Reklama

Na świecie żyje około 3500 gatunków komarów, ale tylko nieliczne widzą w człowieku główne źródło pożywienia. Niestety, ich ugryzienia są nie tylko nieprzyjemne, ale mogą też prowadzić do zachorowania np. na malarię.

Z nowych analiz wynika, że komary zainteresowały się po raz pierwszy człowiekiem w regionie zwanym Sundalandem, który obejmował dzisiejszy Półwysep Malajski, Borneo, Sumatrę i Jawę. Zmiany klimatu zaczęły przerzedzać gęstą dżunglę, tworząc bardziej otwarte przestrzenie.

W tym samym czasie w menu owadów pojawiły się wczesne istoty ludzkie. Działo się to między 2,9 a 1,6 miliona lat temu. To był moment przełomowy, który na zawsze zmienił relację między naszym gatunkiem a tymi nieustępliwymi owadami. Skąd to wszystko wiemy? Z najnowszych badań naukowców, które opublikowano właśnie na łamach „Scientific Reports”.

Genetyka rzuca światło na nasze relacje z moskitami

Naukowcy zbadali DNA 38 komarów należących do 11 gatunków z grupy Anopheles leucosphyrus, żyjących w Azji Południowo-Wschodniej. Zespół przeprowadził zaawansowaną analizę filogenomiczną 2657 genów jądrowych oraz 13 genów mitochondrialnych.

Eksperci wykorzystali modele komputerowe i szacunkowe tempo mutacji DNA, aby precyzyjnie zrekonstruować drzewo ewolucyjne tych owadów. W ten sposób udało się wyselekcjonować zestaw 25 genów o najbardziej stabilnym tempie zmian. Porównując różnice genetyczne między komarami, badacze mogli precyzyjnie wskazać moment, w którym w ich menu pojawiła się krew naszych przodków.

Uzyskane wyniki badań DNA zestawiono z danymi o historycznych zmianach klimatu oraz zapisami kopalnymi wczesnych ludzi. To dało jasny obraz tego, kiedy komary skierowały swoją ciekawość z małp na człowieka. I okazał się nim być Homo erectus.

Erectus na komarzym „talerzu”

Głównym wnioskiem płynącym z badań jest to, że upodobanie komarów z grupy Anopheles leucosphyrus do ludzkiej krwi rozwinęło w odpowiedzi na przybycie wczesnych hominidów do Azji Południowo-Wschodniej około 1,8 miliona lat temu. Oznacza to, że pierwszą ofiarą był Homo erectus, a nie Homo sapiens sapiens, który pojawił się na tych terenach znacznie później. Wcześniej komary żywiły się głównie krwią małp przebywających wysoko w koronach tropikalnych drzew.

Zmiany klimatyczne prowadzące do przerzedzania dżungli zachęciły komary do szukania pokarmu na ziemi, gdzie nowym i obfitym źródłem pożywienia stali się nasi przodkowie. Ta trwała zmiana preferencji diety uczyniła wybrane gatunki komarów zabójczo skutecznymi roznosicielami malarii wśród ludzi. Wyniki te stanowią unikatowy, nie-archeologiczny dowód na to, że wczesne homininy były liczne i obecne w regionie Sundalandu znacznie wcześniej, niż sugerowały niektóre znaleziska kopalne.

Znaczenie badań prehistorycznych komarów

To badanie jest ważne dla poznania odległej przeszłości. Ale nie tylko. Może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości. Dlaczego? Oto kluczowe kierunki:

  • Ograniczanie skutków rozprzestrzeniania się nowych chorób. Zrozumienie ewolucyjnych przyczyn upodobania komarów do ludzi pozwala lepiej przygotować się na łagodzenie skutków nowych chorób przenoszonych przez te owady.
  • Zrozumienie mechanizmów rozprzestrzeniania chorób. Wiedza o tym, że preferencje żywieniowe są głównym czynnikiem szerzenia patogenów, pozwala naukowcom lepiej identyfikować najbardziej niebezpieczne gatunki.
  • Przewidywanie reakcji na zmiany środowiska. Badanie pokazuje, jak zmiany klimatyczne i pojawienie się nowych gospodarzy wymuszają adaptację owadów, co pomaga prognozować ich zachowanie w obliczu współczesnych zmian klimatu.
  • Nowe metody kontroli populacji. Identyfikacja zmian genetycznych odpowiedzialnych za wykrywanie ludzkiego zapachu może przysłużyć się opracowaniu w przyszłości skuteczniejszych pułapek i środków odstraszających.

Źródło: Scientific Reports

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama