Reklama

Historia opisana w prestiżowym czasopiśmie medycznym „Oxford Medical Case Reports” brzmi jak scenariusz filmowy. Kobieta bawiła się na ślubie swojej córki, przeżywając jedne z najpiękniejszych chwil w swoim życiu. Problem w tym, że przez kolejne trzy dni po uroczystości nieustannie skarżyła się na duszności i silny ból w klatce piersiowej. Gdy w końcu trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, lekarze natychmiast wdrożyli procedury ratunkowe, podejrzewając, że w jej tętnicach wieńcowych uformował się groźny zakrzep.

Zawał, którego nie było. To „syndrom złamanego serca”

Wyniki badań kobiety były jednak… niecodzienne. Naczynia krwionośne pacjentki okazały się całkowicie drożne, a mimo to jej lewa komora serca nienaturalnie się rozdęła, drastycznie osłabiając zdolność organu do pompowania krwi.

Lekarze zdiagnozowali u niej kardiomiopatię stresową, znaną w medycynie jako zespół takotsubo (TTS). Zazwyczaj schorzenie to nosi potoczną nazwę „zespołu złamanego serca”, ponieważ wyzwalają je ekstremalnie traumatyczne przeżycia – śmierć bliskiej osoby, rozwód czy nagła utrata pracy.

W tym przypadku mechanizm był identyczny, ale bodziec zupełnie inny. Kobieta padła ofiarą „syndromu szczęśliwego serca”. Okazuje się, że ludzki mózg nie zawsze potrafią odróżnić stres od radości. Nagła eksplozja pozytywnych emocji wywołała w organizmie pacjentki potężny wyrzut hormonów stresu (m.in. adrenaliny), który dosłownie sparaliżował mięsień sercowy.

Japońska pułapka na ośmiornice w sercu pacjentki

Nazwa takotsubo nie jest przypadkowa. Schorzenie to opisano po raz pierwszy w Japonii w latach 80. XX wieku. Zauważono wówczas, że rozdęta i sparaliżowana lewa komora serca pacjentów przypomina kształtem tradycyjne, ceramiczne naczynie do łowienia ośmiornic (jap. tako-tsubo).

Kardiomiopatia stresowa to niezwykle rzadkie, ale bardzo groźne zjawisko. Szacuje się, że dotyczy 1–3% wszystkich pacjentów z podejrzeniem zawału. Wariant wywołany radością jest z kolei absolutnym marginesem medycyny – z danych klinicznych wynika, że „szczęśliwe serce” odpowiada zaledwie za 4% z wszystkich diagnoz TTS. Co ciekawe, choć na kardiomiopatię stresową chorują głównie kobiety w wieku pomenopauzalnym, w przypadku bodźców pozytywnych (np. wygranej na loterii, ślubu, narodzin wnuka) odsetek chorujących mężczyzn jest zauważalnie wyższy niż przy bodźcach negatywnych.

Jednak można umrzeć ze szczęścia

Lekarze z Mount Sinai w Nowym Jorku alarmują, by tego stanu nie bagatelizować. Zespół takotsubo jest w pełni odwracalny, ale w ostrej fazie może być równie śmiertelny co klasyczny zawał mięśnia sercowego. Szczęśliwie 65-letnia pacjentka wróciła do pełni zdrowia, a na łamach medycznego raportu zaznaczyła, że mimo incydentu z radością „czeka na kolejne szczęśliwe chwile w życiu swoich pozostałych dzieci”. Aż dziwnie życzyć jej szczęścia, prawda?

Źródło: Oxford Medical Case Reports

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...