Reklama

Zabudowana przestrzeń w pełnym słońcu potrafi rozgrzać się do ponad 50 stopni Celsjusza. Dla miejskich zwierząt – a jest ich z roku na rok coraz więcej – fala upałów to walka o przetrwanie. Infrastruktura zatrzymuje ciepło, a naturalne źródła wody wysychają w mgnieniu oka. Wielu z nas chciałoby w tym czasie jakoś pomóc zwierzętom – ale ważne jest, aby robić to mądrze. Źle przygotowane poidło może okazać się śmiertelną pułapką, a pomoc na siłę – ogromnym stresem.

Woda dla ptaków: jak dobrze zrobić poidło?

Ptaki są najliczniejszymi, ale też najbardziej narażonymi na przegrzanie mieszkańcami miast. W przeciwieństwie do ssaków, nie mają gruczołów potowych. Aby się schłodzić, dyszą przez otwarty dziób, szukają cienia oraz chłodzą się w wodzie. Potrzebują jej oczywiście też do picia oraz pielęgnacji piór.

Skuteczne poidło dla ptaków jest bardzo proste do zrobienia, ale diabeł tkwi w szczegółach. Powinno wyglądać następująco:

  • Wybierz płytkie naczynie: może to być np. podstawka pod doniczkę lub duży talerz. Woda powinna mieć głębokość zaledwie kilku centymetrów (2–4 cm). Jeśli naczynie będzie odpowiednio duże, ptaki będą mogły się w nim także wykąpać, co bardzo lubią i dobrze je schładza.
  • Bezpieczna wyspa: na środku poidła umieść np. kamień. Posłuży on ptakom jako miejsce z którego będą mogły bezpiecznie pić i gdzie mogą łatwo wylądować.
  • Lokalizacja: postaw poidło w miejscu zacienionym, bezpiecznym, stabilnym, możliwie cichym, niedostępnym dla innych zwierząt. Powinno stać z dala od gęstych krzewów, w których mógłby czaić się np. kot, ale na tyle blisko drzew, by spłoszony ptak mógł szybko uciec.
  • Higiena to podstawa: w upale bakterie i pasożyty mnożą się błyskawicznie. Wodę należy wymieniać nawet dwa razy dziennie, a naczynie regularnie myć gorącą wodą.

Nie tylko ptaki. Jak pomagać miejskim ssakom?

W miastach mieszkają nie tylko ptaki – także mnóstwo ssaków. Szczególnie te mniejsze zwierzęta są narażone na przegrzanie. Nie mogą odbyć zbyt dalekich wędrówek w poszukiwaniu wody, a ich małe ciała mają wysoki metabolizm, zmuszający je do dużej ilości ruchu w poszukiwaniu pożywienia. Jak im pomóc i czego nie robić?

  • Jeże i wiewiórki: dla nich poidła powinny stać na ziemi, w zacienionych zakątkach osiedli, ogrodów czy parków. Płaskie miseczki z wodą ukryte pod krzewami mogą uratować życie nawet, jeśli w pobliżu jest zbiornik wodny. Nie każdy strumień, jeziorko czy fontanna nadają się dla małych zwierząt – bywają za głębokie i zbyt niebezpieczne.
  • Nietoperze: podczas upałów strychy czy przestrzenie pod dachami zamieniają się w piekarniki. Odwodnione, przegrzane nietoperze mogą z nich wylatywać i lądować na ziemi lub wlatywać do mieszkań przez otwarte okna. Jeśli znajdziesz nietoperza na ziemi, nie dotykaj go gołymi rękami. Użyj rękawic lub ściereczki, przełóż do kartonika z otworami wentylacyjnymi, podaj wodę na nakrętce od słoika i jak najszybciej przekaż go do lokalnego ośrodka rehabilitacji zwierząt.

Płazy i gady: ukryte ofiary suszy

Dla zwierząt zmiennocieplnych temperatura otoczenia dyktuje warunki życia. Ekstremalny upał i susza to śmiertelne zagrożenie np. dla żab, traszek, jaszczurek i węży.

  • Płazy (żaby, ropuchy, traszki): ich delikatna, przepuszczalna skóra musi być stale wilgotna. Gdy wysychają zbiorniki wodne, płazy szukają schronienia w najchłodniejszych miejscach. Często wpadają do niezabezpieczonych studzienek, piwnic czy rowów, skąd nie potrafią wyjść. Jeśli coś takiego zobaczysz, w miarę możliwości wyjmij zwierzę i przenieś w pobliże wody. Jeśli masz ogród, stwórz w nim „strefy dzikości” – sterty gałęzi lub drewna, nieskoszoną, wysoką trawę, miskę z wodą wkopaną w ziemię – koniecznie włóż do niej np. gałąź, po której zwierzęta będą mogły wyjść.
  • Gady (jaszczurki, węże): choć lubią wygrzewać się na słońcu, przy temperaturach przekraczających 30°C one również muszą uciekać w cień. Im także przydadzą się płaskie poidła, ukryte w bezpiecznych miejscach.

Jak mądrze interweniować i czego nie robić?

Zwierzętom można pomóc też pośrednio, po prostu nie stwarzając dodatkowych zagrożeń. Nie każda sytuacja wymaga naszej interwencji – zwierzęta w upał potrzebują przede wszystkim wody, cienia i spokoju. Nie zawsze nieruchome, dyszące zwierzę wymaga pomocy, może po prostu odpoczywać. Zanim pomożesz, zastanów się dwa razy.

Pamiętaj:

  • Nigdy nie koś trawnika w upały: wysoka trawa działa jak gąbka – zatrzymuje wilgoć w glebie i obniża temperaturę otoczenia nawet o kilka stopni. Dla małych zwierząt to naturalna tarcza przed słońcem i miejsce schronienia.
  • Zabezpieczaj głębokie naczynia: wiadra z deszczówką, baseny ogrodowe czy głębokie beczki bez przykrycia to pułapki. Zwierzęta, próbując się napić, wpadają do nich i nie mogą się wydostać. Wystarczy włożyć do środka grubą gałąź, która posłuży jako rampa.
  • Reaguj mądrze gdy widzisz zwierzę w potrzebie: widzisz ptaka z otwartym dziobem, który nie ucieka na twój widok, albo jeża leżącego bez ruchu na słońcu? To objawy udaru cieplnego i odwodnienia. Przenieś zwierzę w cień, podaj wodę, ale nie wlewaj jej na siłę. Skontaktuj się z najbliższym Ekopatrolem, Strażą Miejską, lekarzem weterynarii lub ośrodkiem dla dzikich zwierząt.

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...