Nie narzędzie, nie broń, a jednak bezcenne. Co widzieli w kryształach nasi przodkowie? Odpowiedź dały szympansy
Gdy na wybiegu pojawił się przezroczysty kryształ kwarcu, szympansy zachowywały się tak, jakby trafiły na prawdziwy skarb. Samica Manuela oderwała go z postumentu, a inne osobniki nie chciały oddać z miejsc swojego spoczynku. Zwykły kamień nie wywołała takiej reakacji. Naukowcy sprawdzili, co tak bardzo zaintrygowało zwierzęta. Ma to związek z ewolucją człowieka.

Historia naszego zamiłowania do piękna zaczyna się zaskakująco wcześnie. Już 780 tys. lat temu nasi przodkowie, tacy jak Homo erectus, zbierali małe kryształy kwarcu i kalcytu. Znaleziska z Chin, Indii czy RPA potwierdzają, że te kamienie nie służyły jako narzędzia ani broń. Nie były zaostrzone ani przerobione na ozdoby. Przenoszono je jednak na duże odległości do jaskiń i schronień. Dlaczego to robiono?
Dla wczesnych ludzi kryształy były zapewne czymś w rodzaju skarbów, również dzisiaj przypisuje się im czasem niezwykłe właściwości. Naukowcy od lat zastanawiali się, co dokładnie przyciągało wzrok naszych przodków do tych obiektów. Czy był to blask, czy może nietypowy kształt?
Aby to sprawdzić, badacze postanowili przyjrzeć się naszym najbliższym żyjącym krewnym – szympansom. Na czele zespołu ekspertów stanął prof. Juan Manuel García-Ruiz, krystalograf z Międzynarodowego Centrum Fizyki Donostia w Hiszpanii. Wspólnie opublikowali na ten temat pracę w czasopiśmie „Frontiers in Psychology”.
Podglądając małpy
Badanie zostało przeprowadzone w ośrodku Rainfer, który jest rezerwatem dla małp położonym w Madrycie w Hiszpanii. Eksperymenty odbyły się w tym miejscu z udziałem dwóch grup uratowanych szympansów (Pan troglodytes), żyjących w środowisku półwolnym. Obserwacje prowadzono głównie z zewnątrz, korzystając z kamer monitoringu oraz specjalnej kryjówki dla badaczy.
Małpy podziwiają piękno
W pierwszym eksperymencie, nazwanym „Monolitem”, na wybiegu ustawiono dwa postumenty. Na jednym ustawiono duży, przezroczysty kryształ kwarcu o wadze ponad 3 kg. Na drugim umieszczono zwykły, brązowy kamień o podobnej wielkości.
Reakcja szympansów była natychmiastowa i jednoznaczna. Zwierzęta poświęciły znacznie więcej czasu na badanie kryształu niż zwykłej skały. Samica alfa, Manuela, z wielkim trudem oderwała kwarc od podstawy i zabrała go na podest, by się nim bawić. Inne osobniki, jak samiec Yvan, zaniosły go nawet do swoich legowisk.

Przez kolejne dwa dni małpy oglądały kryształ pod światło, obracały go w dłoniach i lizały. Zwykły kamień porzuciły w trawie już po kilku minutach.
Skarby wśród kamieni – test nr 2
Kolejne testy miały wyjaśnić, co konkretnie przyciąga szympansy do kryształów. Badacze zmieszali małe kryształy ze zwykłymi otoczakami. Małpy w kilka sekund wyłowiły „skarby” spośród mniej atrakcyjnych kamieni. Nawet jeśli kryształ był nieprzezroczysty, ale miał geometryczny kształt, wzbudzał zainteresowanie.
Co przyciąga małpy do kryształów?
Naukowcy odkryli dwa główne „magnesy” przyciągające uwagę szympansów:
- przezroczystość;
- geometrię.
W świecie przyrody proste linie i płaskie powierzchnie są bardzo rzadkim fenomenem. Natura kocha krzywizny i nieregularność. Kryształ, ze względy na swoją formę, odbiega od tej reguły.
Przodkowie człowieka a kryształy
Wyniki badania sugerują, że fascynacja kryształami nie jest tylko ludzką cechą, ale ma podłoże ewolucyjne. Analiza zachowania szympansów pozwala nam lepiej zrozumieć, jak rodziła się ludzka zdolność do abstrakcyjnego myślenia.
Zbieranie przedmiotów „bezużytecznych”, ale ładnych, mogło być pierwszym krokiem do stworzenia sztuki i religii. Jak piszą badacze: „Złożona z powtarzalnych wzorów struktura kryształów zaoferowała umysłowe wzorce, stanowiące fundament dla artystycznej abstrakcji”. Fascynacja tymi obiektami mogła stymulować rozwój mózgu i umiejętność rozpoznawania wzorców.
Źródło: Frontiers in Psychology
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

