Reklama

Oceany nie są tylko statyczną masą wody. Kluczową rolę odgrywają prądy – część z nich wręcz reguluje klimat na Ziemi. To w rejonie Oceanu Południowego (Antarktycznego) tworzy się ekstremalnie zimna i gęsta woda, która, opadając na dno, uruchamia globalny „pas transmisyjny” prądów, takich jak Atlantycka Południkowa Cyrkulacja Wymienna.

Proces ten pozwala na magazynowanie w głębinach ogromnych ilości węgla, składników odżywczych oraz ciepła. Szacuje się, że oceany magazynują ponad 90% nadmiaru ciepła wynikającego z globalnego ocieplenia, a Ocean Południowy pochłania jego największą część.

Do niedawna lodowce Antarktydy były chronione przed tym ciepłem przez naturalną barierę z zimnej wody. Z nowego badania opublikowanego na łamach czasopisma „Communications Earth & Environment” wyłania się inny, groźniejszy obraz.

Ciepłe wody w natarciu

Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Cambridge we współpracy z badaczami z Kalifornii dostarcza dowodów na to, że głębinowe ciepło przesunęło się w stronę Antarktydy. Analiza danych oceanograficznych z ostatnich dekad wykazała, że masa wody znana jako Okołoantarktyczna Woda Głęboka rozszerzyła się i przemieściła w kierunku szelfu kontynentalnego w ciągu ostatnich 20 lat.

– To niepokojące, ponieważ ta ciepła woda może wpływać pod antarktyczne lodowce szelfowe, topiąc je od spodu i destabilizując – mówi główny autor badania Joshua Lanham z Uniwersytetu w Cambridge.

Kurek z gorącą wodą został odkręcony

Lodowce szelfowe pełnią rolę ogromnych tam, które powstrzymują lądolody i lodowce przed spływaniem do oceanu. Całkowite stopienie tych zasobów słodkiej wody mogłoby podnieść globalny poziom morza o około 58 metrów.

– Dawniej lądolody otoczone były masami zimnej wody, co chroniło je przed roztopami. Teraz cyrkulacja w oceanie zmieniła się i odnosi się wrażenie, że ktoś odkręcił kurek z gorącą wodą, przez co otoczenie lądolodów gwałtownie się nagrzewa – wyjaśnia prof. Sarah Purkey, współautorka publikacji.

Średnie tempo przemieszczania się ciepłych mas wody w stronę bieguna wynosi około 1,26 km rocznie. Ekspansja tej ciepłej wody jest bezpośrednio powiązana z antropogenicznym ociepleniem klimatu.

Globalne konsekwencje zmian cyrkulacji

Zmiany w dystrybucji ciepła wokół bieguna południowego mają wpływ wykraczający poza samą Antarktydę. Profesor Ali Mashayek z Cambridge zauważa, że „Ocean Południowy odgrywa kluczową rolę w regulowaniu globalnego ciepła i magazynowania węgla, więc zmiany w rozmieszczeniu ciepła tutaj mają szersze konsekwencje dla globalnego systemu klimatycznego”.

Modele klimatyczne przewidywały, że wzrost temperatury powietrza i dopływ słodkiej wody z topniejących lodów osłabią tworzenie się gęstej wody dennej. To z kolei może doprowadzić do osłabienia globalnego krążenia wód i wpłynąć na klimat na całej planecie.

Wzrost poziomu oceanów. Jakie tempo?

Zjawisko inwazji ciepłej wody nie jest już tylko prognozą modeli klimatycznych, lecz realnym procesem obserwowanym w danych z ostatnich dwóch dekad. Naukowcy nie podali w tym badaniu, w jakim tempie wzrastać będzie poziom oceanów w związku z topnieniem lodowców szelfowych, ale wskazują na poważne zagrożenie przyspieszoną utratę lodu w nadchodzących dekadach.

Z innych badań i projekcji wynika, że do końca tego stulecia poziom oceanów może się podnieść nawet o 0,6-1 m – taki wariant jest przewidywany, jeśli emisja gazów cieplarnianych utrzyma się na wysokim poziomie.

Źródło: Communications Earth & Environment

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...