„Kotki i psiecka nie zastąpią ci dziecka”… bo nigdy nie próbowały. Badania dowodzą, że posiadanie psa zwiększa szansę na rodzicielstwo
W niektórych konserwatywnych kręgach spolecznych funkcjonuje pogląd, że spadająca dzietność to wina młodych ludzi, którzy adoptują psy czy koty i poświęcają im dużo uwagi. Nowe badania z hukiem obalają tę tezę – posiadanie zwierząt, w szczególności psów, znacznie zwiększa szansę na decyzję o dziecku.

Naukowcy z Tajwanu postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście istnieje korelacja pomiędzy liczbą niemowląt a psami wożonymi w wózkach. Przeanalizowali zatem rządowe dane podatkowe z milionów gospodarstw domowych, śledząc terminy rejestracji zwierząt i urodzeń dzieci. Czy zastępujemy sobie niemowlęta szczeniakami?
Psy w wózkach dziecięcych i mit o spadku dzietności
Osoby decydujące się na posiadanie psów i kotów stają się kozłem ofiarnym – z powodu kryzysu demograficznego. W wielu miastach nierzadko można zobaczyć zwierzęta ubrane w eleganckie stroje i pchane w wózkach. Dla wielu osób to wystarczy, by przyjąć, że rozpieszczone psy stały się substytutem ludzkich dzieci.
– Młodzi ludzie się nie kochają. Zamiast tego kochają swoje psy, noszą je ze sobą, nie zawierają małżeństw i nie mają dzieci – grzmiał Kim Moon-Soo, minister pracy Korei Południowej w 2023 roku. W podobnym tonie wypowiadał się papież Franciszek, nazywając decyzję o posiadaniu zwierząt zamiast dzieci „samolubną” i ostrzegając przez nadchodzącą „demograficzną zimą”.
Czy pies może być „dzieckiem na próbę?”
Autorzy badania chcieli sprawdzić, ile prawdy jest w popularnym stereotypie. Na tapet wzięli miliony gospodarstw domowych w Tajpej.
Ich badanie wykazało, że posiadanie zwierząt, a zwłaszcza psów, nie oznacza rezygnacji z posiadania dzieci. Wręcz przeciwnie – osoby, które rejestrowały psy, w ciągu następnych kilku lat znacznie częściej rejestrowały także dziecko. Osoby bez zwierząt decydowały się na ten krok rzadziej.
– W Tajpej mówi się żartobliwie, że jeśli widzisz wózek w parku, to większa szansa, że jest w nim pies niż dziecko – mówi Ming-Jen Lin, jeden z autorów badania. Analiza danych wykazała jednak, że zwierzęta domowe często stanowią „próbę generalną” dla osób rozważających rodzicielstwo.
Młode pary, które planują dzieci, coraz częściej decydują się najpierw na adopcję lub kupno psa, aby sprawdzić swoje kompetencje opiekuńcze i odpowiedzialność. To nowe podejście różni się od tradycyjnych modeli rodzinnych, w którym decyzje o dziecku były podejmowane szybciej, z mniejszą rozwagą i rzadziej poprzedzone innymi formami opieki.
Czy dzięki psom jesteśmy lepszymi rodzicami?
Psychologowie i socjologowie zauważają, że opieka nad psem rozwija umiejętności przydatne w wychowaniu dzieci – planowanie, odpowiedzialność, empatię oraz konsekwencję. Osoby posiadające psy częściej wykazują się większą cierpliwością i zdolnością radzenia sobie z codziennymi trudnościami.
Opieka nad czworonogiem pozwala także lepiej zrozumieć dynamikę relacji rodzinnych oraz uczyć się rozwiązywania konfliktów. To z pewnością przydaje się w byciu odpowiedzialnym rodzicem i dobrym wychowaniu własnego dziecka.
Do wyników badań należy podchodzić ostrożnie
Czy więc powinniśmy rozdawać szczenięta, aby zwiększyć liczbę urodzeń w Polsce? Niekoniecznie. Żadna analiza dotycząca jednego kraju nie dowodzi, że ten sam schemat powtórzyłby się gdzie indziej.
Badanie to powinno jednak skłonić do refleksji tych, którzy chętnie obarczają winą za kryzys demograficzny decyzje pewnej grupy ludzi. Spadający wskaźnik urodzin ma wiele przyczyn, a większość z nich ma podłoże ekonomiczne czy mieszkaniowe. Znalezienie rozwiązania tego problemu może być bardzo trudne, ale nie obwiniajmy o to szczeniąt.
Źródło: National Taiwan University
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

