Reklama

Spis treści:

  1. Gdzie i kiedy spotkamy komary?
  2. Jak się chronić?
  3. Co zrobić po ukłuciu komara?
  4. Jakie choroby przenoszą komary?

W Polsce występuje kilkadziesiąt gatunków komarów, z których najbardziej znane należą m.in. do rodzaju Culex (np. komar brzęczący) oraz Anopheles (widliszki). Różnią się wyglądem i zwyczajami, ale dla większości osób mają podobne znaczenie praktyczne: ich ukłucia są przede wszystkim uciążliwe, powodując świąd, zaczerwienienie i miejscowy obrzęk.

Gdzie i kiedy spotkamy komary?

Komary są aktywne zwykle od wiosny do jesieni, szczególnie licznie pojawiają się tam, gdzie mają dostęp do wody i wilgoci – w pobliżu jezior, rzek, bagien, lasów, łąk, ogrodów i miejskich parków. Wiele gatunków jest najbardziej dokuczliwych o zmierzchu i o świcie, choć część może atakować także w ciągu dnia.

Jak się chronić?

Najskuteczniejszą ochronę zapewniają sprawdzone metody fizyczne i repelenty, a nie „domowe sposoby”. Nie ma wiarygodnych dowodów, że witamina B1 skutecznie odstrasza komary, dlatego nie jest zalecana jako metoda profilaktyki. Olejki eteryczne (np. cytronelowy) mogą działać krótko, ale zwykle są mniej skuteczne niż preparaty medycznie rekomendowane.

Najlepiej stosować:

  • repelenty zawierające DEET, ikarydynę (picaridin), IR3535 lub PMD, zgodnie z instrukcją producenta,
  • moskitiery, siatki w oknach i odzież osłaniającą skórę,
  • elektrofumigatory do wnętrz,
  • spirale lub świece odstraszające – wyłącznie zgodnie z zaleceniami bezpieczeństwa.

Warto także ograniczać miejsca rozmnażania komarów wokół domu, np. stojącą wodę w pojemnikach.

Co zrobić po ukłuciu komara?

Miejsce ukłucia komara najlepiej umyć wodą z mydłem, można zastosować zimny okład, preparat przeciwświądowy lub lek przeciwhistaminowy, jeśli świąd jest nasilony. Nie zaleca się rutynowego stosowania spirytusu czy jodyny na nieuszkodzoną skórę, ponieważ mogą dodatkowo podrażniać. Najważniejsze to nie drapać, by zmniejszyć ryzyko nadkażenia.

Jakie choroby przenoszą komary?

W Polsce nie występuje rodzima malaria od 1963 r., a ryzyko ciężkich chorób przenoszonych przez komary pozostaje niskie, jednak nie można mówić, że jest zerowe. W Europie monitoruje się m.in. wirusa Zachodniego Nilu, dlatego sytuacja epidemiologiczna może się zmieniać. Dla większości osób w Polsce komary pozostają przede wszystkim źródłem dyskomfortu, a nie poważnej choroby. Szczególną ostrożność warto zachować podczas podróży do regionów tropikalnych, gdzie komary mogą przenosić m.in. malarię, dengę, Zika czy chikungunyę.

Źródło: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego

Nasza autorka

Barbara Żukowska

Redaktorka i dziennikarka. Przez lata prowadziła dział Adventure w Travelerze poświęcony ekstremalnym wyprawom. Redaktorka tłumaczeń książek z języka angielskiego o tematyce górskiej, przede wszystkim o himalaizmie. W redakcji nazywana Baśką z lasu. Z wykształcenia leśnik, z zamiłowania botanik i ornitolog. Z wielkiego miasta wróciła na Podlasie. Jest przewodnikiem turystycznym, oprowadza ludzi z całego świata po Puszczy Białowieskiej i Białowieskim Parku Narodowym. Z ukochanego lasu wychodzi głównie po to, by pojechać w równie ukochane góry i do Skandynawii. Strzela z łuku.

Barbara Żukowska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...