Tani opał, ale wysoka cena dla zdrowia. „Spadek funkcji poznawczych w kilku obszarach mózgu”
Dym z kuchni może szkodzić mózgowi, nawet po dekadach. Nowe badania wskazują, że dzieci wychowane w domach, gdzie używano węgla lub drewna do gotowania, mogą w dorosłości mieć gorszą pamięć i niższą sprawność poznawczą. Odpowiada za to zanieczyszczenie powietrza wewnątrz pomieszczeń. Potwierdza to badanie przeprowadzone wśród tysięcy osób.

W krajach o niskich dochodach ludzie nadal używają paliw stałych, takich jak węgiel, drewno i odpady roślinne, do gotowania i ogrzewania. Wynikające z tego zanieczyszczenie powietrza w pomieszczeniach naraża dzieci na działanie dymu i pyłów w kluczowych etapach rozwoju mózgu.
– Prawie 30% światowej populacji, czyli około 2,4 miliarda ludzi, nadal gotuje bez użycia czystych paliw. Nasze odkrycia wskazują, że dorastanie w zadymionym domu może upośledzać zdrowie mózgu i zdolności poznawcze przez całe życie – mówi Xu Zong, badacz z Uniwersytetu Helsińskiego.
Swoje wnioski opublikował właśnie na łamach „Social Science & Medicine”, wiodącego międzynarodowego czasopisma poświęconemu zdrowiu i medycynie społecznej.
Szerokie badanie – tysiące Chińczyków
Naukowiec zebrał dane dotyczące dużej grupy dorosłych mieszkańców Chin. Przeanalizował informacje dotyczące ponad 7 tys. osób w wieku 45 lat i starszych.
Sprawdził warunki panujące w ich domach w dzieciństwie. Uczestników zapytano o to, jakich paliw używano w ich rodzinnych domach do gotowania, zanim ukończyli 17. rok życia. Porównano osoby wystawione na dym z węgla i drewna z tymi, które miały dostęp do czystej energii, np. prądu lub gazu.Aby wyniki były rzetelne, wzięto pod uwagę m.in. wiek, płeć, palenie papierosów, picie alkoholu oraz poziom wykształcenia i zarobki badanych osób.
Kolejno przeprowadzono testy sprawności umysłowej. Naukowcy ocenili kondycję mózgów uczestników, badając ich pamięć epizodyczną (zdolność zapamiętywania) oraz ogólną sprawność umysłową, w tym orientację w czasie i umiejętność liczenia. Do analizy wyników wykorzystano algorytm „causal forest”, czyli metodę uczenia maszynowego, która potrafi wykryć skomplikowane i nieoczywiste związki między zanieczyszczeniem a pracą mózgu.
Domowe zanieczyszczenie groźne też w przyszłości
Osoby narażone w dzieciństwie na zanieczyszczenie powietrza w pomieszczeniach z paliw stałych uzyskiwały znacznie gorsze wyniki w testach poznawczych w wieku dorosłym.
– Związek ten pozostał silny w dwóch kluczowych obszarach funkcji poznawczych: pamięci epizodycznej i sprawności umysłowej. Wskazuje to, że wczesna ekspozycja może przyspieszać związany z wiekiem spadek funkcji poznawczych w kilku obszarach mózgu – zauważa Zong.
Ekspozycja na zanieczyszczenia powietrza w dzieciństwie wiązała się z niższym poziomem wykształcenia i dochodów w wieku dorosłym, które są znanymi czynnikami ryzyka spadku funkcji poznawczych.
Gorzkie owoce domowego smogu
Dym szkodzi na kilka sposobów jednocześnie. Po pierwsze, bezpośrednio uderza w rozwijający się mózg dziecka. Po drugie, działa przez mechanizmy społeczne. Dzieci wdychające zanieczyszczenia często gorzej radzą sobie w szkole. To prowadzi do niższego wykształcenia i mniejszych zarobków w dorosłości, co z kolei jest silnym czynnikiem ryzyka demencji.
Badanie wykazało również, że na te negatywne skutki najbardziej narażeni są mężczyźni oraz osoby, które palą papierosy lub piją alkohol
W kierunku czystej energii w gospodarstwach domowych
Wyniki podkreślają potrzebę globalnej polityki promującej czystą energię w gospodarstwach domowych, szczególnie w regionach, w których uzależnienie od paliw stałych utrzymuje się na wysokim poziomie.
– Przejście na czystsze paliwa, takie jak gaz czy energia elektryczna, to nie tylko środek ochrony środowiska lub układu oddechowego. To także inwestycja w długoterminowy dobrostan poznawczy, który może chronić zdrowie mózgu przyszłych pokoleń – zauważa Zong. Okazuje się, że smog czai się na zdrowie i życie ludzi nie tylko poza domem, ale też tam, gdzie powinniśmy czuć się najbezpieczniej.
Źródło: Social Science & Medicine
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

