Media społecznościowe pogłębiają samotność. Kontakty z nieznajomymi nie pomagają
Media społecznościowe mają związek z samotnością. Naukowcy z Oregon State University sprawdzili, czy relacje online zmniejszają izolację. Wynik zaskakuje: kontakty z osobami nieznanymi osobiście wiążą się z większym poczuciem samotności.

Nie ma tygodnia, bym nie dostał przynajmniej jednego zaproszenia do znajomych w mediach społecznościowych od kompletnie mi nieznanej osoby. Gdy uprzejmie odmawiam dodania jej do kontaktów, często spotykam się ze zdziwieniem. Czemu nie chcę nawiązywać nowych znajomości? Czemu nie poszerzam sieci kontaktów? Odpowiadam, że taką przyjąłem zasadę.
Teraz moją odpowiedź mogę poprzeć wynikami badań. Naukowcy z Oregon State University sprawdzili, czy bliskie kontakty w mediach społecznościowych chronią przed samotnością. W ogólnokrajowym badaniu ankietowym ponad 1500 dorosłych Amerykanów w wieku 30–70 lat opisało swoje relacje online latem 2023 r. Wyniki sugerują, że „bliskość” w sieci działa wybiórczo. A znajomości z osobami, których nigdy nie spotkaliśmy, mogą iść w parze z silniejszym poczuciem izolacji.
Gdy „znajomy” jest tylko awatarem
Badacze przeanalizowali związek między samotnością a rodzajem relacji utrzymywanych w social media. Kluczowe okazało się rozróżnienie: co innego kontakt z kimś, kogo znamy osobiście – z rodziny, pracy, sąsiedztwa czy dawnych szkół – a co innego intensywna relacja z osobą, której nigdy nie spotkaliśmy.
Zależność była wyraźna. Kontakty w mediach społecznościowych z ludźmi, których uczestnicy nie znali w realnym świecie, wiązały się z większą samotnością. Jednocześnie łączenie się online z osobami znanymi twarzą w twarz nie było powiązane ani ze wzrostem, ani ze spadkiem samotności. To ważny szczegół: samo „bycie w kontakcie” nie gwarantuje korzyści mentalnych, nawet jeśli relacja jest odczuwana jako bliska.
W badanej grupie około 35% kontaktów w mediach społecznościowych stanowili ludzie, z którymi uczestnicy nigdy nie spotkali się osobiście. To proporcja, która pozwala spojrzeć na cyfrowe sieci społeczne jak na osobny ekosystem. Obok kręgu realnych relacji funkcjonuje równoległy świat znajomości opartych na treściach, komentarzach i wizerunkach – często bez wspólnego doświadczenia, które weryfikuje wyobrażenia.
Mechanizm porównań i zdrowie psychiczne
Naukowcy zwracają uwagę, że interakcje z „obcymi” w sieci mają wysoki potencjał sprzyjania nieporozumieniom. Łatwiej w nich o dopowiadanie intencji, przypisywanie znaczeń i budowanie obrazu relacji innych osób na podstawie fragmentów informacji. Takie sytuacje sprzyjają idealizowaniu cudzych znajomości – a to może nasilać niekorzystne porównania.
W praktyce wygląda to tak: przeglądamy zdjęcia, krótkie filmy i wpisy, z których trudno odczytać pełny kontekst. Zostaje więc migawkowy świat relacji, często bardziej uporządkowany i atrakcyjny niż życie offline. Gdy obserwujemy osoby, których nie znamy osobiście, brakuje nam „punktów zaczepienia”, by zrównoważyć wrażenie, że inni mają więcej bliskości, wsparcia i towarzystwa. Badacze podejrzewają, że właśnie w tej luce – między wykreowanym wizerunkiem a prawdziwym doświadczeniem – może rodzić się dodatkowe poczucie osamotnienia.
Samotność szkodzi nie tylko psychice
W USA temat samotności stał się kwestią zdrowia publicznego. W raporcie z 2023 r. dotyczącym „epidemii samotności” wskazano, że już przed pandemią około połowa dorosłych Amerykanów zgłaszała niepokojące poziomy osamotnienia. Brak więzi społecznych może wiązać się z ryzykiem zdrowotnym porównywalnym z paleniem tytoniu.
Konsekwencje nie są abstrakcyjne. Osoby często doświadczające samotności są ponad dwukrotnie bardziej narażone na rozwój depresji. Wśród wymienianych zagrożeń są też:
- o 29% wyższe ryzyko chorób serca,
- o 32% wyższe ryzyko udaru,
- o 50% wyższe ryzyko rozwoju demencji u starszych,
- o ponad 60% wyższe ryzyko przedwczesnej śmierci.
Jaki z tego płynie wniosek dla użytkowników? Jeśli czujesz się samotny, warto krytycznie przyjrzeć się interakcjom z osobami nieznajomymi w mediach społecznościowych. Ja co jakiś czas usuwam z listy znajomych osoby, z którymi mam bardzo rzadkie kontakty. A z pozostałymi staram się, o ile to tylko możliwe, rozmawiać choćby przez telefon, a najlepiej spotykać się twarzą w twarz. Bo do takich właśnie kontaktów międzyludzkich jesteśmy przystosowani wskutek ewolucji.
Źródła: Public Health Reports, Oregon State University

