Tolkien w wersji AI. To narzędzie tworzy nowe i spójne języki
J.R.R. Tolkien napisał kultową trylogię „Władca Pierścieni”. Mówił, że stworzył bogaty świat Śródziemia, żeby dać elfickim językom miejsce, w którym mogłyby „żyć”. Praca nad nimi zajęła lingwiście całe życie. Zbudowane na bazie dużych modelów językowych narzędzie ConlangCrafter robi coś podobnego, ale w ciągu godzin.

Duże modele językowe (LLM) zrewolucjonizowały sposób, w jaki kontaktujemy się z komputerem. Trenowane na ogromnych zbiorach tekstu, uczą się rozpoznawać wzorce charakterystyczne dla ludzkiego języka – jak zwykle budowane są dźwięki, słowa, zdania.
Tę samą wiedzę o typach struktur językowych, którą LLM-y zdobywają, ucząc się języków naturalnych, można wykorzystać inaczej, niż zwykle się to robi. Zamiast używać jej do rozumienia i generowania istniejących języków, można nią „zasilić” proces tworzenia nowego języka, opartego na jasno określonych zasadach.
Jak zbudować własny język?
Właśnie to zrobił zespół kierowany przez Morrisa Alpera z Katedry Informatyki na Wydziale Sztuk i Nauk Uniwersytetu Miami. Naukowcy opracowali proces, w którym AI buduje język etapami – od fonetyki, przez zasady tworzenia wyrazów, aż po składnię. Następnie tłumaczy zdania na nowy język i samodzielnie wykrywa oraz poprawia błędy, dzięki czemu końcowy efekt jest spójniejszy niż w przypadku prostego polecenia skierowanego do ogólnego modelu AI.
Narzędzie do generowania języków zostało nazwane ConlangCrafter. Badacze stworzyli dzięki niemu już ponad 60 języków. Wśród nich znalazły się m.in. język bez spółgłosek oraz język przeznaczony dla fikcyjnych obcych komunikujących się kolorami i gestami.
Dlaczego jest to tak interesujące? Przede wszystkim dlatego, że stworzenie języka zwyczajnie nie jest proste. Ich struktura, zasady i fonetyka kształtowały się spontanicznie przez pokolenia, a niektóre z nich z czasem doczekały się formalnej kodyfikacji. Zbudowanie sztucznego języka jako produktu finalnego wymaga wiedzy, pomysłowości i niebywałej skrupulatności.
Języki naturalne i sztuczne
Za najstarszy znany sztuczny język uznaje się Lingua Ignota („nieznany język”), stworzony w XII wieku przez Hildegardę z Bingen, niemiecką benedyktynkę, mistyczkę, kompozytorkę i uczoną. Zachował się rękopis zawierający około 1000 wymyślonych słów z niemieckimi i łacińskimi glosami, własny alfabet (litterae ignotae) oraz podstawy gramatyki.
Najbardziej znanym sztucznie wykreowanym językiem jest Esperanto stworzone przez L. L. Zamenhofa w 1887 roku. Bardziej współczesnymi sztucznymi językami są np.:
- Klingoński (Klingon) – wymyślony przez lingwistę Marca Okranda dla serii „Star Trek”, ma nawet swój słownik, kursy i tłumaczenia klasyki (np. Hamleta);
- Dothraki i Valyriański – stworzone przez Davida J. Petersona dla serialu „Gra o Tron”;
- Na'vi – język mieszkańców Pandory z filmu „Awatar”, autorstwa Paula Frommera.
Jednak chcąc wyjaśnić na czym polega fenomen ConlangCrafter, najlepiej jest odnieść się do Tolkiena.
Mowa Elfów
J.R.R. Tolkien, najbardziej znany jako autor fenomenalnej trylogii „Władca pierścieni” był lingwistą. Nie byle jakim lingwistą, lecz mistrzem w swoim fachu. Tworzenie języków było dla niego celem samym w sobie, a nie narzędziem. Sam przyznawał, że stworzył bogaty świat Śródziemia, żeby dać elfickim językom Quenyi i Sindarinowi miejsce, w którym mogłyby „żyć”.
Tolkien pracował nad swoimi językami dekadami, nieustannie je przerabiając, co imitowało proces naturalnej ewolucji języka. To była praca napędzana osobistą estetyką muzyczną. Tolkien mówił wprost, że tworzył dźwięki, które mu się podobały.
Wróćmy do ConlangCrafter. Zbudowane przez ekspertów z Miami narzędzie działa odwrotnie od podejścia Tolkiena. Jest to narzędzie usługowe. Ktoś podaje parametry, np. zbuduj mi język bez spółgłosek, język dla mątw komunikujących się kolorami itd. i oczekuje gotowego rezultatu.
W tym wypadku nowy język jest tu produktem na zamówienie. Narzędzie buduje język krok po kroku, generując system dźwięków, tworząc reguły gramatyczne i słownictwo, dzieląc problem na mniejsze części, które LLM rozwiązuje osobno, a następnie łączy w całość. Model na bieżąco tworzy tzw. szkic języka – rodzaj dokumentu projektowego, tłumaczy zdania z języków naturalnych na nowo stworzony język, a potem sam sprawdza i poprawia niespójności.
Wymyślić przyszłość
Jakie zastosowanie mogą mieć wygenerowane w ten sposób języki? Przede wszystkim mogą być pomocne w tworzeniu fikcyjnych światów do powieści, filmów i gier fantasy oraz science fiction.
Ale nie mniej istotny jest potencjał naukowy ConlangCrafter. System może wspierać badania lingwistyczne i informatyczne, np. rozwój technologii dla słabo udokumentowanych języków naturalnych czy badanie ewolucji języków i komunikacji między agentami AI.
Może warto zakończyć te rozważania cytując Alana Kaya, informatyka i twórcy koncepcji graficznego interfejsu użytkownika: „pIq 'oghlu'meH mIw nIvqu' mIwvam.” Są to przetłumaczone na język klingoński słynne słowa Kaya: Najlepszym sposobem przewidzenia przyszłości jest jej wynalezienie.
Źródło: Techxplore
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Dziennikarka i redaktorka zajmująca się tematyką popularnonaukową. Pisze przede wszystkim o eksploracji kosmosu, astronomii i historii. Związana z Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz magazynami portali Gazeta.pl i Wp.pl. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Współautorka książek „Człowiek istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”.

