Reklama

Sposób działania muchy śrubowej należy do tych zdecydowanie odpychających i wzbudzających mdłości. W przeciwieństwie do innych mięsożernych owadów, które interesują się raczej zmarłymi zwierzętami, ta upodobała sobie żywe organizmy, w których składa swoje larwy. Rząd USA wprowadził już pierwsze kroki w walce z muszycą, która ma być zwalczana przez tzw. technikę bezpłodnego owada.

Mięsożerna śruba – jak żywi się pasożyt?

Zaobserwowanie pierwszych wystąpień muchy śrubowej w Teksasie zaniepokoiło lokalnych hodowców zwierząt. Występowanie tego owada kojarzy się bowiem z iście koszmarnym scenariuszem, w którym pasożyt spożywa swoje ofiary żywcem. Choć zdanie to brzmi nad wyraz makabrycznie, nie ma w nim przesady. Larwy, które mucha składa w otwartych ranach żywych organizmów, rzeczywiście konsumują żywe mięso stałocieplnych żywicieli. Stan, w którym ofiara jest stopniowo pożerana przez niewykształcone owady, nazywany jest muszycą. Wiąże się z dotkliwym podskórnym bólem oraz nieprzyjemnym zapachem wydzielanym przez ranę. Niektórzy pacjenci mogą nawet zacząć widzieć lub czuć larwy poruszające się w ich ciałach.

Endemiczny gatunek, występujący głównie w tropikalnej Ameryce Środkowej i Meksyku, atakuje głównie zwierzęta. Zdarzają się jednak sytuacje, podczas których to człowiek staje się ofiarą makabrycznego owada. Takie scenariusze występują jednak zdecydowanie rzadziej: od 2023 roku odnotowano łącznie 171 700 przypadków u zwierząt i ponad 2070 przypadków u ludzi.

Dwa przypadki w Teksasie

Zaledwie dwa dni po znalezieniu larw u 3-tygodniowego cielęcia w miejscowości La Pryor, Departament Rolnictwa USA potwierdził zakażenie u kolejnego, miesięcznego cielęcia w hrabstwie Zavala (oddalonego o jedyne 9 km od pierwszego ogniska). W związku z „bliskim i realnym zagrożeniem” dla wartej miliardy dolarów branży mięsnej, gubernator Teksasu Greg Abbott ogłosił stan klęski żywiołowej, ostrzegając, że plaga prawdopodobnie będzie rozprzestrzeniać się przez całe lato 2026 roku.

Co ważne, drugi przypadek wykryto już wewnątrz specjalnej, 20-kilometrowej strefy kontrolnej. Władze wprowadziły tam kwarantannę, ścisły nadzór weterynaryjny oraz kontrolę ruchu zwierząt. To kolejny raz, gdy mucha śrubowa wraca do kraju ze stolicą w Waszyngtonie od całkowitego wyplenienia z 1966 roku. Podobnie jak i 60 lat temu, tak samo teraz amerykańskie władze planują skorzystać z pomocy swoich owadzich sprzymierzeńców.

Bezpłodne muchy na ratunek

Amerykanie planują skorzystać z tzw. techniki bezpłodnego owada, która zakłada wypuszczenie milionów jałowych samców. Jak jednak zmniejszyć populację poprzez jej zwiększenie? Wszystko za sprawą biologii samic, które tylko raz w życiu łączą się w pary. Kiedy matka złoży niezapłodnione jaja, z których nic się nie wylęga, linia gatunku wymiera. Takie rozwiązanie przyniosło oczekiwane skutki w przypadku poprzednich wybuchów epidemii, więc i teraz naukowcy liczą, że sterylnym muchom powiedzie się misja zlikwidowania populacji makabrycznych oprawców.

Departament Rolnictwa USA zapowiedział również, że wybuduje zakład produkcyjny sterylnych much w Teksasie. W założeniu owadzia fabryka ma początkowo produkować 100 milionów much tygodniowo, a ostatecznie zwiększyć tę liczbę do nawet 300 milionów bezpłodnych samców.

Kanada zamyka granicę

Kanadyjska Agencja Inspekcji Żywności (CFIA) ogłosiła, że żadne krowy ani konie, które przebywały na terytorium Teksasu w ciągu 21 dni przed planowanym przekroczeniem granicy, nie zostaną wpuszczone do Kanady. Decyzja ta mocno uderza we wspólną wymianę handlową – tylko w 2025 roku Kanada zaimportowała z USA aż 550 tysięcy sztuk bydła.

Tak radykalna reakcja sąsiadów USA zwraca uwagę na powagę zagrożenia, jakie niesie za sobą epidemia muchy śrubowej. Fakt, że Kanada reaguje tak stanowczo i to już przy pierwszych dwóch przypadkach w Teksasie, idealnie pokazuje, z jak ogromnym niebezpieczeństwem mamy do czynienia. Choć chłodniejszy kanadyjski klimat naturalnie ogranicza rozwój tego pasożyta, tamtejsze służby nie zamierzają ryzykować.

Źródła: Discover Magazine, BBC

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...