Reklama

Badanie poświęcone reakcji komórek jelitowych na hormony może pomóc wyjaśnić, dlaczego kobiety doświadczają częstszego i silniejszego bólu brzucha niż mężczyźni. Naukowcy z San Francisco właśnie znaleźli winnego.

Kobiety dwa razy częściej chorują na zespół jelita drażliwego

Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekłe zaburzenie czynnościowe jelit, charakteryzująca się nawracającymi bólami brzucha oraz zmianami w rytmie wypróżnień. Dotyka ono 10–15% populacji na całym świecie, ale to kobiety diagnozowane są z tym schorzeniem nawet dwa razy częściej niż mężczyźni.

Objawy IBS, takie jak wzdęcia, zaparcia czy biegunki, często nasilają się pod wpływem stresu lub określonych pokarmów. Jak dotąd przyczyny tej płciowej różnicy w zachorowalności były niejasne, ale właśnie się to zmienia. Na jelita działają… hormony.

Wszystkiemu winien estrogen

Zespół badawczy pod kierownictwem neurofizjologa Davida Juliusa z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco przeprowadził pionierskie badania na myszach, które sugerują, że estrogen – główny kobiecy hormon płciowy – może zwiększać wrażliwość nerwów jelitowych na bodźce bólowe. Odkrycia te zostały opublikowane 18 grudnia 2025 roku w prestiżowym czasopiśmie „Science”.

W ramach eksperymentów zespół porównał reakcje bólowe jelit u samców i samic myszy. Wyniki wykazały, że samice myszy miały wyższy poziom wrażliwości jelit już w stanie spoczynku. Co więcej, po usunięciu jajników, co spowodowało obniżenie poziomu estrogenu, ich reakcje na ból uległy znacznemu osłabieniu. Przywrócenie estrogenu doprowadziło do ponownego wzrostu wrażliwości.

W jaki sposób ból zależny jest od hormonów?

To teraz trochę teorii. Badacze skupili się na lokalizacji receptorów estrogenu w jelitach. Ku ich zaskoczeniu znajdowały się one w rzadkich komórkach jelita zwanych komórkami L. Estrogen je aktywował, a te z kolei zwiększały produkcję receptora OLF78.

Receptor OLFR78 odpowiada za wykrywanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Są one ubocznymi efektami trawienia. Ich obecność z kolei wywołuje wydzielanie hormonu PYY, który sygnalizuje naszemu organizmowi, że jesteśmy najedzeni.

Jak się jednak okazało, PYY wpływa również na komórki enterochromafinowe, pobudzając je do wydzielania serotoniny – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za aktywację nerwów bólowych.

Nowe terapie mogą poradzić sobie z zespołem jelita drażliwego

Zidentyfikowanie tego procesu stanowi klucz do rozwiązania zagadki większej wrażliwości jelit u kobiet. Genetycznie zmodyfikowane samice myszy, u których usunięto receptory estrogenu w komórkach L, wykazywały znacząco obniżoną wrażliwość nerwową oraz mniejsze uwalnianie serotoniny.

To odkrycie może otworzyć drogę do opracowania nowych terapii. Jak podkreśla David Julius, OLFR78 i PYY to potencjalne cele leczenia, które mogłyby przynieść ulgę pacjentkom z IBS. Co więcej, może to także wyjaśniać, dlaczego niektóre diety – takie jak dieta low FODMAP, ograniczająca spożycie cukrów fermentowanych przez bakterie jelitowełagodzą objawy IBS.

Co to oznacza dla kobiet?

Wahania poziomu estrogenu podczas cyklu menstruacyjnego mogą wpływać na nasilenie objawów IBS – mówi prof. Marissa Scavuzzo. Dodaje, że badanie to potwierdza realne doświadczenia kobiet, których dolegliwości często były bagatelizowane.

Znaczenie odkrycia wykracza poza kobiety w wieku reprodukcyjnym. Wyniki mogą mieć istotne implikacje także dla kobiet po menopauzie oraz osób przechodzących terapię hormonalną. Naukowcy podkreślają jednak, że choć badania na myszach dostarczają cennych wskazówek, konieczne są dalsze badania kliniczne na ludziach, aby potwierdzić mechanizm działania w organizmie człowieka.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że mechanizm hormonalny odkryty przez zespół z San Francisco rzuca nowe światło na związek pomiędzy hormonami a bólem jelit. To ważny krok w stronę bardziej spersonalizowanego i skutecznego leczenia IBS – schorzenia, które dotyka milionów kobiet na całym świecie.

Źródło: Science

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama