Reklama

W gęstych, równikowych lasach drugiej co do wielkości wyspy świata naukowcy natrafili na niezwykłego drapieżnika. Nowa Gwinea wciąż skrywa niezbadane bogactwo fauny i flory. Rockendrollowi badacze z amerykańskiego Field Museum postanowili ochrzcić nocnego węża imieniem legendy muzyki. Nowy gatunek dostał imię Lielaphis slashi na cześć Slasha (Saula Hudsona) – wirtuoza gitary, a prywatnie wielkiego pasjonata ochrony przyrody i herpetologii. Sam muzyk przyznał, że to dla niego ogromny zaszczyt.

Nauka wymaga cierpliwości

Weryfikacja nowego gatunku wymagała od badaczy postawy rodem z utworu „Patience” (Cierpliwość). Pierwszy okaz odnalazł w dżungli w 2006 roku prof. Chris Austin z Louisiana State University. Od tego nocnego spotkania do oficjalnego ogłoszenia odkrycia w 2026 roku minęły równe dwie dekady.

Naukowcy nie mieli pewności, z czym mają do czynienia – szczególnie opierając się na samym wyglądzie. Dopiero niedawne, zaawansowane analizy DNA, którymi kierowali dr Tianqi Huang i dr Sara Ruane, potwierdziły przełom. Wyjątkowy układ łusek oraz odrębny kod genetyczny udowodniły, że jest to zupełnie nieznany wcześniej gatunek, preferujący inne siedliska niż jego krewniacy.

wąż Slash
Wężowi zdecydowanie brakuje cylindra. Fot. Chris Austin/Zootaxa (2026)

Drapieżnik jak „Nocny pociąg”

Lielaphis slashi mierzy około 71 centymetrów długości i wyróżnia się pięknym, czerwonobrązowym ubarwieniem. W świecie nowogwinejskich gadów jest jak „Nightrain” (Nocny pociąg) – za dnia pozostaje w ukryciu, a na łowy wśród korzeni wielkich drzew wyrusza dopiero pod osłoną nocy.

Choć zespół Slasha nazywano niegdyś „najbardziej niebezpiecznym zespołem świata”, sam wąż nie jest jadowity. Skrywa jednak inną broń. Gad posiada wydłużone zęby w tylnej części pyska, które pomagają mu pewnie chwytać śliskie jaszczurki i jaja innych gadów bez konieczności duszenia ofiary.

„Rajskie miasto” pod presją

Wybór rockowego patrona ma głęboki sens. Dr Sara Ruane od dziecka była fanką gitarzysty i doskonale wiedziała o jego miłości do gadów (muzyk wielokrotnie pozował z długimi wężami na okładkach branżowych pism). Opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Zootaxa” badanie to także wołanie o pomoc dla samej wyspy.

Slash
Slash i dr Sara Ruane w Field Museum z czasopismem „Reptiles” (Gady), na którego okładce znalazł się muzyk. Fot. Sara Ruane/Field Museum.

Dzika Nowa Gwinea to dla biologów prawdziwe „Paradise City” (Rajskie miasto), jednak ten wyjątkowy ekosystem kurczy się w zastraszającym tempie. Siedliska „węża Slasha” są dziś niszczone przez przemysł wydobywczy oraz wielkie plantacje kawy. – Nie możemy skutecznie chronić zwierząt i ekosystemów, o których istnieniu nawet nie wiemy – celnie podsumowuje badaczka. Każdy nowo opisany gatunek dostarcza kolejnych argumentów za tworzeniem rezerwatów.

Źródło: Zootaxa

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...