Nowa nadzieja w walce z bezwzględnym nowotworem: szczepionka z komórek samego guza
Konferencja naukowa poświęcona nowotworom w USA przyniosła dobre wieści. Na raka trzustki, jeden z najbardziej śmiercionośnych i najtrudniejszych w leczeniu nowotworów, być może w końcu znaleziono lekarstwo: spersonalizowane szczepionki.

Jest rzadki, ale kiedy zaatakuje, nie daje żadnych szans. Odebrał życie m.in. Davidowi Bowie i Steve’owi Jobsowi. Rak trzustki to jedno z największych wyzwań w onkologii – 87 procent zdiagnozowanych pacjentów umiera w ciągu pięciu lat. Wieloletnie wysiłki naukowców zaczynają jednak przynosić efekty. Na dorocznej konferencji amerykańskiego stowarzyszenia badań nad rakiem AACR naukowcy ogłosili, że opracowali szczepionkę, która wreszcie daje nadzieję na opanowanie tego zjadliwego nowotworu.
Nowa szczepionka powstaje z… komórek samego guza
Nowa terapia to spersonalizowana szczepionka mRNA. Preparat jest jeszcze w fazie testów klinicznych, ale u siedmiorga pacjentów którym go podano, odnotowano znaczącą poprawę i wydłużenie czasu przeżywalności. – Dla mnie to cud. Mogę robić wszystko – opowiada 72-letnia dziś pacjentka, u której zdiagnozowano raka trzustki w wieku 66 lat i podano 9 dawek szczepionki.
Nowa szczepionka różni się od innych dotychczas stosowanych na nowotwory: jest syntetyzowana indywidualnie dla każdego pacjenta, przy użyciu materiału genetycznego pobranego bezpośrednio z guza. Jej zadaniem jest nauczenie komórek odpornościowych rozpoznawania tego konkretnego nowotworu. Tak „wyedukowane” komórki żyją w ciele pacjenta potencjalnie przez wiele kolejnych lat.
– Sądzimy, że znaleźliśmy sposób, by tak pobudzić układ odpornościowy, że nigdy już nie dopuści on do powrotu nowotworu. Mamy też nadzieję że ta sama strategia okaże się skuteczna w walce z innymi typami nowotworów – powiedział Robert Vonderheide, prezes AACR.
Skuteczność przełomowej szczepionki
Onkolog Vinod Balachandran zdradził na konferencji, że po 6 latach trwania testów nowej szczepionki u 90 procent pacjentów nastąpiła aktywacja układu immunologicznego i wciąż żyją. Badania objęły 16 pacjentów z operowalnym rakiem trzustki, u których nie doszło do przerzutów. Wszyscy najpierw przeszli operację, a następnie podano im nową szczepionkę oraz zastosowano chemio- i immunoterapię.
U ośmiorga pacjentów układ odpornościowy zareagował pozytywnie. Siedmioro z nich żyje do dziś, czyli 6 lat od początku testów klinicznych. Wśród pacjentów, których układ odpornościowy nie zareagował, przeżyły tylko dwie osoby.
Wady nowej terapii
Szczepionka bynajmniej nie oznacza wygranej walce z rakiem trzustki. Podano ją osobom z operowalnym nowotworem – a to zdarza się dość rzadko. Rak trzustki nie bez powodu nazywany jest „cichym zabójcą” – długo nie daje objawów i przeważnie jest wykrywany zbyt późno, kiedy szans na udaną operację już nie ma. A chorują coraz młodsi ludzie. Czy nowa szczepionka będzie skuteczna u pacjentów z bardziej zaawansowanym rakiem? Tego na razie nie wiemy.
W USA rak trzustki jest trzecim zabójcą wśród nowotworów, po raku płuc i jelita grubego. Badania przewidują że około 2030 roku wskoczy na drugie miejsce. Do tej pory skutecznych terapii było bardzo mało, a przeżywalność pacjentów pozostawała niska.
Źródło: Science Alert
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

