Olbrzymia modliszka azjatycka kolonizuje Europę. To prawdziwa inwazja
Niewiele gatunków świata entomologii budzi tyle emocji, co modliszka. Ma swoją silną reprezentację w kulturze – szczególnie z powodu morderczych skłonności samic. Na przestrzeni dziejów te niezwykłe owady były głęboko wplecione w lokalne mity i legendy, a niekiedy nawet czczone. Niedługo może być ich coraz więcej – wielkie modliszki azjatyckie szturmem podbijają Europę, budząc wielkie zainteresowanie. I lęk.

Duża modliszka azjatycka (a raczej jej dwa gatunki: Hierodula tenuidentata oraz Hierodula patellifera) wyjątkowo szybko rozprzestrzenia się w Europie, zwłaszcza w regionie śródziemnomorskim i kontynentalnym. Naukowcy alarmują, że inwazyjny gatunek zagraża rodzimym owadom i drobnym kręgowcom – to prawdziwy owadzi morderca. Namnaża się nawet w miastach, ale skąd ta modliszka się wzięła?
Azjatyckie modliszki z inwazją na Europę
Modliszki z rodzaju Hierodula coraz śmielej panoszą się w Europie. Według badań zespołu Roberta Battistona z Muzeum Archeologicznego i Przyrodniczego we włoskiej Vicenzie te gatunki pojawiają się na naszym kontynencie od około dekady, jednak ich liczebność znacząco wzrosła w ostatnich latach.
Skąd pochodzą i jak wyglądają agresorki?
Modliszki azjatyckie pochodzą głównie z Azji Południowo-Wschodniej. Hierodula patellifera osiąga 8 centymetrów długości i świetnie radzi sobie na drzewach, a Hierodula tenuidentata to jej większa kuzynka – mierzy nawet 12 centymetrów.
Obie charakteryzują się wydłużonym ciałem, dużą głową i masywnymi przednimi odnóżami chwytającymi. Są drapieżnikami – polują zarówno na owady latające, jak i drobne kręgowce, np. jaszczurki, żaby czy młode ptaki. Zabijają także pożyteczne zapylacze, np. pszczoły miodne.

Szybkość ekspansji zawdzięcza zmianom klimatycznym i miastom
Jednym z najważniejszych czynników umożliwiających ekspansję tych modliszek są zmiany klimatyczne, które łagodzą zimy w Europie i pozwalają azjatyckim gatunkom na przetrwanie sezonów chłodnych. Modliszki te doskonale wykorzystują również środowiska miejskie i podmiejskie – korzystają z tzw. efektu miejskiej wyspy ciepła oraz licznych kryjówek, takich jak ogrody, parki czy tzw. hotele dla owadów.
Europejskie modliszki nie mogą sobie poradzić
Ekspansja Hierodula patellifera i Hierodula tenuidentata wywołuje poważne zaburzenia w lokalnych ekosystemach. Szczególnie na obszarach, gdzie wcześniej nie występowały tak silne, drapieżne owady – np. w Polsce. Modliszki zwyczajne występujące w Europie są dużo mniejsze (mierzą zwykle około 6 centymetrów), ale także mniej skutecznie się rozmnażają.
Olbrzymia modliszka azjatycka ma bardzo wysoką płodność – jedna samica składa nawet 200 jaj w swojej kapsule jajowej, co niemal dwukrotnie przewyższa potencjał rozrodczy rodzimych europejskich modliszek. Nowo wyklute nimfy rzadziej zjadają się nawzajem, więc więcej z nich przeżywa do dorosłości. To przekłada się na szybki wzrost populacji.
Inwazyjne modliszki mogą wywierać presję nie tylko przez konkurencję pokarmową, ale również przez tzw. pułapkę reprodukcyjną. Lokalne samce próbują kopulować z samicami azjatyckimi, co często kończy się śmiercią samca.
Z pomocą przychodzą... koty
W europejskich miastach żyją jednak drapieżniki, z którymi nawet modliszka nie da sobie rady. Analizy wykazały, że aż 45% przypadków śmierci tych owadów kolonizujących miasta to efekt polowania przez koty. Problem polega jednak na tym, że futrzaki nie rozróżniają modliszek rodzimych od inwazyjnych i polują na oba gatunki, pogłębiając kryzys rodzimych populacji.
Jak reagować na inwazję?
W Europie uruchomiono szeroko zakrojone projekty „citizen science”, których celem jest zbieranie zgłoszeń obecności modliszek, np. poprzez aplikacje mobilne czy dedykowane platformy internetowe. Dzięki temu powstała ogromna baza danych licząca już ponad 2300 zgłoszeń. To pomaga naukowcom lepiej śledzić, jakie tereny kolonizowane są przez intruzów i szybko reagować.
Co robią naukowcy?
Jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia populacji jest rozpoznawanie i usuwanie ootheca (kapsuł jajowych) zimą, gdy drzewa i krzewy są pozbawione liści. Ootheca Hierodula patellifera mają ok. 2–3 cm długości, są brązowe, spłaszczone i mają gąbczastą strukturę. Ich zniszczenie zapobiega wylęgnięciu się setek nowych osobników na wiosnę. Przed ich usunięciem zaleca się jednak konsultację z entomologiem, aby nie pomylić ich z kapsułami jajowymi naszych rodzimych modliszek.
Źródła: Journal of Orthoptera Research, Acta Entomologica Serbica, kp.org.pl
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

