Niepozorny gryzoń zdominował niemal wszystkie kontynenty. Ten rząd ssaków cechuje zdumiewająca różnorodność
Gryzoń często postrzegany jest w sposób stereotypowy – jako szkodnik lub prosty organizm laboratoryjny, który istnieje tylko po to, by służyć ludzkości. W rzeczywistości mówimy tu o rzędzie zwierząt o niezwykłej złożoności biologicznej i behawioralnej. Co warto wiedzieć na ich temat? Poniżej odpowiadamy na to pytanie.

Spis treści:
Nie każdy zdaje sobie sprawę z niezwykłej pozycji, jaką gryzonie zajmują w światowym królestwie fauny. Mówimy tu o najliczniej reprezentowanym rzędzie w obrębie ssaków. To właśnie te niepozorne zwierzęta stanowią ok. 40% wszystkich gatunków w tej gromadzie. Gryzonie zasiedliły niemal każdy zakątek naszej planety, od skutych lodem pustkowi tundry, przez tętniące życiem lasy deszczowe, aż po surowe, wysokogórskie stepy Andów i betonowe dżungle nowoczesnych metropolii.
Co zadecydowało o sukcesie gryzoni?
Gryzonie (Rodentia) pojawiły się na ziemi już w paleocenie, czyli tuż po wielkim wymieraniu kredowym. Pod nieobecność ogromnych gadów, nieliczne i niewielkie dotąd ssaki mogły swobodnie ewoluować, zajmując puste nisze. W kolejnej epoce – eocenie – gromada znacznie się zróżnicowała i rozprzestrzeniła na różne kontynenty. Dziś gryzonie są obecne we wszystkich siedliskach lądowych, w niemal każdym zakątku świata (jedynym wyjątkiem jest Antarktyda). Co stoi za ich spektakularnym sukcesem biologicznym? To zasługa unikatowych cech, które wykształciły w toku ewolucji.
Zęby jak dłuta
Nazwa rzędu – Rodentia – wywodzi się od łacińskiego słowa „rodere”, oznaczającego „gryźć”. To właśnie aparat gębowy jest cechą definiującą tę grupę i kluczem do ich globalnej dominacji. W przeciwieństwie do większości ssaków, których zęby przestają rosnąć po osiągnięciu dojrzałości, siekacze gryzoni (jedna para w szczęce i jedna w żuchwie) rosną nieprzerwanie przez całe życie zwierzęcia.

Ta niezwykła cecha jest ewolucyjnym przystosowaniem do pobierania twardego, włóknistego materiału roślinnego. Pokarm o takiej strukturze powoduje gwałtowne ścieranie się koron zębowych. Gdyby zęby gryzonia przestały rosnąć, zwierzę w krótkim czasie straciłoby zdolność pobierania pokarmu i zginęło z głodu. Mechanizm ten wymaga jednak precyzyjnej kontroli – gryzoń musi nieustannie ścierać zęby, aby nie przerosły one i nie zablokowały możliwości otwierania pyska, co w naturze równałoby się wyrokowi śmierci.
Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku asymetryczna budowa siekacza. Przednią ścianę pokrywa twarde szkliwo, natomiast tylna zbudowana jest z miększej zębiny. W trakcie gryzienia miękka część ściera się znacznie szybciej niż twarda. Efektem tego jest tworzenie się ostrej krawędzi tnącej w kształcie dłuta, która samoistnie się ostrzy z każdym ruchem szczęk.
Mineralne wzmocnienie
U niektórych gatunków natura poszła o krok dalej, wzmacniając szkliwo minerałami. Charakterystyczny pomarańczowy lub czerwonawy kolor zębów bobra nie jest wynikiem diety, a efektem wbudowywania w strukturę szkliwa związków żelaza. To „metaliczne” uzębienie zapewnia niespotykaną twardość i odporność na pękanie, umożliwiając bobrom ścinanie potężnych drzew bez uszczerbku na zdrowiu.
Funkcjonalna pustka
Kolejną wyjątkową cechą anatomii gryzoni jest diastema – szeroka przerwa występująca między siekaczami a zębami przedtrzonowymi i trzonowymi. Należy podkreślić, że u gryzoni diastema nie jest wadą anatomiczną. To przestrzeń o kluczowym znaczeniu funkcjonalnym.
Dzięki niej gryzonie mogą wciągnąć fałdy policzkowe do wnętrza jamy ustnej, skutecznie oddzielając przednią część pyska (służącą do odgryzania i dłutowania) od tylnej (służącej do żucia i połykania). To pozwala im na gryzienie materiałów niejadalnych – drewna, ziemi, a w przypadku gatunków synantropijnych także materiałów wytworzonych przez człowieka – bez ryzyka połknięcia szkodliwych wiórów czy pyłu.
To właśnie ta adaptacja pozwala bobrom pracować pod wodą z zamkniętym pyskiem (za siekaczami), nie krztusząc się, a szczurom przegryzać się przez przeszkody budowlane.
Świetnie rozwinięte zmysły
Sukces gryzoni nie opiera się wyłącznie na sprawności szczęk. Ich zmysły są doskonale dostosowane do trybu życia, jaki prowadzą. Wibrysy są u nich niezwykle rozwinięte, pozwalając na precyzyjną nawigację w całkowitych ciemnościach nor i tuneli, gdzie wzrok jest bezużyteczny.
Warto wspomnieć, że badania nad koszatniczkami ujawniły jeszcze niezwyklejsze zdolności. Okazuje się, że te andyjskie gryzonie wykazują zdolność widzenia w promieniowaniu ultrafioletowym. Mało tego, świeży mocz koszatniczek silnie odbija światło UV. Sugeruje to istnienie skomplikowanego systemu komunikacji wizualno-zapachowej. Dla koszatniczki ścieżka zapachowa pozostawiona przez innego osobnika jest nie tylko wyczuwalna, ale dosłownie świeci w ich spektrum widzenia. To pozwala na oznaczanie terytorium i identyfikację członków stada w sposób, który pozostaje niewidoczny dla wielu drapieżników.
Królestwo gryzoni to prawdziwa galeria osobliwości
Od zwierząt mierzących zaledwie kilka centymetrów długości, po kolosy wielkości owcy – rząd gryzoni charakteryzuje się ogromną różnorodnością form i rozmiarów. Przyjrzyjmy się kilku ciekawym gatunkom, które go reprezentują.
Kapibara wielka
Niekwestionowanym królem rozmiaru wśród gryzoni jest kapibara wielka, czyli Hydrochoerus hydrochaeris. Gryzoń zamieszkujący Amerykę Południową może osiągać do 130 cm długości o do 65 kg masy ciała. Należy jednak podkreślić, że rekordziści znacznie przekraczają tę wartość. Największa znana samica ważyła, uwaga, 91 kg!

Są to zwierzęta wybitnie społeczne, żyjące w dużych grupach rodzinnych. Ich anatomia jest doskonale przystosowana do ziemno-wodnego trybu życia. Oczy, uszy i nozdrza umieszczone są w jednej linii na szczycie masywnej głowy, co pozwala im na obserwację otoczenia, słuchanie i oddychanie przy niemal całkowitym zanurzeniu ciała w wodzie.
Trąbkołszek beludżystański
Na przeciwległym końcu skali znajduje się trąbkołszek beludżystański, czyli Salpingotulus michaelis. Ten malec osiąga długość do 4,4 cm (bez ogona) i masę ciała dochodzącą do zaledwie 3,7 g. To pakistański endemit, występujący wyłącznie w Beludżystanie.
Jest aktywny wyłącznie nocą. Dzięki temu unika upału panującego na pustyni w ciągu dnia. Porusza się na tylnych łapach, za pomocą długich skoków.
Golec piaskowy

To jedna z największych osobliwości w świecie gryzoni. Mieszkający na obszarach Afryki Wschodniej golec piaskowy, czyli Heterocephalus glaber, żyje w podziemnych korytarzach i prawie nigdy nie wychodzi na powierzchnię. Jest ślepy i prawie zupełnie pozbawiony owłosienia.
Szczur śniady
Wywodzący się z krainy orientalnej szczur śniady (Rattus rattus) zdołał skolonizować wszystkie kontynenty (poza Antarktydą). Podobnie jak mysz domowa, po mistrzowsku dostosował się do życia w środowisku synantropijnym.
Przez ludzi został uznany za jednego z największych szkodników. Trudno się temu dziwić. Jako zwierzę wszystkożerne, wraz z podbojem terytoriów ludzkich szczur wyjadał plony i zapasy, a pozostawiając w reszcie żywności swoje odchody, czynił ją niezdatną do spożycia. Nie można też nie wspomnieć, że to właśnie ten gatunek pośrednio przyczynił się do epidemii chorób, które uśmierciły miliony ludzi – tyfusu plamistego i dżumy.
Nasz autor
Artur Białek
Dziennikarz i redaktor. Wcześniej związany z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o historii, kosmosie i przyrodzie, ale nie boi się żadnego tematu. Uwielbia podróżować, zwłaszcza rowerem na dystansach ultra. Zamiast wygodnego łóżka w hotelu, wybiera tarp i hamak. Prywatnie miłośnik literatury.

