Reklama

Kluczowe pytanie, na które długo nie udawało się znaleźć odpowiedzi, brzmi: czy populacja nosorożców znikała powoli, np. wyniszczana przez presję ze strony ludzi, czy też jej koniec był gwałtowny i niespodziewany? Przełomowe badanie genetyczne, oparte na niezwykłym znalezisku z syberyjskiej wiecznej zmarzliny, rzuca teraz nowe światło na ostatnie chwile tego gatunku.

Ostatni posiłek syberyjskiego wilka

Do rozwiązania tej tajemnicy potrzeba było przede wszystkim wysokiej jakości materiału genetycznego. Takie znaleziska są jednak niezwykle rzadkie. Znalezienie dobrze zachowanych szczątków, które pochodzą z określonego momentu w historii gatunku, graniczy z cudem.

A jednak udało się, dzięki syberyjskiej wiecznej zmarzlinie. W 2015 roku naukowcy natrafili tam na doskonale zachowane, zmumifikowane zwłoki dwóch młodych wilków, nazwane szczeniętami z Tumat. Okazały się prawdziwą kopalnią informacji o epoce lodowcowej i od czasu ich odkrycia są badane na różne sposoby.

W żołądku jednego ze szczeniąt badacze odkryli fragmenty jego ostatniego posiłku – szczątki nosorożca włochatego. Zostały zakonserwowane w wiecznej zmarzlinie równie dobrze, co sam wilk. Ta unikatowa próbka stała się kluczem do zbadania kondycji populacji nosorożców tuż przed jej ostatecznym zniknięciem. Naukowcom z Centrum Paleogenetyki Uniwersytetu w Sztokholmie po raz pierwszy w historii udało się z niej wyizolować kompletny genom nosorożca włochatego.

Miejsce odnalezienia szczeniąt z Tumat. Fot. Sergey Fedorov
Miejsce odnalezienia szczeniąt z Tumat. Fot. Sergey Fedorov

Opowieść zapisana w genach

Analiza genomu pozwala odtworzyć dzieje całej populacji. Jej gwałtowna redukcja pozostawia w DNA wyraźne ślady: spadek zmienności genetycznej i nagromadzenie szkodliwych mutacji, będące wynikiem chowu wsobnego. Badacze szukali w genomie nosorożca włochatego właśnie takich znaków katastrofy.

Zsekwencjonowany genom z żołądka szczenięcia z Tumat porównano z dwoma innymi wysokiej jakości genomami pochodzącymi od starszych osobników, datowanych odpowiednio na około 18 000 i 49 000 lat temu.

Szczątki szczenięcia z Tumat. Fot. Mietje Germonpré
Szczątki szczenięcia z Tumat. Fot. Mietje Germonpré

Wyniki analizy okazały się całkowitym zaskoczeniem. Po porównaniu go z dwoma innymi genomami nosorożców włochatych z późnego plejstocenu naukowcy nie znaleźli żadnych dowodów na gwałtowny spadek liczebności populacji. Wręcz przeciwnie, wszystkie wskaźniki genetyczne sugerowały, że populacja tuż przed wymarciem była stabilna i różnorodna.

– Nasze analizy wykazały zaskakująco stabilny wzorzec genetyczny, bez zmian w poziomie chowu wsobnego na przestrzeni dziesiątek tysięcy lat poprzedzających wymarcie nosorożców włochatych – mówi Edana Lord, jedna z autorek badania.

Nosorożce do końca miały się dobrze?

Odkrycie nie zgadza się z tym, co obserwujemy u innych wymarłych gatunków oraz tych obecnie zagrożonych. Zarówno w przypadku np. mamutów z Wyspy Wrangla, jak i współczesnych populacji na krawędzi przetrwania, ślady spadku liczebności są wyraźnie widoczne w ich DNA.

Brak takich śladów u nosorożca włochatego świadczy o tym, że historia jego końca była zupełnie inna, niż dotychczas zakładaliśmy. Badanie sugeruje, że o losie gatunku mógł przesądzić nagły, dramatyczny czynnik, a nie długotrwały proces.

– Nasze wyniki pokazują, że nosorożce włochate miały silną populację przez 15 tys. lat po pojawieniu się pierwszych ludzi w północno-wschodniej Syberii, co sugeruje, że to ocieplenie klimatu, a nie polowania ludzi, było przyczyną ich wymarcia – podsumowuje Love Dalén z Uniwersytetu w Sztokholmie, jeden z autorów analizy.

Źródło: Genome Biology and Evolution

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Dziennikarka „National Geographic Traveler" i „Kaleidoscope". Przez wiele lat również fotoedytorka w agencjach fotograficznych i magazynach. W National-Geographic.pl pisze przede wszystkim o przyrodzie. Lubi podróże po nieoczywistych miejscach, mięso i wino.
Reklama
Reklama
Reklama