Co łączy warszawskie metro z najpotężniejszą kobietą Egiptu? Podcast National Geographic Polska
Monumentalne tarasy, które zdają się wyrastać wprost z potężnego klifu Deir el-Bahari, od wieków budzą zachwyt architektów z całego świata. Jak powstała jedna z najbardziej awangardowych budowli starożytności? W najnowszym odcinku wideocastu redakcji „National Geographic Polska” Szymon Zdziebłowski rozmawia z dr Anastasiią Stupko-Lubczynską z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Ekspertka zdradza, jak Egipcjanie postrzegali „egzotyczny świat”, dlaczego odbudowa świątyni przypomina układanie gigantycznych puzzli i co łączy ten starożytny cud z... budową warszawskiego metra.
Gdy patrzy się na świątynię Hatszepsut z dystansu, trudno uwierzyć, że projekt ten powstał w XV wieku p.n.e. Jej proste, geometryczne linie i trójpoziomowa struktura przypominają raczej XX-wieczny modernizm niż tradycyjne, ciężkie egipskie pylonowe budowle. To architektoniczny majstersztyk, który – jak wyjaśnia dr Anastasiia Stupko-Lubczynska – stanowił spójną całość z ukrytym po drugiej stronie pasma górskiego grobowcem w Dolinie Królów.
Aby połączyć sferę żywych z podziemnym światem zmarłych, starożytni budowniczowie musieli dokonać tytanicznej pracy i precyzyjnie „wycelować” osie obu tych gigantycznych kompleksów. Jednak to, co widzimy dzisiaj na powierzchni, to w dużej mierze efekt trwającej od ponad 60 lat pracy polskich specjalistów, którzy musieli zmierzyć się z potężnymi siłami natury.
Inżynier od warszawskiego metra na ratunek faraonowi
Odbudowa trzeciego tarasu świątyni Hatszepsut, który przez dekady był całkowicie zamknięty dla zwiedzających, oraz niedawne otwarcie najświętszego sanktuarium Amona, wymagały czegoś więcej niż tylko wiedzy egiptologicznej. Prace w Deir el-Bahari to skomplikowana gra logistyczna, w której bezpieczeństwo zależy od stabilności potężnych, skalnych masywów.
Jak zdradza dr Stupko-Lubczynska, zanim konserwatorzy i archeolodzy mogą w ogóle podejść do zniszczonej ściany, do akcji musi wkroczyć sztab specjalistów o bardzo współczesnych specjalizacjach. – Konserwatorzy nie wejdą na ścianę, dopóki nie zostaną przeprowadzone wykopaliska u fundamentów, żeby sprawdzić, czy konstrukcja jest stabilna. Jest zaangażowany w to konstruktor – nasz konstruktor, który odpowiada za podziemną infrastrukturę Warszawy i budował też metro warszawskie, pracuje z nami w świątyni – wyjaśnia wiceszefowa misji.
Dopiero gdy specjaliści od podziemnych tuneli dadzą zielone światło, rozpoczyna się żmudna praca dopasowywania dekorowanych bloków. Większość z nich wciąż leży w lapidariach (magazynach), czekając na swoją kolej.
Wyprawa do krainy Punt. Jak starożytni Egipcjanie widzieli „egzotykę”?
Świątynia Hatszepsut to nie tylko triumf inżynierii, ale też bezcenne źródło wiedzy o tym, jak Egipcjanie postrzegali świat zewnętrzny. Jednym z najważniejszych i najbardziej spektakularnych miejsc, które dr Stupko-Lubczynska gorąco poleca każdemu podróżnikowi, jest tzw. Portyk Puntu na środkowym tarasie.
To właśnie tam rzeźbiarze Hatszepsut uwiecznili wielką, zamorską ekspedycję handlową do mitycznej krainy Punt, którą współcześni badacze lokalizują w okolicach dzisiejszej Erytrei i Etiopii. – To jest bardzo znany temat (...). Koniecznie trzeba zobaczyć, jak Egipcjanie postrzegali egzotyczną krainę – egzotyczną nawet dla nich samych – podkreśla dr Stupko-Lubczynska.
Na reliefach odwzorowano z niesamowitą dokładnością zupełnie obcą dla mieszkańców Doliny Nilu faunę i florę – od egzotycznych drzew kadzidlanych, przez unikatowe gatunki ryb, aż po architekturę domów na palach i wygląd tamtejszych mieszkańców. Był to element potężnej propagandy sukcesu Hatszepsut, która chciała pokazać poddanym, że jej rządy przynoszą państwu niespotykany dotąd dobrobyt i bogactwo.
Co Polacy będą robić w Egipcie przez kolejne dekady?
Mogłoby się wydawać, że po zrekonstruowaniu trzech wielkich tarasów misja w Deir el-Bahari powoli dobiega końca. Nic bardziej mylnego. Praca archeologa w tak potężnym kompleksie przypomina reakcję łańcuchową – rozwiązanie jednej zagadki natychmiast rodzi kolejne pytania. Wpływ na to ma również fakt, że technologia oraz standardy konserwatorskie zmieniają się w błyskawicznym tempie. To, co sto lat temu uważano za poprawną odbudowę, dziś wymaga korekty.
– Skończywszy to, co robimy na górze, będziemy musieli pewnie wrócić na dół i rekonstruować tę rekonstrukcję. No bo rzeczywiście, technologia się zmienia i musimy iść z duchem czasu, i robić tak, jak to się robi teraz. Będziemy tam tak długo, jak się da – na pewno do mojej emerytury i jeszcze dużo dalej – podsumowuje z uśmiechem badaczka.
Posłuchaj całej rozmowy o sławnej królowej Egiptu
Kim naprawdę była Hatszepsut? Jakie niezwykłe, egzotyczne krainy opisywano na ścianach portyków? Dlaczego nowoczesna cyfryzacja nie zawsze wygrywa z tradycyjnym okiem rysownika? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w fascynującej rozmowie Szymona Zdziebłowskiego z dr Anastasiią Stupko-Lubczynską. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.
Źródło: Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

