Reklama

Sikory modre – modraszki – już od kilkunastu lat zadziwiają naukowców na całym świecie nietypowym sposobem ochrony swojego potomstwa. W miastach coraz częściej obserwuje się, że do wyściełania swoich gniazd wykorzystują one niedopałki papierosów: niekiedy są one nawet podstawowym budulcem.

To nie jest przypadkowy wybór: w środowisku naturalnym te ptaki poszukują aromatycznych roślin, więc krążą po łąkach, wypatrując mięty czy lawendy. Próżno jednak szukać ich w miejskiej dżungli, a na ulicach wala się coś, co generuje równie mocny zapach.

Jak modraszki wykorzystują niedopałki papierosów?

W badaniach przeprowadzonych na Uniwersytecie Łódzkim zespół dr. Michała Glądalskiego porównywał trzy rodzaje gniazd sikorek: naturalne, naturalne, ale do których badacze włożyli niedopałki oraz całkowicie sterylne. Wyniki opublikowane w czasopiśmie „Animal Behaviour” pokazały, że gniazda z niedopałkami zawierały mniej pasożytów niż te „naturalne”, a pisklęta w nich wychowywane charakteryzowały się lepszą kondycją niż te z gniazd bez takich „dodatków”. Najlepiej radziły sobie jednak gniazda sterylne.

Dlaczego ptaki wybierają niedopałki?

Zwierzęca adaptacja do życia w mieście polega na wykorzystaniu tego, co jest pod „ręką”. Widzimy to np. w kontekście żyjących w symbiozie z ludzkimi odpadami szopów czy szczurów. Tak samo jest z sikorkamibrak aromatycznych roślin wykorzystywanych do ochrony zmusza ptaki do szukania alternatywy. A niedopałki są nie tylko dostępne, ale także skutecznie chronią potomstwo.

Modraszki są inteligentne, więc szybko podpatrzyły od swoich sąsiadów tę skuteczną strategię. Regularnie zaglądają do gniazd innych ptaków, obserwują ich sukcesy i porażki, a następnie kopiują sprawdzone rozwiązania.

Jak substancje zawarte w niedopałkach wpływają na pasożyty?

Największym „odstraszaczem” jest nikotyna, która dla pasożytów jest toksyczna. Związki chemiczne obecne w niedopałkach utrudniają pasożytom znalezienie ptasiego gniazda, a dodatkowo ograniczają możliwość składania jaj i rozwój larw. Dzięki temu pisklęta są bezpieczniejsze i mogą rozwijać się bez przeszkadzających intruzów.

Czy „pety” nie wpływają na ptaki negatywnie?

Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego dowiedli, że pisklęta z gniazd wyściełanych niedopałkami charakteryzowały się wyższym poziomem hemoglobiny i hematokrytu. Mniej pasożytów oznaczało lepszy stan zdrowia, szybszy wzrost i wyższy poziom energii. Jednak najlepsze wyniki osiągały pisklęta wychowywane w warunkach sterylnych, co sugeruje, że choć niedopałki ograniczają pasożyty, nie eliminują problemu całkowicie.

Mały „nikotyniarz” wolny od pasożytów. Wbrew wyrazowi jego dzioba, ma się dobrze / fot. materiały prasowe.
Mały „nikotyniarz” wolny od pasożytów. Wbrew wyrazowi jego dzioba, ma się dobrze / fot. materiały prasowe.

Toksyczność papierosowych odpadów

Ale jest także ciemna strona: chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że toksyczne związki zawarte w papierosach mogą okazać się dla ptaków zgubne. Chociaż niedopałki zdają się dawać zwierzętom krótkoterminowe korzyści, to zawierają ponad 4000 związków chemicznych – w tym metale ciężkie, arsen czy substancje o udowodnionym działaniu genotoksycznym. Ich długofalowy wpływ na zdrowie ptaków nie został jeszcze w pełni poznany.

Naukowcy wskazują, że może dochodzić do kumulowania się szkodliwych substancji w organizmach młodych ptaków, co rodzi poważne pytania o ich przyszłe zdrowie. To trochę tak jak z ludźmi palącymi papierosy – na efekty często trzeba poczekać wiele lat, ale są tragiczne. Czy strategie te nie prowadzą do powolnego pogarszania się stanu populacji?

Czy tylko sikorki „palą”?

Przypadki wykorzystania niedopałków zaobserwowano także u miejskich wróbli w Meksyku, Portugalii czy Francji. Dla wielu gatunków ptaków przystosowanie się do nowych, trudnych warunków środowiskowych oznacza korzystanie z materiałów, których człowiek dostarcza nieświadomie. One jednak nie wiedzą, co oznaczają sugestywne zdjęcia na opakowaniach papierosów.

Źródła: naukawpolsce.pl, Animal Behaviour

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama