Mniej lodu, a niedźwiedzie polarne coraz... grubsze. Zaskakujące wyniki badań ze Svalbardu
Topniejący lód to dla niedźwiedzi polarnych zapowiedź dramatycznej walki o przetrwanie. Najnowsze badania ze Svalbardu przynoszą jednak zaskakujące wyniki. Mimo postępujących zmian klimatu tamtejsza populacja jest w coraz lepszej kondycji i wyraźnie przybiera na wadze. Jak to możliwe?

- Melissa Hobson
Spis treści:
- Mniej lodu, grubsze niedźwiedzie
- Dlaczego niedźwiedzie polarne ze Svalbardu tak dobrze sobie radzą?
- Przyszłość niedźwiedzi polarnych ze Svalbardu
Ponieważ przetrwanie niedźwiedzi polarnych bezpośrednio zależy od obecności lodu, zwierzęta te stały się powszechnym symbolem zmian klimatycznych. Topniejąca pokrywa lodowa zmusza je do pokonywania coraz dłuższych dystansów wpław w poszukiwaniu pożywienia lub do spędzania większej ilości czasu na lądzie, gdzie muszą funkcjonować kosztem zgromadzonych zapasów tłuszczu. W efekcie liczne populacje niedźwiedzi polarnych stają dziś w obliczu śmierci głodowej.
Brak lodu morskiego uniemożliwia rozwój alg, co prowadzi do pozbawienia pożywienia zooplanktonu, który jest z kolei pokarmem dla ryb. Ten proces uderza w kolejne ogniwa łańcucha pokarmowego, aż po foki obrączkowane, które stanowią główne źródło pożywienia niedźwiedzi polarnych.
Tymczasem najnowsze badania ze Svalbardu przynoszą zaskakujące wieści. Z publikacji w czasopiśmie „Scientific Reports” wynika, że mimo kurczącego się lodu, kondycja fizyczna tamtejszych niedźwiedzi polarnych uległa poprawie. Zwierzęta stały się… wyraźnie grubsze.
Mniej lodu, grubsze niedźwiedzie
Populacja niedźwiedzi polarnych z Morza Barentsa jest monitorowana każdej wiosny nieprzerwanie od 1987 roku. Posiadanie tak obszernych danych stanowi dla badaczy nieocenione źródło informacji. Zaobserwowano, że liczebność niedźwiedzi pozostaje na stałym poziomie, mimo że tempo zanikania lodu morskiego jest w tym regionie dwukrotnie wyższe niż w pozostałych częściach Arktyki.
W celu wyjaśnienia tej zagadki naukowcy przeanalizowali wymiary ciała oraz obwód klatki piersiowej 770 dorosłych niedźwiedzi polarnych z lat 1992–2019. Kondycja ciała, rozumiana jako ilość zmagazynowanego tłuszczu, służy tu jako barometr zdrowia całej populacji – im chudsze zwierzęta, tym poważniejsze zagrożenie dla ich przyszłości.
Badania prowadzone w innych regionach Arktyki sugerowały, że regresja lodu morskiego doprowadzi do spadku masy ciała niedźwiedzi. – Obserwując sytuację na Svalbardzie, widzę na własne oczy, jak gwałtownie ubywa lodu – wyjaśnia dr Jon Aars. – Spodziewaliśmy się, że ten proces negatywnie odbije się na kondycji fizycznej zwierząt.
Tymczasem wyniki analiz okazały się odwrotne do założeń. Po okresie pogorszenia stanu zdrowia niedźwiedzi pod koniec lat 90., po roku 2000 nastąpiła poprawa parametrów fizycznych – i to w czasie najbardziej drastycznych zmian klimatycznych. Jak zauważa dr Jon Aars, fakt, że populacja tak skutecznie zaadaptowała się do niespotykanego nigdzie indziej tempa zmian, jest sygnałem bardzo optymistycznym.
