Reklama

Rośnie zainteresowanie poszukiwaniem alternatywnych, bardziej humanitarnych metod prowadzenia badań naukowych z wykorzystaniem zwierząt. Jednym z rozważanych rozwiązań jest wykorzystanie zwierząt zabitych na drodze. Według najnowszego przeglądu ponad 300 badań takie podejście może być bardzo skuteczne – na różnych poziomach. Nie wszyscy się jednak zgadzają.

Zastosowanie zwierząt zabitych na drodze w badaniach naukowych

Autorzy przeglądu podkreślają, że użycie zwierząt, które tragicznie zginęły na drodze może wpisywać się w wariację zasady 3R – udoskonalnie (z ang. refinement), zastąpienie (z ang. replacement) i ograniczenie (z ang. reduction). Ma ona na celu minimalizować cierpienie zwierząt w nauce i ograniczyć testy na zwierzętach.

Szczątki zwierząt mogą zastąpić próbki pobierane od żywych, hodowanych w laboratoriach istot.

Przegląd 312 badań: czy to może działać?

W przeglądzie naukowcy przeanalizowali setki badań opublikowanych w latach 1900–2025, w których wykorzystano szczątki zwierząt w celach innych niż monitorowanie kolizji drogowych. Badania obejmowały co najmniej 650 gatunków – najwięcej ssaków, ale również ptaki, gady, płazy i bezkręgowce.

Ustalono 26 ogólnych kategorii oraz 91 szczegółowych zastosowań materiału pochodzącego od zwierząt potrąconych. Wśród nich znalazły się takie dziedziny jak anatomia, mikrobiologia, ekologia, zdrowie i edukacja weterynaryjna.

Zaskakujące przypadki wykorzystania potrąconych zwierząt

Niektóre badania opisywały nietypowe zastosowania. Przykładowo, w badaniach nad ewolucją użyto DNA węży potrąconych na drogach, zamiast hodować je w terrariach. W innym przypadku analiza złamań u ssaków dostarczyła danych do opracowania lepszych metod leczenia zwierząt, które przeżyły kolizje.

Są również przykłady wykorzystania szczątków jako przynęty w badaniach populacyjnych innych gatunków, przy czym każdorazowo zaznaczano konieczność zachowania szacunku dla martwych zwierząt i przestrzegania zasad etycznych.

Etyczne i praktyczne kwestie wynikające z wykorzystania „roadkilli”

Badacze zauważają, że szczątki zwierząt mogą w wielu przypadkach dostarczyć cennych danych bez konieczności ingerencji w życie dzikich populacji czy „porywania” osobników do życia w laboratorium. Mogą też służyć jako materiał do nauczania przyszłych weterynarzy czy biologów, minimalizując potrzebę pracy z żywymi zwierzętami.

Zastosowanie szczątków w nauce może być również korzystne z punktu widzenia ochrony przyrody, pozwalając na lepsze poznanie populacji dzikich zwierząt i ich interakcji ze środowiskiem.

Czy powinniśmy korzystać ze szczątków zwierząt zabitych na drogach?

Badacze zwracają uwagę na jakość próbek: ta może być niska ze względu na rozkład czy uszkodzenia ciała. Wymagane są także odpowiednie przystosowanie prawne i zezwolenia, a ich brak może stanowić istotną barierę.

Pojawia się również ryzyko błędów próbki, ponieważ kolizje nie są zdarzeniami losowymi – określone gatunki i gorzej przystosowane osobniki mogą być bardziej narażone. Dlatego sugeruje się zbieranie materiału z różnych rodzajów dróg i przy różnych prędkościach.

Ważną kwestią jest także odpowiedzialność etyczna. Naukowcy podkreślają, że wszystkie działania związane z wykorzystaniem szczątków muszą odbywać się z poszanowaniem ich godności. Czy powinniśmy więc wykorzystywać martwe zwierzęta? Może to ograniczyć cierpienie zwierząt laboratoryjnych, ale badacze wciąż się spierają. To jednak krok w dobrą stronę.

Źródła: Biology Letters, Nencki Institute

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama