Kaszaloty rozmawiają jak ludzie. Mają własny „alfabet” z samogłoskami
Naukowcy odkryli, że system komunikacji kaszalotów ma strukturę uderzająco podobną do ludzkiego języka. Wykorzystując sztuczną inteligencję, zidentyfikowali elementy pełniące funkcję samogłosek oraz różną ich wymowę, w zależności od kontekstu.

- Richard Kemeny
Badanie, opublikowane w czasopiśmie „Proceedings of the Royal Society B” to efekt pracy grupy Project CETI (Cetacean Translation Initiative). Pod przewodnictwem biologa morskiego Davida Grubera oraz lingwisty Gašpera Beguša zespół podjął próbę rozszyfrowania zawiłego systemu dźwięków wydawanych przez kaszaloty. Według Beguša, który wcześniej zajmował się językami starożytnymi (np. sanskrytem), analiza wokalizacji waleni przypomina badanie martwych języków.
Język kaszalotów – seria niezwykłych badań
Komunikacja kaszalotów to serie dźwięków przypominających kliknięcia. Badania CETI, przeprowadzone w 2024 roku, wykazały że te walenie potrafią łączyć różne sekwencje w zależności od kontekstu, a nawet modyfikować je poprzez zmiany rytmu, tempa, ekspresji czy dodawanie kliknięć. Badacze porównywali ten system do alfabetu Morse’a.
Z kolei analiza opublikowana w listopadzie 2025 ujawniła jeszcze większą złożoność. Kaszaloty komunikują się bardzo powoli, jednak gdy nagrania ich „kodów” zostały przyspieszone, okazało się że zawierają elementy działające jak ludzkie samogłoski. Project CETI zidentyfikował dwie samogłoski kaszalotów – dźwięki, które funkcjonują podobnie do naszych „a” oraz „i” (w języku badaczy, czyli angielskim). Samogłoski te są „wypowiadane” przez wieloryby w sposób podobny do ludzkich dyftongów (dwugłosek), czyli dźwięków płynnie przechodzących jeden w drugi.
W najnowszym badaniu, opublikowanym w kwietniu 2026 r., Beguš i jego zespół przeanalizowali większe struktury zawierające samogłoski, szukając podobieństw do ludzkich języków. Wykorzystali analizę statystyczną i algorytmy AI do zbadania ponad 1100 kodów, zarejestrowanych u wybrzeży Dominiki, u grupy 15 samic z młodymi.
Dyftongi i koartykulacja – kaszaloty mówią jak ludzie
Duża część analizy skupiła się na „wypowiedziach” czterech osobników: Atwooda, Forka, TBB i Pinchy, wyjątkowo rozgadanej babci stada. – Jest gadatliwa i używa bardzo ustrukturyzowanych dźwięków – mówi Beguš o Pinchy.
Zespół odkrył, że w jednej z częstych sekwencji kliknięć (1+1+3), połowa zawierała „samogłoskę a”, a połowa „samogłoskę i”. W innych sekwencjach „a” pojawiało się znacznie częściej. Naukowcy argumentują, że gdyby te dźwięki były przypadkowe, takie wzorce by nie wystąpiły. – To sugeruje istnienie złożonego porządku w tym systemie – mówi Beguš.
Samogłoski kaszalotów mają różną długość – „a” trwają znacznie dłużej niż „i”. U ludzi, aby wypowiedzieć niższe „a”, musimy szerzej otworzyć usta, co naturalnie wydłuża dźwięk. Choć mechanizm u waleni nie jest w pełni znany, ich sposób wydawania dźwięków jest nieco podobny: mają w nosach struktury, które wibrują jak nasze struny głosowe.
To nie wszystko. Zespół CETI odkrył też koartykulację u kaszalotów. W ludzkim języku polega ona na tym, że sąsiadujące głoski wpływają na wymowę (np. słowo „wtorek” wymawiamy „ftorek”). U waleni kliknięcie samogłoski było często modyfikowane, aby pasowało do poprzedzającego dźwięku. – To, że wykazują koartykulację, jest dla mnie jednym z najbardziej uderzających odkryć – stwierdził biolog ewolucyjny Maël Leroux w rozmowie z National Geographic.
Języki ludzi i wielorybów są powiązane z życiem społecznym
Łączenie nieznaczących dźwięków w znaczące całości (fonemów w słowa) to klucz do ludzkiej zdolności wyrażania niemal wszystkiego. Zespół CETI sugeruje, że komunikacja kaszalotów jest jedną z najbardziej skomplikowanych w świecie zwierząt. Choć nie jest jasne, czy zmiana wzorców samogłosek zmienia znaczenie „słów” u waleni, strukturalne różnice są wyraźne i powtarzalne.
Od czasów istnienia wspólnego przodka kaszalotów i ludzi minęło już ok. 90 milionów lat – zatem mało prawdopodobne, by języki obu gatunków miały jakiś wspólny początek. Badanie sugeruje, że podobne elementy komunikacji wykształciły się niezależnie.
Kaszaloty to zwierzęta wysoce społeczne; tworzą klany z własnymi dialektami i kulturami. Ich społeczności są matrylinearne – babki pomagają matkom wychowywać młode i przekazują tradycje rodzinne. Niedawno naukowcy byli po raz pierwszy naocznymi świadkami porodu kaszalota, w którym matce pomagało aż 10 samic.
Pochodzenie ludzkiego języka pozostaje tajemnicą. Jednak badania kaszalotów wspierają tezę, że życie społeczne odgrywa kluczową rolę w ewolucji złożonych systemów komunikacji.
Czy zrozumiemy język kaszalotów?
Co dalej? Naukowcy zaczynają już przewidywać proste zachowania, takie jak nurkowanie, na podstawie komunikatów waleni. Jednak przed nami jeszcze długa droga do pełnego zrozumienia ich języka. – Pod pewnym względem jesteśmy teraz jak niemowlęta kaszalotów. Myślę, że w ciągu najbliższych pięciu lat nauczymy się znacznie więcej – podsumowuje David Gruber.
Źródło: National Geographic

