„Ustawa łańcuchowa” przegłosowana przez Sejm. Jest zakaz trzymania zwierząt na uwięzi, kwestia wielkości kojców pozostaje otwarta
Ustawa o ochronie zwierząt w nowym brzmieniu została uchwalona przez Sejm w piątek, 29 maja 2026. Nowelizacja, nazywana „ustawą łańcuchową”, obejmuje też koty, wprowadza nowe wymogi co do konstrukcji kojców, obowiązek zapewnienia odpowiedniej budy i codziennego ruchu. Ustawa wejdzie w życie za 12 miesięcy.

W piątek w Sejmie zapadła decyzja, która zmieni codzienność tysięcy właścicieli zwierząt: posłowie uchwalili nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, nazywaną „ustawą łańcuchową”. Dokument wprowadza zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi oraz doprecyzowuje, w jakich warunkach zwierzę może przebywać w kojcu. Za zmianami głosowało 381 posłów. To już drugie podejście Sejmu do tej ustawy – pierwszą zawetował prezydent Karol Nawrocki i zgłosił własny projekt. Obecna ustawa jest kompromisem.
Koniec uwięzi, ale nie koniec obowiązków
Sednem nowelizacji jest zakaz trzymania na uwięzi psów i kotów. Trzymanie psa w kojcu będzie jednak wciąż dopuszczalne, pod warunkiem, że będzie miał przestrzeń do swobodnego poruszania się i realizacji naturalnych potrzeb. Kojec ponadto ma być trwały i stabilny, a co najmniej dwa jego bloki muszą przepuszczać światło i umożliwiać swobodny przepływ powietrza.
Wrowadzono jeszcze jedną, niezwykle ważną z punktu widzenia dobrostanu zwierząt zmianę. Każdemu psu trzymanemu w kojcu trzeba będzie zapewnić codzienny ruch poza zamknięciem, dostosowany do jego wieku, stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych.
Nowe przepisy wprowadzają również obowiązek zapewnienia budy, gdy pies przebywa w kojcu, w nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni. Buda ma być wykonana z drewna lub materiałów drewnopochodnych, stanowić barierę termiczną, mieć izolację cieplną i chronić przed warunkami atmosferycznymi. Jej wielkość powinna być dostosowana do rozmiaru psa.
Kiedy będzie można trzymać psa na uwięzi? Ustawa przewiduje wyjątki
Ustawa przewiduje wyjątki dopuszczające stosowanie uwięzi. Obejmą one m.in. transport, udział w wystawie oraz zabiegi. Dodatkowo możliwe ma być krótkotrwałe, incydentalne użycie uwięzi poza miejscem stałego bytowania psa, jeśli nie narusza to dobrostanu zwierzęcia.
Przepisy nie obejmą też psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Psy utrzymywane w schroniskach dla zwierząt nie będą podlegać przepisom regulującym wielkość kojców. Dodano też rozwiązania dotyczące psów utrzymywanych w „celach hodowlanych w niektórych zakładach” – ten fragment rodzi wiele pytań.
Co umożliwiło kompromis między Sejmem a prezydentem?
Punktem spornym była wielkość kojców. Tego problemu nie rozwiązano – ustawa po prostu go nie precyzuje. Minimalną powierzchnię, ma określić w rozporządzeniu minister rolnictwa po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii. Przy tworzeniu tych wytycznych mają być uwzględnione m.in. wysokość psa w kłębie, liczba psów w kojcu, wymagania suki karmiącej ze szczeniętami do 3. miesiąca życia oraz konieczność zapewnienia swobody ruchu i możliwości realizacji naturalnych potrzeb.
Łatwo przewidzieć, że teraz to właśnie brzmienie tego rozporządzenia będzie budziło największe emocje. Nowelizacją zajmie się teraz Senat, a następnie ustawa ponownie trafi na biurko prezydenta.
Źródła: Interia, Wyborcza.pl, Wirtualna Polska

