Leworęczni faktycznie dominują nad praworęcznymi. Znaleziono wytłumaczenie wieloletniej zagadki
Choć stanowią tylko 10 procent populacji, leworęczni mogą mieć psychologiczną przewagę w walce o sukces. Nowe badania udowadniają, że ich psychika ma jedną, konkretną cechę.

Ludzie leworęczni uważani są często za wyjątkowo zdolnych. Na dowód tej tezy przywołuje się fakt, że „mańkutów” jest statystycznie dużo wśród osób wybitnych: artystów, naukowców czy celebrytów. Ale twardych dowodów na różnicę między lewo- a praworęcznymi dotychczas brakowało. Nowe badanie w końcu udowadnia, że różnica ta naprawdę istnieje. Leworęczni są silniej nastawieni na rywalizację i bardziej odporni na stres.
Psychologiczny fundament leworęczności
Współczesna nauka od lat próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego leworęczność utrzymuje się w ludzkiej populacji na stabilnym poziomie: około 10,6%. Choć w wielu kulturach była stygmatyzowana, a w codzienności często stanowi utrudnienie, ewolucja jej nie wyeliminowała – dlaczego?
Najnowsze badanie, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Scientific Reports” przez zespół psychologów z Uniwersytetu Chieti-Pescara, sugeruje że klucz do tej zagadki wcale nie leży w biologii czy anatomii. Chodzi o specyficzną konstrukcję psychiczną. Leworęczność okazuje się być powiązana z wyższą motywacją do współzawodnictwa oraz większą odpornością na lęk związany z konfrontacją. W toku ewolucji mogło to decydować o przetrwaniu jednostki w sytuacjach kryzysowych.
Jak badano leworęcznych?
Zespół naukowców przeprowadził dwuetapowe testy na grupie ponad 1100 uczestników. Pierwsza faza opierała się na szczegółowych kwestionariuszach, które pozwoliły wyliczyć tzw. iloraz lateralizacji (LQ), określający stopień dominacji danej strony ciała. Z tej grupy wyłoniono osoby o najsilniej lewo- i prawostronne, a następnie poddano je testom osobowościowym. Badano skłonność do depresji, lęku oraz – co najważniejsze – dążenie do rywalizacji.
Kolejny etap przeniósł eksperyment do laboratorium, gdzie 48 osób (połowa lewo- i połowa praworęcznych) wykonywało zadanie fizyczne: tzw. test 9 otworów. Polegał on na jak najszybszym umieszczaniu kołków w tablicy.
Wyniki były zaskakujące – w sferze czysto mechanicznej leworęczni wcale nie dominowali. Co więcej, niemal połowa praworęcznych uczestników wykonała zadanie szybciej. To dowodzi, że ewentualna przewaga leworęcznych nie wynika z manualnej sprawności, lecz z procesów zachodzących w umyśle.
Hiper-rywalizacja i odporność na stres
Kluczowe różnice widać było dopiero w profilach psychologicznych. Osoby leworęczne uzyskały znacząco wyższe wyniki na skali rywalizacji, co oznacza silniejszą wewnętrzną potrzebę wygrywania i udowadniania swoich kompetencji.
Badanie wykazało też, że leworęczni mają mniejszą tendencję do unikania rywalizacji w sytuacjach stresowych. Podczas gdy praworęczni częściej rezygnowali z walki o zwycięstwo, jeśli towarzyszył im lęk lub napięcie emocjonalne, to leworęczni potrafili „przebić się” przez dyskomfort psychiczny.
Ta cecha sprawia, że w sytuacjach bezpośredniego starcia – zarówno sportowego, jak i społecznego – osoby leworęczne wykazują większą determinację i rzadziej poddają się presji otoczenia, co czyni ich naturalnymi liderami. I to właśnie ta cecha może tłumaczyć, skąd wśród sławnych ludzi jest tak wielu leworęcznych.
Praworęczna wspólnota kontra leworęczni indywidualiści
Wnioski z tego badania idealnie wpisują się w teorię tzw. strategii stabilnej ewolucyjnie (ESS). Według naukowców, ludzkość wykształciła dwa uzupełniające się i równie skuteczne modele funkcjonowania. Praworęczność dominuje, ponieważ jest optymalna dla współpracy w dużych grupach – ułatwia naukę przez naśladownictwo, używanie wspólnych narzędzi i synchronizację działań. Z kolei leworęczność pełni rolę strategii „indywidualistycznej”, dającej przewagę w sytuacjach jeden na jeden.
W świecie zdominowanym przez praworęcznych, leworęczny konkurent jest dla przeciwnika nieprzewidywalny i rzadko spotykany. W połączeniu z wyższą motywacją do walki, pozwala to tej mniejszości nie tylko przetrwać, ale i odnosić sukcesy. Leworęczność nie jest więc „błędem” natury, lecz racjonalnym mechanizmem ewolucji, promującym konkurencyjność tam, gdzie współpraca ustępuje miejsca walce o zasoby.
Źródło: Scientific Reports
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

