Niezwykły plebiscyt rozstrzygnięty. Polski przedstawiciel wśród drzew, które zachwyciły Europę
Litewski dąb ze wsi Rukai zdobył prestiżowy tytuł Europejskiego Drzewa Roku 2026. Wygrana w międzynarodowym konkursie to dla niego prawdziwe „drugie życie” – przez długie lata ten niezwykły pomnik przyrody stał na uboczu, zapomniany i omijany przez turystyczne szlaki. Na podium tegorocznej edycji znalazł się także reprezentant Polski.

Choć drzewa są kluczowym elementem ziemskiego ekosystemu, wciąż zbyt często pozostają niedoceniane. Postępująca urbanizacja sprawia, że wiele z tych wiekowych pomników przyrody przegrywa walkę z piłami mechanicznymi i buldożerami. W czasach, gdy człowiek tak łatwo zapomina o naturze, pielęgnowanie pamięci o tych niezwykłych mieszkańcach naszej planety staje się sprawą fundamentalną. Z tą właśnie misją przychodzi konkurs na Europejskie Drzewo Roku, który od lat wyróżnia i przypomina nam o rozgałęzionych królach naszego kontynentu.
Triumfator zza wschodniej granicy
W głosowaniu internetowym zwyciężył wyjątkowy dąb ze wsi Rukai na Litwie. Według organizatorów konkursu to 400-letnie drzewo przez lata pozostawało zapomniane, a o jego pięknie wiedzieli jedynie mieszkańcy wioski na północnym zachodzie kraju. Choć można było się spodziewać, że wiekowy olbrzym dokona swoich dni w zapomnieniu, lokalna społeczność całkowicie odmieniła jego los. Mieszkańcy zorganizowali uroczystość na cześć dębu, co znacznie wzmocniło jego lokalne znaczenie.
Obecnie dąb oraz kolejne pokolenia mieszkańców Rukai tworzą nowy etap w historii ludzko-drzewnych relacji. Nazwa tegorocznego triumfatora nawiązuje do słowa „pole” – w przeszłości drzewo było bowiem jedynym obiektem na otwartych, rozpościerających się po horyzont połaciach terenu. Współcześnie, choć w okolicy zaczęli osiedlać się ludzie, roślina nadal wyraźnie wyróżnia się w litewskim krajobrazie.
Srebro z Tatr
Choć swoim wyglądem w niewielkim stopniu przypomina triumfatora, nie ustępuje mu dostojnością i wyjątkowością. Stara jabłoń rośnie w pasterskiej wsi Żar na Słowacji od 150 lat, niezmiennie opierając się ulewom, śnieżycom i upałom. Funkcjonowanie utrudnia jej dodatkowo położenie na wysokości 860 metrów n.p.m. Mimo tak surowych warunków srebrny medalista przez półtora wieku zdołał zachować swój unikatowy wdzięk.
Słowackie media zaznaczają, że tak wysoka pozycja ich reprezentanta była możliwa dzięki zmianom w konkursowej ordynacji wyborczej. Nowy algorytm równoważy bowiem głosy, biorąc pod uwagę liczbę ludności danego kraju. Dzięki temu głosy oddane na drzewa z mniejszych państw zyskały większą wagę, co dało wszystkim uczestnikom równe i sprawiedliwe szanse w rywalizacji.
Cud Polski doceniony
Trzecia lokata w konkursie przypadła drzewu, które w zeszłym roku było triumfatorem ogólnopolskiego konkursu. Szydłowiecki wiąz szypułkowy znajduje się wewnątrz ogrodowego kompleksu zamku Szydłowieckich, który w zeszłym roku znalazł się na prestiżowej liście „Cudów Polski”. Nietypowa sylwetka drzewa wynika z jego lokalizacji – chcąc przetrwać, musiało wygiąć się w stronę wody. Stało się przez to idealnym miejscem dla dworskich schadzek, które przez 110 lat miały miejsce w Szydłowcu.
Na kolejnych miejscach rankingu znalazły się drzewa m.in. z:
- Portugalii,
- Francji,
- Czech.
Źródła: Tree of the Year, TimeOut
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.


