Czy zmiany klimatu zniszczą demokrację? Ekstremalna pogoda paraliżuje wybory na świecie
Raport Międzynarodowego Instytutu Demokracji i Pomocy Wyborczej rzuca światło na pomijane dotąd czynniki, które realnie kształtują procesy wyborcze, a w konsekwencji – wyniki politycznych plebiscytów. Eksperci alarmują: skutki zmian klimatu od lat systematycznie paraliżują demokratyczne procedury. Skala tego zjawiska jest już na tyle duża, że autorzy opracowania przedstawiają konkretne strategie, mające chronić wybory przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi.

Wybory, w trakcie których obywatele wybierają swoje władze – prezydenta, parlament czy samorządy – stanowią sedno demokracji. Przy równym dostępie do arkuszy do głosowania jesteśmy w stanie stwierdzić, że plebiscyt miał wymiar powszechny, a jego wynik jest reprezentacją głosu całego społeczeństwa. Problem pojawia się, gdy część mieszkańców państwa zostaje z tego procesu wyłączona.
Jeszcze do niedawna źródłami takich wykluczeń mogła być niedyspozycyjność obywatela, bariery komunikacyjne czy prześladowania polityczne. Teraz do tej niechlubnej grupy dołącza inny, równie silny czynnik zakłócający: konsekwencje zmian klimatycznych. Badacze dowodzą, że przeszkody takie regularnie zakłócają płynność procesów demokratycznych na świecie.
Niszczycielski żywioł w trakcie wyborów
Liczby przywoływane przez autorów raportu robią wrażenie. W ciągu ostatnich dwóch dekad co najmniej 94 głosowania w 52 krajach zostały zakłócone przez skutki zmian klimatu. Oznacza to, że w co czwartym państwie świata fundament demokracji został wystawiony na próbę przez niekontrolowane czynniki zewnętrzne.
Istotną część tej grupy stanowią incydenty z 2024 roku – czasu tzw. supercyklu wyborczego, w którego trakcie do urn poszli mieszkańcy ponad 60 krajów. W co najmniej 18 z nich proces demokratyczny został bezpośrednio dotknięty zagrożeniami naturalnymi, co wpłynęło na miliony wyborców. Wśród państw, które na własnej skórze odczuły wówczas konsekwencje zmian klimatycznych, znalazły się m.in. Brazylia, Kanada, Czechy oraz Nigeria.
Jakie zjawiska zakłócały wybory?
Czynniki klimatyczne można podzielić na kilka grup ze względu na wymiar ich działania. Każde z tych zjawisk niosło bezpośrednie skutki dla przebiegu głosowań, niszcząc wyborczą infrastrukturę (utrata lokali i dokumentów tożsamości) oraz utrudniając logistykę – w niektórych krajach upał doprowadzał do awarii maszyn liczących głosy. Poważnym zakłóceniem okazały się również przesiedlenia wymuszone katastrofami, przez które mieszkańcy znaleźli się daleko od swoich okręgów wyborczych.
Najistotniejsze zakłócenia klimatyczne wymienione w raporcie to:
powodzie i podtopienia – Bośnia i Hercegowina mierzyła się z nimi na dwa dni przed głosowaniem. W Senegalu w 2024 roku strażacy musieli dowozić obserwatorów do zalanych lokali;
cyklony i huragany – w Mozambiku zniszczyły ponad 3200 klas szkolnych służących za lokale wyborcze, a w Indiach wymusiły ewakuację 1,2 mln ludzi;
ekstremalne upały, które na Filipinach doprowadziły do przegrzewania się systemów informatycznych i udarów u wyborców;
pożary lasów – w Kanadzie zmusiły tysiące osób do opuszczenia domów dokładnie w czasie trwania wyborów.
Jak walczyć ze skutkami zmian klimatycznych?
Autorzy badań podkreślają, że postępujące zmiany klimatyczne zmuszają państwa do rewizji tradycyjnych kalendarzy wyborczych. Eksperci postulują przenoszenie terminów głosowań na miesiące o najniższym ryzyku wystąpienia katastrof. Kluczowym elementem nowej strategii staje się ścisła współpraca organów wyborczych z meteorologami oraz agencjami ratunkowymi. Oprócz zmian w kalendarzu niezbędne jest wdrażanie szkoleń z zarządzania kryzysowego, co z sukcesem testuje już Peru. Wszystkie te działania mają na celu budowę odporności systemu, tak aby ekstremalna pogoda nie podważała uczciwości i powszechności głosowania.
Źródła: The Guardian, Institute for Democracy and Electoral Assistance
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.


