Kryzys klimatyczny pcha wieloryby pod statki. Tragiczne dane z Zatoki San Francisco
Potężne pływacze szare od wieków przemierzają oceany w poszukiwaniu pokarmu i bezpieczeństwa. Jednak ostatnio ich trasa prowadzi w głąb pewnej zdradliwej zatoki, która dla wielu osobników staje się ich grobem. Nowe badania ujawniają przerażającą skalę śmiertelności w tym zamkniętym akwenie.

Mowa o Zatoce San Francisco. Okazuje się, że blisko 20% pływaczy szarych, czyli wielorybów, które wpływają do niej – ginie tam. Naukowcy postanowili sprawdzić, dlaczego tak się dzieje.
Migrujące pływacze szare
Pływacze szare migrują z bogatych w pokarm wód Arktyki do lagun Dolnej Kalifornii w Meksyku. Niestety, w miarę postępującego kryzysu klimatycznego, zaczęto je widywać żerujące w nieoczekiwanych miejscach. Ostatnio niektóre zaczęły zapuszczać się na niebezpiecznie wody Zatoki San Francisco. Naukowcy z Marine Mammal Center oraz Kalifornijskiej Akademii Nauk zbadali temat i opublikowali wnioski na łamach czasopisma „Frontiers in Marine Science”.
Fotograficzne śledztwo na wodzie
Przez siedem lat badacze prowadzili szczegółowe obserwacje w Zatoce San Francisco. Identyfikowali wieloryby na podstawie unikatowych wzorów i blizn na ich skórze. Stworzyli katalog obejmujący 114 różnych osobników. Następnie porównali te dane ze zdjęciami martwych wielorybów wyrzuconych na brzeg. Było to pierwsze tak skuteczne połączenie obserwacji żywych zwierząt z sekcjami zwłok.
Szokująca statystyka śmierci
Wyniki analizy danych są przerażające dla ekologów. Aż 18% zidentyfikowanych w zatoce wielorybów później tam zginęło. Z grupy 114 osobników aż 21 znaleziono martwych w okolicy. Bardzo niewiele zwierząt powraca do zatoki w kolejnych sezonach. Zaledwie cztery osobniki widziano tam więcej niż raz w ciągu ośmiu lat. Sugeruje to, że dla wielu wielorybów wpłynięcie do Zatoki San Francisco jest po prostu śmiertelną pułapką.
Przyczyny śmierci wielorybów
Wiele zgonów było spowodowanych kolizjami z jednostkami pływającymi, podczas gdy inne wynikały z zagłodzenia. – Pływacze szare podczas wynurzania mają niski profil nad wodą, co sprawia, że są trudne do zauważenia w warunkach takich jak mgła, która jest powszechna w Zatoce San Francisco – wyjaśniła Josephine Slaathaug z Sonoma State University, główna autorka artykułu.
– Dodatkowo Zatoka San Francisco jest szlakiem wodnym o dużym natężeniu ruchu, a cieśnina Golden Gate jest wąskim gardłem, przez które muszą przepłynąć wszystkie statki i wieloryby – precyzuje. Ponad 40% badanych martwych wielorybów miało ślady po uderzeniach śrub lub kadłubów.
Co wieloryby robią w niebezpiecznym akwenie?
Eksperci stwierdzili, że Zatoka San Francisco nie była do ostatnich lat częścią regularnej trasy migracyjnej pływaczy szarych. Ich obecność w tym miejscu jest uznawana za zjawisko nietypowe. A winny jest kryzys klimatyczny, który zmienia dostęp pływaczy szarych do pożywienia. Zmusza je też do modyfikacji tras migracji.
Według Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery (NOAA) ogólna populacja pływaczy szarych spadła o ponad 50% od 2016 roku do jednego z najniższych poziomów w historii pomiarów. Odnotowuje się również bardzo mało młodych osobników.
Źródło: Frontiers in Marine Science
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

