Reklama

Teza, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, zyskała właśnie nowy, naukowy dowód. Okazuje się, że czworonogi potrafią z niesamowitą dokładnością i szybkością tropić drobne szkodniki niszczące sady, lasy oraz winnice. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Instytutu Politechnicznego i Uniwersytetu Stanowego Wirginii było pierwszym testem w realnych warunkach, w którym udział wzięły zwykłe psy domowe, wyszkolone przez swoich właścicieli.

Pies kontra ekspert

Jednym z bohaterów badania został terrier bostoński o imieniu Xephyr, wyszkolony przez swoją właścicielkę, Debi Persing. Czworonogi takie jak on rywalizowały z doświadczonymi ekspertami w poszukiwaniu jaj latarnika plamistego. Na terenach o gęstej roślinności zwierzęta okazały się ponad dwukrotnie skuteczniejsze od ludzi, co potwierdziły wyniki opublikowane w czasopiśmie naukowym „PeerJ”.

W testach dystansowych badacze sprawdzili 26 zespołów składających się z psa i jego przewodnika. Następnie dziewięć z nich skierowano do przeszukania obszarów o powierzchni 0,2 hektara, gdzie ukryto złoża jaj. Najpierw teren sprawdzali specjaliści od chorób roślin, a tuż po nich wpuszczano zespoły z psami – każda próba trwała 10 minut. Efekt? W gęstych zaroślach psy wykrywały średnio 3 miejsca ze złożami jaj, podczas gdy ludzie znajdowali ich zaledwie 1,3.

Zasięg psiego nosa

Po ocenie ogólnej skuteczności naukowcy postanowili dokładnie zbadać zasięg psiego węchu w terenie. Obserwacje wykazały, że czworonogi najefektywniej lokalizują jaja, gdy znajdują się one w odległości do około 5 metrów od ścieżki, którą się poruszają. Gdy dystans zwiększał się powyżej 15 metrów, skuteczność czworonogów drastycznie spadała i nawet najlepiej wyszkolone osobniki traciły trop. Wyniki te jasno wskazują, jak należy projektować przyszłe misje poszukiwawcze – przewodnicy z psami muszą przeczesywać dany teren według określonych ścieżek badawczych.

Przyszłość psich sił specjalnych

Naukowcy planują już rozszerzenie projektu. Chcą sprawdzić, czy psy domowe poradzą sobie z wykrywaniem innych zagrożeń dla rolnictwa, w tym groźnych chorób roślin. Kolejnym krokiem ma być próba zidentyfikowania choroby Pierce’a – niebezpiecznej infekcji bakteryjnej, na którą podatnych jest ponad 300 gatunków roślin.

Badacze podkreślają, że stworzenie rozproszonej sieci wyszkolonych psów może okazać się przełomem w walce z gatunkami inwazyjnymi. Co najważniejsze, badanie dowiodło, że do takich zadań nadaje się większość psów domowych, bez względu na rasę. Poza realną ochroną przyrody, regularne treningi węchowe przynoszą jeszcze jedną korzyść – znakomicie rozwijają naturalne zdolności zwierząt i budują głęboką więź między psem a jego właścicielem.

Źródła: Phys.org, PeerJ

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...