Nie oznacza to jednak, że niedźwiedzie polarne są odporne na skutki globalnego ocieplenia. Zmiany w środowisku zmusiły je do częstszego przebywania na lądzie oraz do sięgania po znacznie mniej kaloryczne źródła pożywienia, m.in. jaja ptaków morskich.
Dlaczego niedźwiedzie polarne ze Svalbardu tak dobrze sobie radzą?
Jednym z możliwych wyjaśnień jest fakt, że niedźwiedzie polarne ze Svalbardu częściej niż inne populacje polują na lądzie. Choć zazwyczaj energetyczny koszt takich łowów przewyższa zdobyte kalorie, tamtejsze niedźwiedzie spożywają dziś więcej zwierząt lądowych niż w przeszłości.
– Mają alternatywy, których w innych regionach często brakuje – tłumaczy dr Jon Aars. Przykładem są renifery, których populacja gwałtownie wzrosła po ograniczeniu polowań prowadzonych przez ludzi. Dzięki temu stały się one dostępnym źródłem pożywienia w okresie letnim, czyli w czasie postu większości niedźwiedzi polarnych.
Kolejna hipoteza zakłada, że deficyt lodu zmusza foki obrączkowane do gromadzenia się w gęstszych skupiskach wokół pozostałych fragmentów kry. Taka koncentracja sprawia, że stają się one łatwiejszym celem dla polujących niedźwiedzi.

Przyszłość niedźwiedzi polarnych ze Svalbardu
Niestety, sytuacja nie jest tak optymistyczna, jak mogłoby się wydawać. Dr Alice Godden z Uniwersytetu Wschodniej Anglii uważa, że wyniki badań stanowią jedynie „wątły promyk nadziei”, zwracając uwagę na niekorzystne prognozy długoterminowe. Jej zdaniem o przetrwaniu niedźwiedzi zadecyduje przede wszystkim dostępność pożywienia, uzależniona od tempa wzrostu temperatur wywołanego emisjami dwurlenku węgla.
Autorzy badania ostrzegają, że w pewnym momencie arktyczny ekosystem może przekroczyć punkt krytyczny, co doprowadzi do gwałtownych i nieodwracalnych zmian. – Przyszłość niedźwiedzi polarnych na Svalbardzie będzie znacznie trudniejsza – podkreśla dr Jon Aars.
Rezultaty badań były szczególnie zaskakujące, ponieważ wcześniejsze analizy wykazały, że szansa na przetrwanie innych populacji – zwłaszcza w zachodniej części Zatoki Hudsona i na południu Morza Beauforta w kanadyjskiej Arktyce – drastycznie spada wraz z zanikiem lodu. Eksperci zaznaczają jednak, że bezpośrednie porównywanie populacji radzących sobie słabo z tymi, które chwilowo prosperują lepiej, nie jest miarodajne. – Każda subpopulacja niedźwiedzi polarnych jest inna – zauważa dr Alice Godden. –Wszystko należy analizować w kontekście lokalnego siedliska.
Ostatnie odkrycia dr Alice Godden sugerują, że u podstaw adaptacji niedźwiedzi z południowej Grenlandii mogą leżeć mechanizmy genetyczne. – Zidentyfikowaliśmy zmiany w ekspresji genów odpowiedzialnych za gospodarkę tłuszczową, odporność na wysokie temperatury oraz procesy starzenia – wyjaśnia. Dr Alice Godden stawia hipotezę, że to właśnie modyfikacje w DNA niedźwiedzi ze Svalbardu mogą częściowo stać za ich sukcesem.
Choć obecnie sytuacja wygląda dobrze, dr Jon Aars przypomina, że niedźwiedzie polarne nie są w stanie przetrwać bez lodu. Gatunek ten nie występuje w regionach pozbawionych lodu przez większą część roku, co oznacza, że dalsze ocieplenie klimatu pozostaje dla niego egzystencjalnym zagrożeniem.
Źródło: National Geographic

