Reklama

W ciągu ostatnich kilku lat świat oszalał na punkcie niewielkiego zielonego bohatera z uniwersum „Star Wars”, którego fani szybko ochrzcili mianem „Baby Yody”. Grogu – z ogromnymi oczami, dużą głową, drobnym ciałem i charakterystycznymi uszami – niemal natychmiast stał się internetowym fenomenem. Media społecznościowe zalały memy, gadżety i tysiące wyznań miłości do bohatera, który nie musi nawet nic mówić, by wywoływać emocje. Psychologowie i etolodzy zwracają jednak uwagę, że popularność postaci może nie być przypadkowa. Za sympatią wobec Grogu ma stać tzw. teoria „baby schema”.

Dlaczego Grogu wydaje się ludziom tak uroczy? Naukowcy mają konkretne wyjaśnienie

Fenomen Grogu od początku wykraczał daleko poza zwykłą popularność serialowej postaci. Naukowcy zwracają jednak uwagę, że za tym sukcesem stoją nie tylko emocje fanów „Gwiezdnych Wojen”, ale także konkretne mechanizmy biologiczne i psychologiczne. Zdaniem badaczy Grogu został niemal perfekcyjnie zaprojektowany zgodnie z teorią tzw. baby schema, czyli „schematu niemowlęcego” opracowanego przez austriackiego etologa Konrada Lorenza. Według tej koncepcji ludzie instynktownie reagują opiekuńczo na określone cechy wyglądu przypominające niemowlęta.

Chodzi przede wszystkim o bardzo duże oczy, niewielki nos i podbródek, wysokie czoło, zaokrągloną twarz czy nieproporcjonalnie dużą głowę względem reszty ciała. Grogu posiada praktycznie wszystkie te elementy jednocześnie. Badacze podkreślają, że jego wygląd nie jest przypadkowy – ogromne ciemne oczy, powolne ruchy, drobna sylwetka i charakterystyczne uszy uruchamiają w mózgu mechanizmy odpowiedzialne za troskę oraz empatię.

Lubimy postacie o dziecięcym wyglądzie

W artykule naukowym „Semiotic Perception of Cuteness in Grogu” autor wskazuje, że twórcy postaci świadomie wykorzystali mechanizmy opisane przez Lorenza, które od dziesięcioleci funkcjonują również w animacji i popkulturze. Podobne rozwiązania stosowano wcześniej m.in. przy projektowaniu Myszki Miki, bohaterów Disneya czy postaci anime. Badania cytowane przez autora pokazują, że cechy dziecięce aktywują obszary mózgu związane z nagrodą i pozytywnymi emocjami, w tym korę oczodołowo-czołową odpowiedzialną za reakcje emocjonalne i przywiązanie. Co istotne, reakcja ta pojawia się niezależnie od kultury czy wieku odbiorców. Psychologowie podkreślają, że ewolucyjnie taki mechanizm miał pomagać w przetrwaniu gatunku – dorośli, którzy odczuwali silniejszą potrzebę opieki nad młodymi, częściej dbali o potomstwo. W przypadku Grogu biologiczny odruch został przeniesiony na fikcyjną postać, która mimo że nie przypomina człowieka, wywołuje niemal identyczne emocje jak małe dziecko lub młode zwierzę. To właśnie dlatego wiele osób reaguje na niego bardziej instynktownie niż racjonalnie.

„Słodka agresja” i Grogu. Dlaczego ludzie chcą go przytulić albo... ugryźć?

Popularność Grogu badacze tłumaczą również zjawiskiem określanym jako „cute aggression”, czyli „słodka agresja”. Termin ten opisuje paradoksalną reakcję emocjonalną, kiedy coś wydaje się tak urocze, że wywołuje potrzebę ściskania, gryzienia lub szczypania – oczywiście bez chęci wyrządzenia krzywdy. Psychologowie cytowani przez „Psychology Today” zauważają, że wiele osób reagowało na Grogu właśnie w taki sposób, publikując w internecie komentarze typu: „Jest tak słodki, że nie mogę tego znieść”. Badania wykazały, że osoby odczuwające „słodką agresję” mają zwiększoną aktywność obszarów mózgu odpowiedzialnych za emocje i system nagrody. Zdaniem naukowców jest to sposób organizmu na regulowanie nadmiaru pozytywnych emocji – mózg próbuje przywrócić równowagę, gdy uczucie zachwytu staje się zbyt intensywne.

Autorzy analiz zwracają uwagę, że Grogu działa na widzów nie tylko wyglądem, ale również zachowaniem. Postać niemal nie mówi, porusza się nieporadnie, wydaje ciche dźwięki i często sprawia wrażenie bezbronnej, co dodatkowo wzmacnia mechanizm opiekuńczy. W badaniu Uniwersytetu w Tartu podkreślono także znaczenie relacji między Grogu a Din Djarinem. Zdaniem autora serial wykorzystuje klasyczny motyw rodzicielskiej więzi, który jeszcze mocniej angażuje emocjonalnie odbiorców. Grogu staje się więc nie tylko „uroczą maskotką”, ale symbolicznym dzieckiem wymagającym ochrony.

Co ciekawe, badacze zauważają również, że twórcy bardzo świadomie zestawili bohatera z surowym, zamkniętym w zbroi Mandalorianinem. Kontrast pomiędzy milczącym wojownikiem a małym, bezbronnym stworzeniem wzmacnia emocjonalny odbiór całej historii. To właśnie połączenie dziecięcych cech fizycznych, emocjonalnej narracji oraz nostalgii związanej z uniwersum „Star Wars” sprawiło, że Grogu stał się jednym z największych fenomenów współczesnej popkultury – bohaterem, który zainteresował nie tylko fanów science fiction, ale również psychologów, etologów i badaczy kultury popularnej.

Źródła: Psychology Today, University of Tartu

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...