Reklama

Spis treści:

  1. Ryby pielęgnicowate: u mamy w pysku najbezpieczniej
  2. Skorek pospolity: mama z obsesją sprzątania
  3. Ośmiornica głębinowa: 4,5 roku matki bez jedzenia
  4. Boulengerula taitana: matka, która karmi własną skórą
  5. Norosz ziemny: ostateczne matczyne poświęcenie

Gdy myślimy o macierzyństwie w świecie przyrody, często ulegamy antropomorfizacji, widząc zachowania zwierząt przez pryzmat ludzkich emocji. Ale ewolucja nie zna sentymentów – zna jedynie skuteczność. Aby gatunki mogły przetrwać, natura wykształciła mechanizmy tak zdumiewające, że graniczą z horrorem lub heroizmem. Oto pięć niezwykłych zachowań i strategii samic, które dla swojego potomstwa zrobiłyby absolutnie wszystko.

Ryby pielęgnicowate: u mamy w pysku najbezpieczniej

Ryby powszechnie uchodzą za pozbawione instynktów opiekuńczych, jednak afrykańskie i amerykańskie pielęgnicowate całkowicie przeczą temu stereotypowi. Samice wielu gatunków z jezior Malawi i Tanganika noszą swoje jaja i młode w pysku (stąd ich polskie nazwy: pyszczaki lub gębacze).

Po złożeniu jaj matka zbiera je do pyska i nosi tam przez kilka tygodni, całkowicie rezygnując w tym czasie z jedzenia. Opieka nie kończy się po wykluciu. Gdy małe rybki wyczują niebezpieczeństwo, błyskawicznie wracają do jej pyszczka, traktując go jak bezpieczny schron.

Afrykańska tilapia i jej młode kryjące się w pysku matki. fot. FotoSabine/Adobe Stock
Afrykańska tilapia i jej młode kryjące się w pysku matki. fot. FotoSabine/Adobe Stock

U innej pielęgnicy z Ameryki Południowejpaletki (dyskowca) – skóra samicy w okresie odchowu młodych zaczyna produkować gęsty, bogaty w białka i przeciwciała śluz. Młode zjadają go z ciała mamy, co jest strategią równie skuteczną, jak karmienie mlekiem wśród ssaków.

Skorek pospolity: mama z obsesją sprzątania

Skorek pospolity (Forficula auricularia) przez wielu jest niesłusznie uważany za domowego i ogrodowego szkodnika. Samica skorka to jedna z najbardziej czułych matek w świecie owadów. Jesienią buduje podziemną norkę, w której składa kilkadziesiąt jaj, a następnie spędza z nimi całą zimę.

Jej najważniejszym zajęciem jest nieustanne sprzątanie. Bez przerwy, dzień i noc, wylizuje każde jajo z osobna. Nie chodzi tu jednak o estetykę, ale o walkę z niewidzialnym wrogiem – zarodnikami pleśni i grzybów. Bez tej drobiazgowej pielęgnacji mogłaby stracić całe potomstwo.

Samica skorka pospolitego pilnująca jaj. Fot.
Samica skorka pospolitego pilnująca jaj. Fot. Federico/Adobe Stock

Po wykluciu się larw, matka karmi je i zaciekle broni przed drapieżnikami aż do momentu, gdy przejdą pierwszą wylinkę i są gotowe do samodzielnego życia.

Ośmiornica głębinowa: 4,5 roku matki bez jedzenia

W ciemnych wodach Pacyfiku, na głębokości kilku tysięcy metrów, jedna ze zwierzęcych matek bije rekordy w opiece. Samica ośmiornicy z gatunku Graneledone boreopacifica wykazała się najdłuższą udokumentowaną opieką nad potomstwem na Ziemi. Naukowcy za pomocą podwodnych robotów obserwowali samicę, która strzegła swoich jaj nieprzerwanie przez 53 miesiące – czyli niemal cztery i pół roku!

Przez cały ten długi okres matka nie opuściła lęgu ani na krok. Nie polowała i nie jadła, a jej jedynym zajęciem było delikatne omiatanie jaj czułkami w celu zapewnienia im tlenu oraz ochrona przed wygłodniałymi krabami. Gdy w pełni rozwinięte, miniaturowe ośmiorniczki w końcu opuściły osłonki, skrajnie wycieńczona samica, której organizm dosłownie strawił sam siebie, zmarła. Jej heroiczną opiekę można obejrzeć na poniższym filmie:

Boulengerula taitana: matka, która karmi własną skórą

To niezwykłe, beznogie płazy przypominające gigantyczne dżdżownice, zamieszkujące wilgotne gleby Afryki. Ich strategia wychowawcza to – na ludzką miarę – heroizm. W okresie rozrodczym w organizmie samicy zachodzi gwałtowna transformacja: jej skóra staje się niezwykle gruba, pęcznieje i wypełnia się pożywnymi tłuszczami oraz białkami.

Gdy młode przychodzą na świat, rodzą się ze specjalnymi, szerokimi zębami, które służą do jednego celu: obdarcia matki ze skóry. Przez kolejne tygodnie potomstwo stopniowo zjada jej wierzchnią warstwę. Co zdumiewające, samica nie odnosi przy tym trwałych obrażeń – jej naskórek regeneruje się co kilkadziesiąt godzin, pozwalając na cykliczne uczty dla młodych.

Boulengerula taitana w swoim naturalnym środowisku. Fot. Milvus
Boulengerula taitana w swoim naturalnym środowisku. Fot. Milvus

Norosz ziemny: ostateczne matczyne poświęcenie

Większość pająków kojarzy nam się ze sprytnym drapieżnictwem, jednak w rodzinie lejkowcowatych to macierzyństwo osiąga wyżyny. Samica norosza ziemnego (Coelotes terrestris) po wykluciu się małych pajączków początkowo opiekuje się nimi w tradycyjny sposób: poluje dla nich i zwraca nadtrawiony pokarm, a także składa specjalne, niezapłodnione jaja pełniące funkcję „racji żywnościowych”.

norosz ziemny
Samica norosza ziemnego. Fot. Holger Crisp

Jednak gdy pożywienia jest mało, w ciele matki uruchamia się program autodestrukcji. Jej narządy wewnętrzne ulegają upłynnieniu, zamieniając się w bogatą w kalorie zawiesinę. Wtedy matka wysyła młodym sygnał wibracyjny, zapraszając je do konsumpcji… samej siebie. Pajączki zjadają swoją matkę, by zyskać energię niezbędną do opuszczenia gniazda. W biologii takie zjawisko nazwano matrofagią.

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...