Szympans Ayumu marzy, by być perkusistą. Gra, śpiewa i zmienia nasze spojrzenie na historię muzyki
Szympans Ayumu, znany dotąd światu jako geniusz pamięci, znów zaskoczył naukowców. Rezydent Uniwersytetu w Kioto udowodnił, że granica między ludzką a zwierzęcą kulturą jest jeszcze cieńsza niż sądziliśmy. W 2023 roku ten 26-letni samiec zaczął regularnie koncertować, wykorzystując do tego celu… elementy infrastruktury swojego wybiegu. Do 2025 roku dał 89 wokalno-instrumentalnych występów, stając się coraz lepszym muzykiem.

Przełom nastąpił w lutym 2023 roku, gdy Ayumu spontanicznie zerwał deski z chodnika i zaczął używać ich jako narzędzi perkusyjnych. Co istotne, nie był to chaos – szympans wydawał złożone i ustrukturyzowane dźwięki, które naukowcy porównują do pierwotnego śpiewu. Do 2025 roku badacze udokumentowali aż 89 takich „występów”, zauważając, że technika Ayumu staje się coraz bardziej wyrafinowana.
Najciekawszy dla naukowców z EHUB (Center for the Evolutionary Origins of Human Behavior) jest fakt, że Ayumu łączył kilka warstw rytmu w jedną, spójną całość. Wszystko to działo się w warunkach niewymuszonej aktywności – bez zachęty ze strony opiekunów czy nagród w postaci jedzenia.
Dla naukowców najciekawsze było jednak to, że Ayumu łączył kilka warstw rytmu w jeden spójny występ. Co ciekawe, równocześnie wykonywał złożone ekspresje wokalne. Gdzie się tego nauczył? Czy muzykalność mamy w sobie?
Niewidzialna historia rytmu
Dlaczego obserwacja japońskich naukowócw jest tak ważna? Archeolodzy od lat mierzą się z problemem „niewidzialnych instrumentów”. Pierwsze bębny prawdopodobnie powstawały z drewna i skór – materiałów, które szybko niszczeją i nie zostawiają śladów w zapisie kopalnym. Zachowanie Ayumu pozwala nam zajrzeć przez okno do procesu ewolucji muzyki i zrozumieć, jak nasi przodkowie mogli zacząć eksperymentować z dźwiękiem. To przełom w śledzeniu historii muzyki.
Bębnienie u szympansów to nic nowego, ale pojawił się brakujący element
Sam fakt bębnienia zwierzęcia nie był w tym przypadku rewelacją. Nowością była kombinacja: narzędzie + rytm + wokalizacja, czyli kilka warstw sygnału jednocześnie. Taki „pakiet” jest interesujący, bo w komunikacji zwierząt łączenie kanałów (ruch, dźwięk narzędzia, głos, mimika) może wzmacniać przekaz i pomagać innym osobnikom go odczytać. To sugeruje, że taki był pierwotny cel muzyki.
Na nagraniu poniżej można usłyszeć wyraźny, powtarzalny rytm muzykalnego Ayumu:
Jak naukowcy analizowali szympansią „muzykę”?
Zespół EHUB przeanalizował nagrania, rozbijając zachowanie na elementy oraz sprawdzając, czy sekwencje działań wyglądają na przypadkowe, czy uporządkowane. – Fascynujące było obserwowanie, jak szympans używa narzędzi, by wydawać różne dźwięki, a jednocześnie wokalnie wyrażać swoje emocje – mówi główna autorka badania, Yuko Hattori.
Sprawdzono, które przejścia między elementami zachowania pojawiają się częściej, niż wynikałoby to z przypadku. Jeśli te same „frazy” wracały w podobnej kolejności, łatwiej było bronić tezy, że to sekwencja, a nie chaotyczne rozproszenie aktywności. Okazało się, że „muzyka” Ayumu ma wyraźną, przemyślaną strukturę.
Ayumu trzyma rytm „jak metronom”
Interwały między uderzeniami były izochroniczne, czyli tempo utrzymywało się na zbliżonym poziomie. To nie musi oznaczać „muzyki” w ludzkim sensie, ale jest cechą, którą da się mierzyć i porównywać między osobnikami, sytuacjami czy rodzajami narzędzia.
Emocje ukryte w dźwięku
Badacze zauważyli u Ayumu tzw. play face (twarz zabawy) – mimikę jednoznacznie kojarzoną z pozytywnymi emocjami. Pojawiła się hipoteza „eksternalizacji”: emocje, które wcześniej szympansy wyrażały wyłącznie głosem, Ayumu zaczął przenosić na dźwięki wydobywane za pomocą narzędzi. Jego bębnienie charakteryzuje się stałym tempem (izochronią), co jest jedną z fundamentalnych cech muzyki.
Co dalej z „muzykalnym szympansem”?
Choć Ayumu wychował się w niewoli i jego zachowania mogą różnić się od tych w dzikich populacjach, jego przypadek dowodzi, że zdolność do muzycznej ekspresji jest głęboko zakorzeniona w genomie naczelnych. Zespół z Kioto planuje teraz sprawdzić, jak koncerty Ayumu wpływają na relacje społeczne w jego grupie i czy inne szympansy zaczną go naśladować.
Źródło: Kyoto University
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

