Sezon na najpiękniejsze zjawisko polskiego nieba otwarty. Poprzedni rok przyniósł absolutny rekord
Nie trzeba jechać na daleką Północ, by zobaczyć coś magicznego na niebie – Polska też ma swoją „zorzę polarną". Czerwcowe i lipcowe noce rozświetlają nam obłoki srebrzyste – świecące chmury, które zachwycają niebieskim blaskiem. Podpowiadamy, jak je obserwować.

Spis treści
- Czym są obłoki srebrzyste i jak je rozpoznać?
- Najlepsze sposoby na obserwację
- Czerwiec czy lipiec? Natura lubi zaskakiwać
Rozpoczyna się najlepszy czas na obserwacje jednego z najpiękniejszych zjawisk naszego nieba, na pograniczu meteorologii i astronomii. Czerwiec i lipiec to miesiące, kiedy pojawia się najwięcej obłoków srebrzystych. Te świecące chmury łatwo zaobserwować i sfotografować.
Czym są obłoki srebrzyste i jak je rozpoznać?
Obłoki srebrzyste (ang. noctilucent clouds, NLC) to najwyżej występujące chmury w atmosferze Ziemi, tworzące się w mezosferze na wysokości około 75–85 km. Zbudowane są z drobnych kryształków lodu, które kondensują się na maleńkich cząstkach np. pochodzenia wulkanicznego czy kosmicznego. Nie jest jednak jasne, skąd para wodna bierze się na tak dużych wysokościach.
Obłoki widać kiedy Słońce zejdzie na 6–16° poniżej horyzontu. W praktyce oznacza to że są widoczne po 22, do 2–3 w nocy. Są chmurami strefy polarnej, czyli tworzą się podobnie jak zorze polarne, na północy. Jednak Polska jest wciąż dobrym miejscem do ich obserwacji. A najlepszym okresem w roku jest czerwiec, choć bywają widoczne także w lipcu i sierpniu.
Jak je rozpoznać? To naprawdę łatwe – świecą własnym blaskiem, w odróżnieniu od zwykłych chmur, które mogą tylko odbijać światło Słońca. Blask ten ma charakterystyczny, hipnotyzujący srebrzystoniebieski kolor. Obłoki srebrzyste tworzą też na niebie ciekawe kompozycje i kształty, trochę podobne do dziennych chmur wysokich, ale zdecydowanie ładniejsze i delikatniejsze. Często układają się w faliste, żebrowane lub pasiaste wzory.
Najlepsze sposoby na obserwację
Przeważnie można je obserwować dość nisko nad północnym horyzontem, ale czasem „zalatują” bardziej na południe i zajmują wtedy trochę większą część nocnego nieba. Są zjawiskiem stosunkowo rzadkim i ulotnym, związanym z niskimi temperaturami tak wysoko w atmosferze. Jednak co roku można je zobaczyć przynajmniej kilka razy. Warto regularnie patrzeć na północ po zapadnięciu zmroku, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się pojawią.
Najlepszym miejscem w Polsce do ich obserwowania jest wybrzeże Bałtyku. Po pierwsze, to miejsce najbardziej wysunięte na północ. A poza tym nieosłonięty horyzont i relatywnie małe zanieczyszczenie światłem sprzyjają obserwacjom.

Czerwiec czy lipiec? Natura lubi zaskakiwać
Statystycznie najlepszym miesiącem do obserwacji obłoków srebrzystych w Polsce jest czerwiec. Noc astronomiczna (czas gdy Słońce znajduje się co najmniej 18° poniżej horyzontu) w ogóle nie zapada. Warunki do podświetlenia obłoków srebrzystych przez Słońce panują wtedy przez całą noc. Ale przyroda nie działa jak w zegarku i poprzednie sezony udowodniły, że najpiękniejsze obłoki srebrzyste wcale nie muszą pojawić się w czerwcu.

Noc z 2 na 3 lipca 2025 w całej Polsce przyniosła niezwykłe obserwacje obłoków srebrzystych. Sieć zalały piękne zdjęcia świecących chmur, wykonane nie tylko profesjonalnymi aparatami, ale nawet niezbyt zaawansowanymi smartfonami. Z kolei 5 lipca 2020 roku, obłoki zajęły niemal pół nieba i były doskonale widoczne nawet w rozświetlonych sztucznym światłem wielkich miastach. Oby nadchodzący sezon był równie owocny.
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

