Chłopiec czy dziewczynka u władzy? Tak dzieci widzą autorytet – naukowcy przebadali kilkaset dzieci
Czy przedszkolaki uważają, że chłopcy powinni rządzić światem? Naukowcy zbadali, jak setki dzieci dzielą cenne nagrody między „szefa” a „podwładnego”. Wyniki rzucają nowe światło na to, jak w naszych głowach rodzi się poczucie równości i czy faktycznie faworyzujemy mężczyzn u władzy.

Nierówności na tle płci są na porządku dziennym. Nawet w dążącej do równości Unii Europejskiej z jakiegoś powodu kobiety zarabiają średnio o 12% mniej za godzinę pracy niż mężczyźni. W naszym kraju luka płacowa jest niższa od średniej unijnej i wynosi 7,8%.
Z jakiego powodu kobiety zarabiają mniej na tym samym stanowisku? Bo są kobietami, nie ma na to innego wytłumaczenia. Nierówności dotyczą również dostępu kobiet do awansów na najwyżej płatne stanowiska. Trafia ich tam zdecydowanie mniej niż mężczyzn.
Skąd biorą się takie różnice? Kiedy zaczynają się pojawiać takie nierówności? Czy dzieci uznają męską dominację nad kobietami za uzasadnioną? Ten temat rozpoznali naukowcy, którzy postanowili zbadać sprawę u kilkulatków i dowiedzieć się, czy już w tym wieku widoczne są przejawy dyskryminacji.
Badania w przedszkolach
Badacze z francuskich uniwersytetów postanowili sprawdzić, czy dziecięce intuicje wspierają „męski przywilej”, czy może kierują się zupełnie innymi zasadami. Wyniki opublikowano na łamach czasopisma „Child Development”. W badaniu wzięło udział 653 dzieci w wieku od 3 do 8 lat z Francji. Zostały one zrekrutowane z obszaru metropolitalnego Lyonu we Francji.
Naukowcy przeprowadzili testy w konkretnych placówkach edukacyjnych i wychowawczych, którymi były:
- 10 przedszkoli,
- 9 szkół publicznych,
- 1 centrum rekreacji.
Jak zbadać tendencje nierówności?
Naukowcy opowiedzieli dzieciom historię o dwóch postaciach, które wspólnie planowały zabawę. Jedna z nich – postać dominująca – zawsze narzucała swoje zdanie i wybierała gry. Druga – postać podległa – musiała się dostosować. Postacie te były rówieśnikami dzieci, co ułatwiało badanym identyfikację z sytuacją.
Kluczowym momentem był podział nagród. Dzieci otrzymały trzy naklejki, które miały rozdzielić między bohaterów. Trzy to liczba nieparzysta, więc nie dało się ich podzielić po równo – ktoś musiał dostać więcej. Komu dać bonus? Skutecznemu liderowi czy podwładnemu? Naukowcy sprytnie zmieniali płeć postaci w różnych grupach. Dzięki temu mogli sprawdzić, czy chłopiec u władzy jest traktowany inaczej niż dziewczynka o tej samej pozycji.
Dla kogo naklejka? To nie takie proste
Wyniki badania można uznać za optymistyczne. Okazało się, że dzieci wcale nie faworyzują męskiej władzy. Postać dominująca nie dostawała więcej naklejek tylko dlatego, że była chłopcem. Okazało się jednak, że kluczowy dla decyzji jest wiek dziecka. Najmłodsze maluchy (3–4 lata) częściej nagradzały „szefa” niezależnie od jego płci. Dla trzylatka ktoś, kto rządzi, jest jak superbohater – wydaje się kompetentny i warto z nim trzymać.
Sytuacja zmienia się radykalnie u siedmiolatków i ośmiolatków. Starsze dzieci wolały dawać więcej naklejek postaci podległej. Wykazały się one zatem empatią i chęcią naprawienia nierówności. Badanie ujawniło też efekt „własnej drużyny” – dzieci chętniej wspierały postacie tej samej płci, co one. Było to szczególnie widoczne u dziewczynek, które mocniej faworyzowały inne dziewczynki niż chłopcy chłopców.
Przyszłość badań nad postrzeganiem autorytetu wśród dzieci
Dzieci wcale nie poważają autorytetu mężczyzn mniej, ale też nie przyznają mu specjalnych przywilejów ani większej legitymizacji w porównaniu do autorytetu kobiet. Ale już czterolatki mają świadomość, że w świecie dorosłych to mężczyźni częściej sprawują władzę – wynika z najnowszego badania.
Naukowcy zastrzegają, że konieczne są dalsze badania i to poza Europą, aby ustalić, czy legitymizacja męskiej władzy może pojawić się w innych sytuacjach lub kulturach, czy też tego typu uprzedzenia rozwijają się w późniejszym wieku.
Źródło: Child Development
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

