Reklama

Badania naukowców z Uniwersytetu w Fukushimie pozwoliły na wyjątkową analizę procesu hybrydyzacji świń i dzików na terenie dawnej elektrowni jądrowej. Niezwykła genetyka świń sprawia, że dziki rozmnażają się wyjątkowo szybko – szybciej, niż gdziekolwiek indziej na świecie.

Jak świnie skrzyżowały się z dzikami?

Katastrofa jądrowa w elektrowni Fukushima Daiichi w marcu 2011 roku wywołała ogromną falę ewakuacji. Tysiące mieszkańców musiało opuścić swoje domy, a wraz z nimi pozostawiono na pastwę losu zwierzęta domowe, w tym wiele świń hodowlanych. Po opuszczeniu terenów przez ludzi natura szybko zaczęła odzyskiwać władzę nad strefą wykluczenia.

Hulaj dusza, panów nie ma – wielka świńska ucieczka i rozwiązłe życie

Zdziczałe świnie, które wydostały się z gospodarstw, zaczęły żyć na wolności i stopniowo krzyżowały się z populacjami dzików zamieszkujących lasy i tereny wokół elektrowni. Hybrydyzacja, czyli proces krzyżowania się dwóch różnych gatunków lub podgatunków, w tym przypadku dotyczyła dzików (Sus scrofa) i świń domowych (Sus scrofa domesticus).

Badania genetyczne przeprowadzone przez zespół prof. Shingo Kaneko z Uniwersytetu w Fukushimie oraz dr Donovana Andersona z Uniwersytetu Hirosaki wykazały, że po katastrofie nastąpiła intensywna i szybka hybrydyzacja. Według wyników analiz, aż 16% przebadanych zwierząt w strefie Fukushimy to hybrydy.

Zapomniana droga świni

Badacze przeprowadzili szczegółową analizę mitochondrialnego DNA, które dziedziczy się wyłącznie po matce. Chcieli sprawdzić, jaką część genu świni nadal posiadają hybrydy zwierząt.

Okazało się, że to właśnie matczyne linie świń – charakteryzujące się szybkim całorocznym rozrodem – przyczyniły się do ogromnego tempa wymiany genetycznej w populacji dzików w regionie. Świnie rozmnażają się bowiem przez cały rok, a dziki – tylko raz w roku. Cecha częstych miotów jest jednak przekazywana kolejnym pochodzeniom hybryd, co pozwoliło na szybkie rozprzestrzenianie się tej linii genetycznej. Dziki w Fukushimie mnożą się jak króliki.

To świnie czy dziki?

Wyniki sugerują, że już po pięciu generacjach większość hybryd była genetycznie znacznie bardziej zbliżona do dzików niż do świń, choć zachowały cechy szybkiego rozrodu. To doskonały przykład tego, jak izolacja i nagła zmiana środowiskowa mogą wpłynąć na ewolucję lokalnej fauny.

Dziki o wyraźnych cechach świni spacerujące po Fukushimie / fot. prof. Hiroko Ishiniwa z Mukogawa Women's University.
Dziki o wyraźnych cechach świni spacerujące po Fukushimie / fot. prof. Hiroko Ishiniwa z Mukogawa Women's University.

Radioaktywne dziki o świńskim tempie rozrodu pustoszą środowisko

Obecność hybryd oddziałuje negatywnie na miejscowy ekosystem. Rozmnażające się w szybkim tempie hybrydy szybko opanowały opuszczone przez ludzi tereny, konkurując z rodzimymi gatunkami i niszcząc uprawy rolne. Mięso świnio-dzików żyjących w regionie jest także napromieniowane, więc konieczna była edukacja społeczna w tym zakresie. Regularnie prowadzone są badania na zawartość cezu-137 i innych izotopów w tkankach zwierząt, potwierdzając wysokie poziomy radioaktywności.

Według danych lokalnych władz populacje dzików i ich hybryd doprowadziły nie tylko do znacznych strat w rolnictwie, a także powodowały liczne kolizje z powracającymi do regionu mieszkańcami. Hybrydyzacja może również powodować zmiany w strukturze genetycznej lokalnych populacji dzików, prowadząc do utraty typowych cech gatunkowych oraz zmniejszenia różnorodności genetycznej.

Przykry koniec hybryd świń i dzików

Władze Japonii wdrożyły programy kontroli populacji, w tym odstrzał sanitarny i monitoring genetyczny schwytanych osobników. Szczególny nacisk kładzie się na eliminację osobników o hybrydowym pochodzeniu, zwłaszcza tych, u których stwierdza się obecność mitochondrialnego DNA świni.

Działania te mają na celu nie tylko ograniczenie strat rolniczych i zwiększenie bezpieczeństwa ludzi, ale także zachowanie pierwotnej puli genetycznej dzików w regionie.

Źródło: Journal of Forest Research, Biological Invasions

Reklama
Reklama
Reklama