Tata mundżak kontra Maruśka. Film z wrocławskiego ZOO hitem na całym świecie - dotarł do 12 milionów ludzi
Mały mundżak z wrocławskiego zoo odważył się zaczepić ważącą 1,7 tony samicę nosorożca. Nagranie z tego niezwykłego spotkania stało się globalnym hitem, zdobywając ponad 12 milionów wyświetleń i uwagę mediów na całym świecie. Maleńki jelonek i olbrzymi nosorożec to starzy znajomi - od lat dzielą wspólny wybieg.

Na nagraniu udostępnionym przez zoo Wrocław widzimy nietypowy pojedynek, który rozgrywa się na wspólnym wybiegu. Mały samiec mundżaka chińskiego, ważący kilkanaście kilogramów, staje oko w oko z ponad stukrotnie cięższą samicą nosorożca indyjskiego o imieniu Maruśka. Jelonek odważnie szarżuje w stronę olbrzymiego ssaka, wyraźnie próbując zaznaczyć swoje terytorium. Maruśka reaguje ze spokojem i radością, wykazując zaskakującą cierpliwość wobec zadziornego sąsiada.
Skąd tak odważne zachowanie mundżaka?
Opiekunowie z wrocławskiego ZOO tłumaczą, że zachowanie mundżaka wynika z naturalnego instynktu. Jego partnerka miała w tym czasie ruję, co podniosło poziom hormonów u samca i wywołało u niego potrzebę obrony terytorium. Jego celem było jednoznaczne zasygnalizowanie, że to on dominuje na danym obszarze. Nie była to agresja, ale nie była to też zabawa, tylko poważny sygnał.
A Maruśka potraktowała całą sytuację jako formę zabawy. Według relacji opiekunów, nie wykazała żadnych agresywnych zachowań wobec mundżaka, a nawet odpowiedziała mu w sposób przypominający zaczepki o charakterze towarzyskim. Tylko w jednym momencie parsknęła i się wycofała, dając do zrozumienia, że nie chce kontynuować interakcji.
„A jak ich relacja wygląda na co dzień? Nosorożce z mundżakami mieszkają razem w naszym zoo od lat, mają osobne sypialnie, ale wspólne »podwórko«. Z niejednego talerza sianko razem jedli i, jak widać, zazwyczaj panuje tu pełna zgoda" – tłumaczy ogród zoologiczny pod kolejnym filmem, przedstawiającym wspólny posiłek mundżaków i nosorożca.
Zagraniczne media zachwycone duetem z Wrocławia
Nagranie opublikowane przez ZOO Wrocław zdobyło ogromną popularność w sieci. Według pracowników film tylko na oficjalnych profilach ZOO w mediach społecznościowych osiągnął ponad 12 milionów wyświetleń – a licznik nadal tyka! Na samym Facebooku materiał odnotował ponad 1,5 miliona wyświetleń w ciągu zaledwie 5 godzin od publikacji.
Materiał szybko przykuł uwagę mediów z całego świata. O niecodziennym pojedynku napisały m.in.: BBC, NBC, The Independent, RTL, The Sun, Huffington Post, The Telegraph, CNN, The Times of India oraz włoska La Repubblica. Fakt, że historia z polskiego zoo została tak szeroko zauważona, potwierdza siłę internetu w promowaniu pozytywnych i nietypowych zjawisk.
Kim są bohaterowie viralowego filmu?
Nieustraszony „Tata Mundżak”, bo tak pieszczotliwie nazywają go opiekunowie, w dokumentach figuruje jako Balcer Taduś. To mundżak chiński (Muntiacus reevesi) – niewielki gatunek jelenia występujący we wschodniej Azji, głównie w Chinach i na Tajwanie. Prowadzi samotniczy, terytorialny tryb życia, a dzięki dużej zdolności do adaptacji został introdukowany do Europy, gdzie w niektórych regionach uznawany jest za gatunek inwazyjny.
Maruśka jest samicą nosorożca indyjskiego. Wrocławskie ZOO tak opisuje ten gatunek: „nosorożec indyjski ma jeden róg, który może dorastać do 57 cm długości. To właśnie przez niego zwierzęta padają ofiarą kłusowników – w pseudomedycynie tradycyjnej przypisuje mu się cudowne właściwości, choć zbudowany jest tak samo jak ludzkie paznokcie. To prawdziwi giganci – długość ciała do 3,8 m, wysokość 1,9 m i waga nawet 3 tony. A mimo to potrafią biegać z prędkością 55 km/h i świetnie pływają. Dieta? Głównie trawa, liście i gałązki, ale też owoce i rośliny wodne. Jeszcze w XX wieku nosorożców indyjskich zostało zaledwie 100. Dzięki ochronie dziś ich populacja liczy ok. 3600 osobników. Ponad 2500 żyje w Parku Narodowym Kaziranga, a obecnie trwają działania, by odnowić populację w Parku Narodowym Manas”.
Źródła: ZOO Wrocław, TVN24
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Dziennikarka „National Geographic Traveler" i „Kaleidoscope". Przez wiele lat również fotoedytorka w agencjach fotograficznych i magazynach. W National-Geographic.pl pisze przede wszystkim o przyrodzie. Lubi podróże po nieoczywistych miejscach, mięso i wino.

