cały jej organizm.
Jak pasożyt zagnieździł się w mózgu kobiety i jak udało się go odkryć?
Po miesiącach przewlekłego bólu brzucha i kaszlu pojawiły się kolejne symptomy, których nie można było zbagatelizować. Kobieta zaczęła mieć problemy z pamięcią, zaburzenia nastroju, zapadła na depresję. Zaczęły występować zmiany na wątrobie. Coraz częściej zapominała prostych rzeczy, traciła orientację. Lekarze niemal przez rok szukali przyczyny, a australijka bezskutecznie krążyła pomiędzy specjalistami.
Wreszcie zlecono rezonans magnetyczny – i wtedy zobaczyli w jej mózgu niepokojącą zmianę. Biopsja przyniosła przełom: z tkanki wydobyto żywego, czerwonego nicienia. Pasożyt, dotąd spotykany jedynie u pytonów dywanowych, zamieszkał w ludzkim mózgu.
Jak pasożyt przeniknął do mózgu kobiety?
Ophidascaris robertsi, długi na 8 centymetrów i cienki jak sznurówka, przedostał się do ciała kobiety najprawdopodobniej wraz z dzikimi ziołami zebranymi w okolicy zamieszkałej przez węże. Jego obecność tłumaczyła wszystkie dotychczasowe objawy – od przewlekłego zapalenia płuc po zaburzenia pamięci.
Leczenie i powrót do zdrowia po zakażeniu pasożytem
Zespół neurochirurgów usunął pasożyta podczas operacji mózgu. Po zabiegu wdrożono leczenie przeciwpasożytnicze – albendazol oraz iwermektynę – i długotrwałą terapię sterydową. W ciągu kilku miesięcy zmiany w płucach i wątrobie ustąpiły, a kobieta powoli odzyskiwała sprawność umysłową.
Jak dochodzi do zakażenia Ophidascaris robertsi?
Jaja Ophidascaris robertsi trafiają na rośliny wraz z odchodami pytonów. Nawet nieświadomy kontakt z zanieczyszczonymi liśćmi czy ziemią może wystarczyć, by stać się żywicielem tego nietypowego pasożyta. Lekarze zaznaczają, że najważniejsza jest więc profilaktyka: dokładne mycie dzikich roślin i unikanie spożywania nieznanych produktów z terenów zamieszkałych przez dzikie zwierzęta. Takich jednak w Australii jest zdecydowanie więcej niż w Polsce, a nie musimy się także bać samych pytonów. Warto jednak być zawsze uważnym, bo konsekwencje mogą być ogromne. Dokładnie 8-centymetrowe.

Czy kobieta odzyska pełną sprawność?
Choć część objawów neuropsychiatrycznych utrzymywała się jeszcze przez jakiś czas, rehabilitacja przyniosła znaczną poprawę. Pacjentka wróciła do codziennego życia, ale jej przypadek na zawsze pozostanie ostrzeżeniem dla wszystkich amatorów „zbieractwa”. Szczególnie tam, gdzie występują pytony.
Historia Australijki stała się przestrogą i inspiracją dla lekarzy na całym świecie. Pokazuje, że nawet najbardziej egzotyczny pasożyt może stać się realnym zagrożeniem dla człowieka. Naukowcy na całym świecie jeszcze długo będą analizować skutki tej niezwykłej infekcji i szukać sposobów, by podobnych historii nie było więcej.
Źródła: Emerging Infectious Diseases, The Guardian
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

