Rosnąca temperatura zmienia proporcje ludzkich płci. Będzie mniej mężczyzn?
Czy temperatura może zmienić światowy rozkład płci? To nie hipoteza – wskazują na to badania przeprowadzone na 5 milionach urodzeń. Wyniki są jednoznaczne: więcej stopni Celsjusza oznacza mniej mężczyzn. Czy globalne ocieplenie zgotuje nam scenariusz jak z „Seksmisji”?

Długo utrzymujące się temperatury powyżej 20°C mogą przyczyniać się do zmniejszenia liczby narodzin chłopców względem dziewczynek. Efekty te, chociaż na razie obserwowane głównie w krajach Afryki Subsaharyjskiej oraz Indiach – w regionach najbardziej dotkniętych podwyższającą się temperaturą i o silnym wpływie kulturowym płci – wywołują ważne pytania do przyszłość demograficzną świata.
Wysoka temperatura zmienia proporcje płci – najnowsze badania z Oksfordu
Analiza ponad 5 milionów urodzeń w 33 krajach Afryki Subsaharyjskiej i Indiach pozwoliła po raz pierwszy tak jednoznacznie powiązać wyższe temperatury z liczbą rodzących się chłopców – szczególnie wśród kobiet z terenów wiejskich i o niższym statusie społecznym. Oczywiście determinowały one płeć jedynie pośrednio.
W Afryce to pierwszy trymestr jest najważniejszy
Badacze wykazali, że w Afryce Subsaharyjskiej temperatury przekraczające 20°C w pierwszym trymestrze ciąży skutkują zauważalnym spadkiem liczby narodzin chłopców. Ten efekt szczególnie dotyka kobiet zamieszkujących tereny wiejskie, mających niższy poziom wykształcenia oraz rodzących już kolejnego potomka. Przyczyną jest zwiększona śmiertelność prenatalna chłopców spowodowana stresem cieplnym u matki. To oznacza, że nie tylko czynniki społeczno-kulturowe, ale także warunki klimatyczne mogą znacząco wpływać na stosunek płci przy urodzeniach.
W Indiach ciepło uderza w drugi trymestr: może hamować aborcje selektywne
W Indiach naukowcy zaobserwowali, że wpływ wysokiej temperatury widoczny jest w drugim trymestrze ciąży. Tutaj szczególnie zagrożone są kobiety starsze, wieloródki oraz te, które nie mają jeszcze synów – zwłaszcza w północnych stanach kraju. W Indiach mechanizm ten nie powoduje jednak, że koniecznie rodzi się więcej dziewczynek niż chłopców. Sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana.
Wysoka temperatura bowiem utrudnia dostęp lub użycie aborcji selektywnej pod względem płci. Efekt klimatyczny zatem oddziałuje zarówno na biologiczne mechanizmy śmiertelności prenatalnej, jak i na praktyki społeczne związane z selekcją płci. Północna część Indii to miejsce, w którym matki zdecydowanie wolą rodzić chłopców, więc w przypadku ciąży z dziewczynką częściej decydowały się na aborcję.
Najbardziej zagrożone kobiety o niższym statusie
Skutki wysokiej temperatury nie rozkładają się równomiernie. Najbardziej dotknięte są kobiety w trudniejszej sytuacji życiowej – te z mniejszym dostępem do opieki medycznej, niższym poziomem wykształcenia czy żyjące na obszarach mniej zurbanizowanych. W ich przypadku skutki stresu cieplnego są silniejsze i prowadzą do wyraźnego spadku liczby narodzin chłopców. Oznacza to, że zmiany klimatu mogą pogłębiać już istniejące nierówności zdrowotne i społeczne.
Co determinuje płeć u ludzi i zwierząt?
Jeśli faktycznie temperatura wpływa na proporcję płci w ludzkim społeczeństwie, to nie bylibyśmy w tym osamotnieni. U człowieka płeć determinowana jest przez chromosomy X i Y, ale na przeżywalność płodów wpływają czynniki środowiskowe. U gadów czy ryb to temperatura inkubacji jak decyduje o płci potomstwa, ale okazuje się, że ma ona wiele do powiedzenia także w przypadku człowieka.
Konsekwencje społeczne braku mężczyzn
Chociaż w normalnych warunkach chłopców rodzi się więcej (na 100 urodzonych dziewczynek przypada około 106 chłopców), to ogółem w populacji żyje więcej kobiet. Wynika to z większej śmiertelności i krótszej przeciętnej długości życia mężczyzn. Jeśli jednak trend liczby narodzin chłopców się utrzyma, można spodziewać się niedoboru mężczyzn w społeczeństwach. To zaś wpłynie na strukturę rodzin, rynek pracy czy nawet systemy emerytalne. W regionach o wysokich nierównościach społecznych konsekwencje będą szczególnie odczuwalne przez kobiety i dzieci. Czy to kolejny argument by walczyć z globalnym ociepleniem?
Źródła: PNAS, University of Oxford
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

