Reklama

Początek badań na terenie Parku Narodowego Yellowstone w USA nie był łatwy. Naukowcy musieli najpierw schwytać kruki, by zainstalować na ich odnóżach mikroskopijne nadajniki. A te ptaki nie są łatwym celem. Badacze zaczaili się na nie w pobliżu kempingów. Jako przynęty używano śmieci i jedzenia typu fast food, by oszukać ich czujność. Nadajniki GPS założono ostatecznie na 69 krukach.

Jeśli chodzi o wilki to spora część populacji już posiadała specjalne obroże telemetryczne, więc nie trzeba było się już tym zajmować. Teraz przyszedł czas na włączenie laptopów i przyglądanie się zachowaniu zwierząt.

Testowanie kruków

Głównym celem badań było zweryfikowanie wieloletniego przekonania, że kruki znajdują pożywienie głównie poprzez bezpośrednie śledzenie watah wilków. Choć powszechnie uważano, że ptaki te po prostu „trzymają się blisko” drapieżników, hipoteza ta nigdy wcześniej nie została poddana rzetelnym testom.

Pamięć przestrzenna ptaków

Nowe badanie, w którym przez dwa i pół roku śledzono kruki i wilki w Parku Narodowym Yellowstone, pokazuje, że padlinożercy stosują znacznie bardziej wyrafinowaną strategię. Kruki potrafią zapamiętać, gdzie wilki najprawdopodobniej upolują ofiarę i wracają na te tereny z daleka. – Potrafią lecieć sześć godzin bez przerwy, prosto do miejsca upolowania ofiary – mówi pierwszy autor badania dr Matthias Loretto z Uniwersytetu Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu.

Odkrycia opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Science” sugerują, że kruki wykorzystują pamięć przestrzenną i nawigację do znajdowania pożywienia rozrzuconego po terenie. – Kruki potrafią pokonywać duże odległości, latając, i wydają się mieć dobrą pamięć, więc nie muszą stale podążać za wilkami, aby czerpać korzyści z obecności drapieżników – mówi dr Loretto.

Ptasie strategie bardziej wysublimowane

– Wszyscy zakładaliśmy, że ptaki mają bardzo prostą zasadę: po prostu trzymać się blisko wilków. Nie wiedzieliśmy, do czego zdolne są kruki, ponieważ nikt nigdy nie stawiał ich w centrum uwagi. Nikt nie przyjął punktu widzenia padlinożercy – mówi dr Daniel L. Stahler z Parku Narodowego Yellowstone, który był zaangażowany w badania.

Wilk przegania sroki i kruki od tuszy łosia w pobliżu Soda Butte w Parku Narodowym Yellowstone
Wilk przegania sroki i kruki od tuszy łosia w pobliżu Soda Butte w Parku Narodowym Yellowstone /Fot. Jim Peaco

Naukowcy widzieli, że kruki potrafią zapamiętywać stałe źródła pożywienia, takie jak wysypiska śmieci. Zaskoczeniem było to, że kodują w mózgach również ulubione lokalizacje miejsc wilczych łowów.

W ciągu ponad dwóch i pół roku tropienia badacze znaleźli tylko jeden wyraźny przypadek kruka podążającego za wilkiem na odległość ponad kilometra lub przez ponad godzinę. – Na początku byliśmy zdziwieni – mówi dr Loretto. – Kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że kruki nie podążają za wilkami na duże odległości, nie potrafiliśmy wyjaśnić, dlaczego ptaki wciąż tak szybko przybywają na miejsca, w których polują wilki – wspomina naukowiec.

Kruki niedocenione

Po szczegółowej analizie danych dotyczących przemieszczania się ptaków, schemat stał się jasny. Zamiast śledzić drapieżniki bezpośrednio na duże odległości, kruki wielokrotnie powracały do ​​określonych obszarów, gdzie polowania wilków były częste. I to okazało się kluczem do ich sukcesu. Niektóre osobniki pokonywały nawet 155 kilometrów w ciągu jednego dnia, w kierunku miejsc, w których prawdopodobnie pojawi się padlina – mimo że dokładny moment zabicia ofiary przez wilki jest nieprzewidywalny.

– Nasze badanie wyraźnie pokazuje, że kruki są elastyczne w wyborze miejsca żerowania. Nie są przywiązane do konkretnego stada wilków. Dzięki wyostrzonym zmysłom i pamięci o poprzednich miejscach mogą wybierać spośród wielu możliwości żerowania na rozległych obszarach. To zmienia nasze myślenie o tym, jak padlinożercy znajdują pożywienie – i sugeruje, że mogliśmy przez długi czas nie doceniać niektórych gatunków – podsumowuje współautor badań prof. John M. Marzluff z Uniwersytetu Waszyngtońskiego.

Źródło: Science

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama