Reklama

Spis treści:

  1. Dziewięcioletnie panny młode i walka przed sądem
  2. Królowa jako „maszyna” do rodzenia i toksyczna teściowa
  3. Podwójna bigamia i fałszerstwa Kazimierza Wielkiego
  4. Posłuchaj całej rozmowy o kobietach w polskim średniowieczu

Nasze myślenie o średniowieczu w Polsce jest głęboko skażone XIX-wiecznymi mitami i uproszczeniami. Choć ramy prawne i obyczajowe epoki stawiały mężczyzn na pierwszym miejscu, to za murami zamków i w cieniu katedr toczyło się zupełnie inne życie. Kobiety zarządzały majątkami, negocjowały sojusze polityczne, a kiedy wymagała tego sytuacja, potrafiły rzucić wyzwanie systemowi. – To jest znowu taki mit kobiety w średniowieczu: izolowanej, ograniczanej, bez prawa żadnego – tłumaczy prof. Bożena Czwojdrak z Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego. Choć były uzależnione od decyzji ojców czy braci, istniały momenty, w których mogły decydować o sobie i skrupulatnie to wykorzystywały.

Dziewięcioletnie panny młode i walka przed sądem

Wiek sprawności prawnej i możliwość wydania dziewczyny za mąż w średniowieczu wynosił zaledwie 12 lat, co wiązało się z biologiczną zdolnością do rodzenia dzieci. W późniejszym okresie granicę tę przesunięto do 15 lat, jednak w pogoni za majątkiem i politycznymi korzyściami dorośli potrafili te zasady drastycznie obchodzić.

Badaczka przytacza m.in. historię Petroneli Odrowążówny, którą własna matka oszukała, by jako dziewięciolatkę wydać ją za mąż za potężnego, ponad 40-letniego możnego, Dziersława z Rytwian.

Średniowieczne kobiety nie pozostawały jednak bezbronne wobec takich nadużyć. Warunkiem ważności ślubu była dobrowolna zgoda panny młodej przed ołtarzem. Jeśli została ona wymuszona milczeniem lub przekupstwem księdza, dorastające dziewczęta potrafiły szukać sprawiedliwości.

– Idą do sądu i mówią, że rodzice ich zmusili. One same zaczynają walczyć o siebie i nierzadko dochodzi do rozwiązania takiego małżeństwa. Są świadome swoich praw – podkreśla prof. Czwojdrak, wskazując na zaskakująco wysoką emancypację prawną młodych kobiet. Do walki o swoje prawa nie wahały się angażować nawet samego papieża, czego dowodem są dramatyczne skargi seryjnie maltretowanej żony Gniewosza z Dalewic.

Królowa jako „maszyna” do rodzenia i toksyczna teściowa

Zupełnie inaczej niż dziś wyglądało także macierzyństwo na najwyższych szczeblach władzy. Jednym z najbardziej uderzających faktów z życia średniowiecznych władczyń jest to, że... nie karmiły one własnych dzieci. Zaraz po porodzie niemowlęta przejmowały mamki. Nie wynikało to jednak z wygody, ale z twardej, dynastycznej kalkulacji.

Izolacja kobiety i brak laktacji miały doprowadzić do szybkiego przywrócenia płodności. Podstawową rolą królowej było bowiem urodzenie jak największej liczby potomków, by zapewnić przetrwanie rodu w czasach gigantycznej śmiertelności dzieci.

Gdy synowie dorastali, na dworach dochodziło do bezwzględnych walk o wpływy. Wzorcem „złej teściowej” stała się Jadwiga Kaliska, żona Władysława Łokietka, która nie znosiła swojej młodej synowej, Anny Aldony. Do tego stopnia nie mogła pogodzić się z utratą statusu pierwszej damy państwa, że ostro sprzeciwiła się koronacji żony Kazimierza Wielkiego.

– Uważała, że dopóki ona żyje, będzie tylko jedna królowa w kraju – mówi prof. Czwojdrak.

Konflikt był tak potężny, że Jadwiga ostatecznie opuściła Wawel i odcięła się od syna, uciekając do klasztoru w Sączu. Zupełnie inny, niemal toksycznie zaborczy model reprezentowała później Elżbieta Rakuszanka (matka Jagiellonów). Kochała swoje dzieci, ale panicznie bała się rywalek – skutecznie blokowała małżeństwa swoich synów tak długo, jak żyła, przez co Zygmunt Stary ożenił się legalnie dopiero po jej śmierci, mając ponad 40 lat.

Podwójna bigamia i fałszerstwa Kazimierza Wielkiego

Ostatni król z dynastii Piastów, Kazimierz Wielki, przeszedł do historii jako genialny reformator, ale jego życie prywatne było pasmem gigantycznych skandali obyczajowych, w których kobiety grały kluczowe role. Król był podwójnym bigamistą, a jego żądze doprowadzały do sytuacji bezprecedensowych w skali europejskiej. Gdy chciał poślubić Jadwigę Żagańską, a jej ojciec domagał się dowodu na unieważnienie poprzedniego małżeństwa króla z Adelajdą Heską, kancelaria Kazimierza Wielkiego bez wahania sfałszowała bullę papieską.

Monarcha czuł się bezkarny. Kiedy indziej, zakochany w praskiej mieszczce Krystynie Rokiczanie, zmusił opata tynieckiego do udzielenia mu potajemnego, bigamistycznego ślubu. – To pokazuje, jak potężnym był władcą – zauważa historyczka.

Co ciekawe, w legalnych związkach król miał fatum rodzenia wyłącznie córek, podczas gdy synowie rodzili się w związkach nieprawych (i musieli robić kariery w stanie duchownym). Choć nad jego córkami wisiało odium bękarstwa z powodu nieurealizowanych prawnie małżeństw ojca, ostatecznie udało się je uznać za legalne dziedziczki i znakomicie wydać za mąż za europejskich książąt. Pomimo skomplikowanych losów, kobiety w otoczeniu Kazimierza Wielkiego nie były jedynie niemymi statystkami – potrafiły twardo upominać się o swoje prawa przed Stolicą Apostolską, trzęsąc posadami piastowskiego królestwa.

Posłuchaj całej rozmowy o kobietach w polskim średniowieczu

Aby dowiedzieć się więcej o intrygujących losach Zofii Holszańskiej, „tygrysicy” Agnieszki ze Śląska oraz o tym, dlaczego św. Jadwiga Śląska traktowała współżycie małżeńskie jak największą traumę, obejrzyj pełny odcinek podcastu. Rozmowę z prof. Bożeną Czwojdrak poprowadził Łukasz Załuski, redaktor naczelny National Geographic Polska. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.

Video placeholder

Źródło: National Geographic Polska

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.

Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...