Reklama

W Indiach, w stanie Bengal Zachodni, odnotowano niepokojące ognisko bardzo groźnego wirusa Nipah. Do tej pory potwierdzono pięć przypadków zachorowań. Wśród zakażonych znalazł się personel medyczny, w tym lekarz oraz dwie pielęgniarki, które pracowały wspólnie na zmianie pod koniec grudnia.

Nipah atakuje w Indiach

U pielęgniarek szybko rozwinęła się wysoka gorączka i trudności z oddychaniem, a stan jednej z nich pogorszył się do tego stopnia, że zapadła w śpiączkę. W reakcji na zagrożenie władze poddały kwarantannie około 100 osób, a pacjenci są leczeni w izolacji w okolicach Kolkaty. Indyjskie służby zdrowia przeprowadziły testy u 180 osób z bliskiego otoczenia chorych, a także poddały badaniom PCR nietoperze z lokalnego ogrodu zoologicznego i różnych regionów stanu – bo Nipah to wirus pochodzenia zwierzęcego.

Choć obecnie ryzyko dla szerszej populacji uznaje się za niskie, Nipah regularnie pojawia się w Indiach – w samym stanie Kerala w latach 2018–2025 odnotowano dziewięć ognisk tej choroby, często o bardzo wysokiej śmiertelności. Ministerstwo Zdrowia Indii apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, w tym dokładne mycie owoców, picie przegotowanej wody i unikanie kontaktu z nietoperzami.

Azja w stanie gotowości

Ognisko Nipah w Indiach wywołało natychmiastową reakcję w innych krajach azjatyckich, które wprowadziły procedury przypominające te z czasów pandemii COVID-19. Tajlandia zintensyfikowała kontrolę pasażerów przybywających z Bengalu Zachodniego na lotniskach Suvarnabhumi, Don Mueang oraz Phuket.

Podróżni są monitorowani pod kątem gorączki, otrzymują specjalne karty ostrzegawcze, a osoby z objawami są kierowane na kwarantannę. Tajlandzkie władze wydały również zalecenia dla turystów odwiedzających m.in. jaskinie pod hasłem: „nie poluj, nie zbieraj, nie jedz”.

Nepal wzmocnił kontrole na międzynarodowym lotnisku w Katmandu oraz na lądowych przejściach granicznych z Indiami. Tajwan planuje zakwalifikować infekcję Nipah jako chorobę zakaźną kategorii 5, co jest najwyższym stopniem zagrożenia wymagającym natychmiastowego raportowania i specjalnych środków kontroli. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) umieściła Nipah na liście patogenów wymagających pilnych badań, ze względu na ich ogromny potencjał epidemiczny.

Wirus Nipah: zjadliwy i nieuleczalny

Wirus Nipah to groźny patogen z rodziny paramyksowirusów, którego naturalnym rezerwuarem są owocożerne nietoperze z rodzaju rudawek (Pteropus). Do zakażenia ludzi dochodzi poprzez bezpośredni kontakt z chorymi zwierzętami (nietoperzami, a także np. świniami), spożycie skażonej żywności – np. soku palmowego lub owoców zanieczyszczonych wydzielinami nietoperzy – oraz poprzez bliski kontakt z płynami ustrojowymi zakażonego człowieka.

Choroba charakteryzuje się bardzo wysoką śmiertelnością, szacowaną na 40 do 75 procent w zależności od ogniska. Początkowe objawy są niespecyficzne: gorączka, ból głowy, bóle mięśni i wymioty. W miarę postępu infekcji może dojść do ostrej niewydolności oddechowej oraz zapalenia mózgu, co objawia się dezorientacją, sennością, a ostatecznie śpiączką.

Okres wylęgania wirusa wynosi zazwyczaj od 4 do 14 dni, choć odnotowano przypadki sięgające nawet 45 dni. U ozdrowieńców często występują trwałe powikłania neurologiczne, takie jak nawracające drgawki czy zmiany osobowości.

Obecnie nie istnieje ani szczepionka, ani lekarstwo na wirusa Nipah, a zarażeni mogą liczyć jedynie na leczenie objawowe. Ze względu na swoją zjadliwość, wirus ten stał się inspiracją dla twórców filmu „Contagion” z 2011 roku, ukazującego globalną pandemię.

Źródła: Independent, Onet, The Nation, WHO

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Dziennikarka „National Geographic Traveler" i „Kaleidoscope". Przez wiele lat również fotoedytorka w agencjach fotograficznych i magazynach. W National-Geographic.pl pisze przede wszystkim o przyrodzie. Lubi podróże po nieoczywistych miejscach, mięso i wino.
Reklama
Reklama
Reklama