Badaczki z Uniwersytetu Warszawskiego policzyły to dokładnie. Takie jest realne ryzyko boreliozy w Polsce
Ukąszenie kleszcza to dla wielu z nas spory stres przed przenoszonymi przez te pajęczaki chorobami, szczególnie boreliozą, na którą do tej pory nie ma szczepionki. Nowe badanie naukowczyń z Uniwersytetu Warszawskiego zawiera konkretne liczby i jasno wskazuje, kiedy ukąszenie kleszcza jest najbardziej niebezpieczne.

W Polsce świadomość tego, że kleszcze roznoszą boreliozę, jest już powszechna. Ale jakie jest ryzyko zarażenia po ukąszeniu kleszcza? Ile kleszczy to nosiciele bakterii boreliozy? Jak ryzyko się zmienia w zależności od czasu przebywania pajęczaka w skórze? Na te pytania brakowało dotychczas precyzyjnych odpowiedzi. Badaczki z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opublikowały niedawno pracę, która w dużej mierze rozwiewa wszystkie te wątpliwości. I – co najważniejsze – ich badanie dotyczy terenu Polski.
Jak przeprowadzono badanie?
Jak informuje Wydział Biologii UW w mediach społecznościowych, „badaczki z Zakładu Parazytologii (Instytut Zoologii Doświadczalnej, Wydział Biologii UW) mgr Julia Koczwarska oraz dr hab. Renata Welc-Falęciak opublikowały w czasopiśmie „Parasites and Vectors" wyniki badań dotyczące ryzyka zachorowania na boreliozę po pokłuciu przez kleszcza pospolitego w Polsce oraz czynników, które to ryzyko zwiększają”.
W pracy uwzględniono wpływ czasu żerowania kleszczy oraz stężenie krętków Borrelia w ich organizmach. Prace prowadzono w latach 2021–2022, wykorzystując metodę nauki obywatelskiej (citizen science). Ochotnicy przesyłali naukowcom usunięte ze skóry kleszcze do analizy laboratoryjnej. Wypełniali też kwestionariusz medyczny po 8 tygodniach od incydentu.
Ryzyko boreliozy w Polsce: wyniki badania
W badaniu przeanalizowano łącznie 2079 kleszczy pospolitych (Ixodes ricinus), z których większość stanowiły nimfy (69,8%) oraz dorosłe samice. Najważniejsze ustalenia to:
- Obecność bakterii boreliozy u kleszczy: wykazano, że 15,7% badanych pajęczaków było nosicielami krętków Borrelia. Odsetek ten był wyższy u osobników dorosłych (20,4%) niż u nimf (14,7%).
- Ryzyko zachorowania: ogólne ryzyko wystąpienia boreliozy po ukąszeniu przez kleszcza (niezależnie od jego statusu zakażenia) wyniosło 3,1%. W przypadku ukąszenia przez kleszcza, u którego potwierdzono obecność DNA Borrelia, ryzyko wzrastało do 16,0%.
- Czas żerowania a infekcja: Badanie wykazało silną korelację między długością żerowania zakażonego kleszcza a ryzykiem zarażenia boreliozą. Wynosiło ono 10% przy usunięciu kleszcza w ciągu pierwszych 24 godzin i wzrastało do 30%, gdy żerowanie trwało powyżej 48 godzin.
- Objawy kliniczne: Spośród 54 potwierdzonych przypadków boreliozy rumień wędrujący wystąpił u 64,9% pacjentów. Częstość jego występowania była podobna we wszystkich grupach wiekowych.
Co robić, gdy znajdziemy kleszcza na skórze?
Z badania jasno wynika, że najważniejsze jest jak najszybsze usunięcie pajęczaka. Tak naprawdę tylko na to mamy wpływ, gdy już kleszcz wgryzie się w skórę. Wydział Biologii UW prowadzi stronę kleszczologia.pl, na której znajdziemy m.in. informacje, jak poprawnie usuwać kleszcze ze skóry, ale też mnóstwo innych przydatnych – i zweryfikowanych naukowo – faktów.
Źródła: Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, Parasites & Vectors, Kleszczologia.pl
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (ukończyła MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

